Pierwszy z ośmiu zamówionych przez LOT Boeingów 787 Dreamliner wylądował w Warszawie przed południem. To jakościowy skok polskiego przewoźnika, ale szum medialny przysłonił kłopoty premiera Tuska, w negocjacjach w Brukseli.
fot. LOT
Marketingowcy chwalą się, że LOT został najnowocześniejszym przewoźnikiem w Europie. Dlaczego, bo Dreamlinery są ekonomiczne, mają daleki zasięg i są bezpieczne. Dzięki poszyciu z włókien kompozytowych są lekkie, dzięki temu spalają o 1/5 mniej paliwa niż konkurencja.
Na lotnisku Chopina lądowanie pierwszego Dreamlinera było niezwykle ciekawe dla licznie przybyłych gości, fanów lotnictwa i fotografów (stalkerzy). Pierwsza maszyna przeszła chrzest bojowy w fontannie wody z dwóch wozów strażackich.
Cena katalogowa takiej maszyny o ok. 206 mln dol., ale rzecznik prasowy LOT-u nie ujawnił szczegółów całej transakcji. Najprawdopodobniej pierwszy lot odbędzie się do Kraju Środka. Chiny, w obie strony, mają kosztować wyjątkowo okazyjnie.
fot. LOT
LOT, będąc pierwszą w Europie linią lotniczą, w której flocie pojawi się supernowoczesny B 787, zdecydował wykorzystać tę okazję do odświeżenia dotychczasowego malowania swoich samolotów. Nie jest ono jednak zerwaniem z tradycją, a raczej projektem łączącym chlubną przeszłość narodowego przewoźnika ze współczesnym designem.
- LOT, będąc firmą nowoczesną, nie boi się zmian i jednocześnie jest świadom, że nowoczesność nie polega na negacji przeszłości, a raczej kreatywnym i przemyślanym łączeniu elementów. To podejście można wyczytać z projektu odświeżonego malowania - mówi Andrzej Pągowski, artysta grafik i projektant, członek kapituły składającej się z uznanych grafików oraz specjalistów z zakresu kreowania wizerunku i marki, która opiniowała projekt malowania
Źródło: LOT, Maciej Pleśniewski, Warszawa