Pijany maszynista kierował składem towarowym w Kluczborku

Na stację kolejową w Kluczborku wjechał skład towarowy. Maszynista  zgłosił, że pali się lokomotywa. Strażacy ugasili pożar, a policjanci przeprowadzili rutynową rozmowę z maszynistą. Zdziwienie funkcjonariuszy sięgnęło zenitu. Maszynista miał w  wydychanym powietrzu 1,5 promila alkoholu!

fot. KPP Kluczbork

To nie pierwszy tego typu przypadek na kolei. Kilka lat temu pijany maszynista próbował prowadzić pociąg pasażerski z Jeleniej Góry do Gdyni. Czujność pasażerów była jednak na właściwym miejscu i służby odpowiedzialne za ten stan rzeczy  zareagowały natychmiast.

W przypadku maszynisty z Kluczborka, na tę chwilę, nie wiemy dlaczego zapaliła się lokomotywa. Ważniejszy jest jednak problem stanu trzeźwości pracownika kolei, któremu powierzono tak odpowiedzialne zadanie.

- Policjanci zabezpieczyli teren, a po ugaszeniu lokomotywy przez strażaków przystąpili do jej oględzin - relacjonują kluczborscy mundurowi

Szybko okazało się, że 58-latek prowadził  skład „pod wpływem”.  Badanie alkomatem pokazało, że miał on ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, co potwierdzili funkcjonariusze.

Maszyniście zatrzymano uprawnienia do prowadzenia pociągów. Kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości w ruchu lądowym, powietrznym i wodnym jest zagrożone karą 2 lat pozbawienia wolności /art. 178a kk/. O tym, czy było to przestępstwo czy wykroczenie zadecyduje sąd.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: KPP Kluczbork

Publish modules to the "offcanvas" position.