Nie żyje Adam Słodowy, najpopularniejszy prowadzący program dla majsterkowiczów - "Zrób to sam". Zmarł w wieku 96 lat w Warszawie, informację o śmierci genialnego inżyniera, majora LWP potwierdziła żona Bożena Słodowy.
fot. Ireneusz Sobieszczuk, archiwum TVP
Adam Słodowy był genialnym propagatorem majsterkowania w okresie, gdy królowały telewizory czarno-białe takie jak: Koral, Agat, Beryl czy Neptun. Wtedy był zaledwie jeden program TVP, nieco później rozpoczęto nadawanie II programu TVP. Nikt, tak jak inż. Słodowy, b. oficer Ludowego Wojska Polskiego nie potrafił przekazać czasem skomplikowanych rzeczy natury technicznej. Był nie tylko genialnym majsterkowiczem, ale także świetnym nauczycielem (wykładał w Oficerskiej Szkole Artylerii i w Wojskowej Akademii Technicznej) i propagatorem majsterkowania. Potrafił z niczego zrobić „coś”.
Warto tylko dodać, że w tamtych czasach nie było ani portali aukcyjnych, sklepów dla majsterkowiczów, ani porządnych pralek. O tym, gdzie "zdobyć", bo tak to trzeba nazwać, potrzebne elementy, czym je zastąpić, jak obrobić mechanicznie, radził właśnie Adam Słodowy. Jak sam mówił, gdy miał zły dzień... rozbierał budzik na najdrobniejsze śrubki i składał całość do stanu oryginału. Często też mówił, że "nie ma ludzi zdolnych i niezdolnych, są jedynie cierpliwi i niecierpliwi".
Dziś zachwycamy się panami: Duda i Klimkiem, ale gdyby Adam Słodowy miał taką dostępność do części i podzespołów plus fundusze, już dawno jeździlibyśmy polskim samochodem elektrycznym. Naszym zdaniem to był talent na miarę Thomasa Edisona czy Elona Muska.
Przypomnijmy, że na wniosek Dzieci, Adam Słodowy został Kawalerem Orderem Uśmiechu.
redakcja autoflesz.com![]()