Widzieliśmy już różne wypadki. Ten, który przytrafił się w Auto Club Speedway mógł skończyć się znacznie gorzej. Wszystko zaczęło się od wadliwej felg firmy Cor Precise (20x9,5 oraz 20x0,5 z tyłu).
fot. nagtroc.org
Nie wiemy, czy pokazane na zdjęciach alufelgi instruktor i kierowca rajdowy (w jednej osobie) zakupił z gwarancją, czy w ramach tzw. okazji. Jedno jest pewne – data produkcji 2011 rok. Opony to Michelin Pilot Super Sport, a zaciski hamulcowe to AP Racing.
Jak opisuje instruktor, jadąc na torze Auto Club Speedway poczuł utratę przyczepności, udało mu się opanować samochód, mimo ewidentnej usterki przedniego prawego koła.
Okazało się, że wspominana felga Cor Precise pękła w najsłabszych miejscach, jak porcelanowa koronka. Na szczęście obyło się bez tragedii, ale co-driver odniósł wielonarządowe obrażenia ciała. Uraz pozostał, zwłaszcza że firma Cor nie poczuwa się do winy. W wyjaśnieniach podała jedynie, że ten wzór felgi nie nadaje się na dłuższe obciążenia, a takie panują na torze.
fot. nagtroc.org
Zobaczcie sami co pozostało z wadliwej felgi, nic nie wskazuje też na to, że wadliwa mogła być opona i „wystrzelić”. Instruktor jedynie opisuje, że pękniecie felgi spowodowało demolkę w prawym nadkolu.
Źródło: nagtroc.org