Jak wielu zwolennikom ciężkich motocykli wiadomo, wzorcem stylistycznym dla japońskich motocykli gatunku: chopper, cruiser i turing był i jest Harley-Davidson. Naśladowcom tego stylu wychodziło wiele projektów, raz lepiej a raz gorzej. W głównej mierze dotyczyło to japońskich producentów takich jak Suzuki, Honda, Kawasaki i Yamaha.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Do tego grona dołączył, w tym sezonie, koreański koncern HYOSUNG ze swoimi dwoma modelami: ST7 i AQUILA PRO. Marka znana jest od kilkudziesięciu już lat na zachodnim rynku motocykli, teraz wkracza do Polski. tego fakty nie można przeoczyć.
Skupmy się na pierwszym z nich, czyli ST7
Wygląd ST7 robi bardzo pozytywne wrażenie. Głębokie błotniki, rozłożysta kierownica, baloniaste koła na alufelgach, standardowy, chromowany układ wydechowy 2 w 2 poprowadzony po prawej stronie motocykla, pękaty zbiornik paliwa z „politycznie poprawnie” umieszczoną chromowaną konsolą licznika (czytelność licznika i wyświetlacza elektronicznego zasługuje na mega uznanie), bardzo wygodna kanapa kierowcy a i pasażer(ka) nie będą mieli powodu do narzekań, nawet na długiej trasie. Widać dbałość o szczegóły i dokładność wykonania. Chromowane elementy również wykonane bez zarzutu i w nieprzesadzonej ilości.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Tyle zostało z Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Jelenie nadal czuwają, ale duch jakby nie ten, łezka kreci się w oku, a porządek ogólnowojskowy prysnął wraz z ostatnim rocznikiem podchorążych. WOSR rozwiązano we wrześniu 1997 roku, a Hyosung ST7 to rekrut na tle tej zasłużonej dla kraju i WP szkoły oficerskiej.
Przejdźmy do spraw technicznych
Zawieszenie przednie i tylne na podwójnych amortyzatorach sprężynowo-olejowych spisuje się znakomicie na naszych dziurawych i wyboistych drogach, system przeniesienia napędu za pomocą pasa napędowego osłoniętego piękną chromowaną osłoną był „strzałem w 10”. Na uznanie zasługuje silnik, którego parametry biją japońską konkurencję, w średniej klasie pojemnościowej 750-900 ccm.
Dla porównania (pojemność skokowa/moc):
- HYOSUNG ST7: 678,2 ccm / moc 62,5 KM
- SUZUKI VL 800: 805 ccm / moc 53 KM
- KAWASAKI VN 900: 903 ccm / moc 50 KM
- YAMAHA XVS 950: 950 ccm / moc 54 KM
- HONDA VT 750C 2B: 749 ccm / moc 46 KM
Jak widać koreański rywal jest bezkonkurencyjny w swojej klasie. Układ hamulcowy wyposażony w hamulce tarczowe jest aż nadto wystarczający dla ST7 i pozwala płynnie i bez problemu wyhamować cruisera, bez obawy o brak efektywności. To tyle rozwodzenia się na temat najistotniejszych szczegółów motocykla.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Najważniejsze to wrażenia z jazdy
Po uruchomieniu silnika do razu czuć potencjał, jaki w nim drzemie a wydechy dają przyjemny bulgot jak na widlastą dwójkę przystało. Biegi wchodzą płynnie i bez oporów, co doceni na pewno płeć piękna. Dynamika i przyśpieszenie jest godne podziwu i ciężko sobie wyobrazić, że to tylko 700-setka.
Jazda w zakrętach to czysta przyjemność. Motocykl prowadzi się idealnie bez huśtania i wężykowania a najważniejsze, że nie ma tendencji do „walenia się” na małych prędkościach w ciasnych zakrętach i nawrotach. Dobrze dobrane przełożenia nie zmuszają do częstego „ żonglowania ” dźwignią zmiany biegów, zarówno w miejskich korkach jak i w górzystych terenach; dzięki temu skrzynia biegów dłużej żyje. W czasie jazdy ST7 nie dopatrzyłem się jakichś szczególnych wad, które niweczyłyby dobre wrażenie, jakie sprawił ten motocykl - szczególiki, które może wynajdą jacyś bardziej drobiazgowi posiadacze raczej nie mają wpływu na przyjemność płynącą z jazdy tym koreańskim cruiserem.
Polecam tego cruisera
Motocykl mogę śmiało polecić kierowcom przy wzroście 1,60 a nawet 1,90 m. Spowodowane jest to tym, że koreańscy konstruktorzy chcąc ułatwić życie przyszłym posiadaczom swoich motocykli zaprojektowali system pozwalający regulować odległość podnóżków kierowcy w stosunku do odległości od fotela, stąd też kupujący otrzymuje w zestawie „dziwne pręty”, które okazują się być cięgnami dźwigni zmiany biegów o różnych długościach. Aż dziw bierze, że tak doświadczeni japońscy konstruktorzy nie wpadli na tak genialny pomysł, co na pewno pomogłoby w dostosowaniu pozycji na motocyklu riderom o zróżnicowanym wzroście a nie tylko tym „słusznej postury”.
Cena - klu programu sprzedaży w Polsce
Sprawa chyba najbardziej istotna przy podejmowaniu decyzji o zakupie motocykla, czyli CENA. Również na tym polu koncern Hyosung zostawia rywali w tyle pod względem ceny, jakie oferuje za swoje motocykle.
Tu kolejne porównanie (cena brutto):
- HYOSUNG ST7: 27 779 zł
- SUZUKI VL 800: 36 900 zł
- KAWASAKI VN 900: 35 900 zł
- YAMAHA XVS 950: 33 900 zł
- HONDA VT 750C 2B: 34 000 zł
Podsumowując: całość jest to idealny kompromis między jakością, osiągami i ceną. Dla osób, które zaczynają lub noszącymi się ze zmianą motocykla z małej klasy pojemnościowej na średnią jest to oferta bezkonkurencyjna. Polecam bez wahania.
Autor: Ryszard „RICHI” Chliszcz

