Firestone Winterhawk4 235/50R18 w praktyce – raport z jazdy górskiej

W nawiązaniu do artykuły prezentującego opony zimowe dla wymagających użytkowników SUV-ów,  jesteśmy winni ocenę opon zimowych Firestone Winterhawk 4 235/50R18 w warunkach górskich. Przez całe dwa tygodnie – w okresie ferii - mogliśmy sprawdzić te opony w Karkonoszach, Rudawcach Janowickich, na Przełęczy Okraj, a także na podjazdach w rejonie Sokolika ("Schronisko Szwajcarka").

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Opony Firestone Winterhawk 4 235/50R18 to nowość mijającego sezonu 2021/2022. Myliłby się jednak ten, kto już myśli o zmianie opon zimowych na letnie. Przez ostatnie kilka dni, szczególnie w nocy mamy temperatury dochodzące do – 7 st. C, w górach, zwłaszcza  w górnych partiach Karpacza, Borowic, Kowarach  czy Karpnik (Sokolik) nadal jest lód i zmrożony śnieg. Ale wiosnę już czuć, bo pierwsze przebiśniegi zakwitły wyjątkowo szybko w bydgoskiej Dolinie Pięciu Stawów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Temat tych opon zimowych, bez prób i jazd w warunkach śniegowych, prezentowaliśmy na początku grudnia ubiegłego roku. Dziś ocena tych opon zawierająca niemal całe spektrum, jakie przeniosła  tegoroczna zima.

Przede wszystkim na  śniegu są znakomite, podjazdy pod „Schronisko Szwajcarka” o dużym nachyleniu  i na zmrożonym śniegi nie powodowały jakichkolwiek uślizgów. Bieżnik jest tak skonstruowany, że opony wgryzały się nawet w zbrylony śnieg, szuter a napotkane korzenie drzew nie stanowiły problemu. Zjazd ze Szwajcarki to bardzo ciekawe i jednocześnie bezpieczne przeżycie, tam gdzie mieści się tylko jeden samochód (bardzo wąski zjazd i podjazd), samochód z napędem 4x4 bezproblemowo, z dużym zapasem bezpieczeństwa operuje na zjeździe. Podobnie było na Polanie Jakuszyckiej czy  Przełęczy Okraj.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W Kotlinie Jeleniogórskiej było też kilka dni typowo angielskiej pogody, śnieg z deszczem i kałuże. Tu także aquaplaning był pod kontrolą. Opony nie traciły przyczepności i pewnie prowadziły SUV-a  4x4 w dość ostrych zakrętach (np. słynna Kapela czy Biały Jar w Karpaczu). Warto podkreślić że jazda SUV-em w górach (z napędem 4x4), zwłaszcza  w trudnych warunkach pogodowych, to już znaczny handicap na samym starcie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Przypomnijmy tylko, iż  opony zimowe Firestone Winterhawk 4 235/50R18 mają jodełkowy wzór  bieżnika i znak „śnieżynki”.*

*/  3PMSF (Three Peak Mountain Snow Flake – śnieżynka na tle trzech szczytów górskich) i M+S (ang. mud and snow – błoto i śnieg)

Warto dodać, że w niektórych krajach np. Austria na oponach posiadających symbol M+S, a nie 3PMSF, kierowca może dostać mandat. Zgodnie z prawem oznaczenie (tylko) M+S nie oznacza bowiem przystosowania do warunków panujących w sezonie zimowym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Naszym zdaniem, w tym przedziale cenowym, biorąc pod uwagę zaliczony test zimowy, opony Firestone okazały się cichym faworytem. I z całą odpowiedzialnością możemy je polecić innym użytkownikom. „Zimówki” te nie są głośne (71 dB), dobrze też radzą sobie na suchej nawierzchni. Nie stwierdziliśmy też  znacznego zużycia tych opon, jak to było w przypadku Nokianów WR D4.

Nasza ocena: 5,8/ 6,0 pkt.  możliwych pozostaje niezmieniona.

przeczytaj także: 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.