Kawasaki lubi szokować. Udanie kontynuuje powystawową promocję, jaka odbyła się w Mediolanie na Salonie EICMA. Dokładnie, chodzi nam o model Kawasaki Z1000 MY 2014, który ukaże się zarówno w szaro-zielonym malowaniu, jak i szarym metaliku.
fot. motorcycle.usa
Cena tej zabawki to 11.999 dolarów, ale wszelkie dodatki i pakiety wyposażenie będą ostro windować cenę tego sportowego turystyka.
Nowy model Z1000 produkuje 142 KM przy 10000 obr./min 109,8 Nm przy 73000 obr./min. W opcji dostaniemy ABS, światła LED-owe i sportowy tłumik 4x2x2.
Tym razem Kawasaki nie będzie ścigać się na niutonometry. Są bowiem na rynku mocniejsze gepardy: KTM 1290 Super Duke R 180KM, BMW S1000RR niemal 190 KM czy Aprilia Aprilia Tuono V4R 170 KM.
Szefowie Kawasaki wyznają jednak inną filozofię Sugomi:
- Zamiast być najszybszym czy najmocniejszym, nowy Z1000 koncentruje się na ogólnych emocjach związanych z jazdą – tak przynajmniej twierdzą
Ale czy to wystarczy, inni też doskonale pomykają po asfalcie. Cena, cóż, to tylko cyferki.
fot. motorcycle.usa
Atrakcyjność modelu sprawdzą już na wiosnę polscy maniacy, czy będą oczarowania mocą 142 kucyków z pojemności 1043 ccm, czas pokaże. Naszym zdaniem model jest dość masywny 220 kg, a kreska nadwozia mocno dyskusyjna. Ma za to ostra jak brzytwa heble: z przodu 310 mm, z tyłu 250 mm Tocico.
Źródło: motorcycle.usa, EICMA