Klienci Volkswagena zamawiają w Niemczech więcej samochodów z silnikiem Diesla. Kasandryczne złorzeczenia większości mediów nt. silników Diesla, po raz kolejny mijają się z prawdą. Kto raz doznał olśnienia w dziale zużycia paliwa i długich przebiegów najnowszych diesli, pragnie kolejnego modelu z tym oszczędnym i coraz czystszym silnikiem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Klienci Volkswagena w Niemczech ponownie składają coraz więcej zamówień na samochody napędzane silnikami wysokoprężnymi. W 2018 roku udział zamówień na auta z najnowocześniejszymi turbodieslami pod maską wzrósł do 43 procent. Rok wcześniej wyniósł 39 procent. Popyt na samochody z silnikami o zapłonie samoczynnym był szczególnie duży wśród klientów prywatnych i niemal się podwoił – z 15 procent w 2017 roku do 27 procent w ubiegłym roku.
- Udział zamówień na samochody z silnikiem Diesla wzrósł do 43 procent w 2018 roku, z 39 procent w 2017
- W 2018 roku klienci prywatni zamówili prawie dwa razy więcej aut z silnikami wysokoprężnymi niż w 2017 roku
- W Niemczech debata na temat silników wysokoprężnych jest obciążona emocjonalnie i często odbiega od faktów. Biorąc pod uwagę wysoką wydajność silników Diesla i świetne osiągi aut napędzanych wysokoprężnymi jednostkami napędowymi, jeszcze przez długie lata pozostaną one ważną technologią szczególnie dla tych, którzy podróżują na długich dystansach. Mimo zmian klimatycznych – powiedział Jürgen Stackmann, członek zarządu Volkswagena ds. sprzedaży
Pisaliśmy o tej spiskowej teorii wielokrotnie, wypowiadał się w tym temacie prezes Daimlera dr Dieter Zetschke. Jednak naszym zdaniem powrót Volkswagena do nowych silników Diesla jest zupełnie inny. Przypomnijmy tylko, że Boliwia, jedno z największych państw, które eksportuje lit, odmówiła koncernowi z Wolfsburga udziału w wydobywaniu tego pierwiastka ziem rzadkich. Lit bowiem jest potrzebny jak tlen człowiekowi, do produkcji akumulatorów, do samochodów elektrycznych.
Silniki Diesla pomagają producentom aut w osiągnięciu progów emisji gazów cieplarnianych. Spalanie w dieslu jest wydajniejsze, a wysokoprężne jednostki napędowe emitują do 15 procent mniej dwutlenku węgla niż porównywalne silniki benzynowe. Korzyści w związku z emisją CO2 są jeszcze większe w przypadku dużych samochodów. Najnowsza generacja silników wysokoprężnych Grupy Volkswagen (EA288 evo) osiąga niższe poziomy emisji i emituje o nawet 10 g mniej dwutlenku węgla na kilometr w porównaniu z silnikami poprzedniej generacji (według NEDC).
- przeczytaj także:
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: Volkswagen, mototarget.pl![]()
