Nie mamy jeszcze zamiaru kończyć sezonu, gdyż Złota Polska Jesień dopieści motocyklistów z całą pewnością. Dziś trafiła się nam perełka polskiej motoryzacji - motorower, na który wystarczy prawo jazdy kat. B. Zetka 50, bo o niej mowa, jest jednym z lepiej wyglądających „ścigaczy” tego coraz chętniej kupowanego segmentu. Model kilkuletni i 4 tys. km przebiegu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Od razu musimy też pochwalić nasz polski ROMET, a dokładniej spadkobierców tego co pozostało po bydgoskiej centrali przy ul. Fordońskiej. Choć to już historia, chwalimy co polskie. Zetka jest tego przykładem, dobrym przykładem.
Motorower dla początkującego bikera, dla pani lub pana - to pewne jak kurs fraka szwajcarskiego - nie oczekujących sportowych osiągów. Jeśli chodzi o estetykę, wykonanie, kamuflaż (lakierowanie) i wyposażenie trudno się tu do czegoś – tak na poważnie – przyczepić. Producent mógł jednak popracować nad końcówką wydechu, tu warto podpatrywać dawnego Simsona S51 50 ccm czy MZ-kę 150 ccm. Ale o wszystkim po kolei...
- Kupiłem ten motorower w salonie, jako nowy z dwuletnią gwarancja, choć mogłem wybrać używany o większej pojemności – mówi Wojciech Javer, szczęśliwy posiadacz 3-letniego egzemplarza
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- O zakupie zdecydował oczywisty fakt braku prawa jazdy kat. A, a do pracy trzeba czymś dojeżdżać. Dziś wiem, że to były bardzo dobrze wydane nieco ponad 4 tys. zł. Jestem bardzo zadowolony z tego egzemplarza – powiedział pan Wojciech
Arkus&Romet może być dumny
Cóż opinia użytkownika nas przekonuje, ale sprawdziliśmy ten egzemplarz w krótkiej jedzie. Wszystko, co tu zostało powiedziane, nie wypowiedziano na wyrost. A producent Arkus&Romet z Dębicy może być dumny z tak pochlebnej opinii użytkownika. Zresztą to nie jedyna pochlebna opinia, podobne o innych modelach usłyszeliśmy podczas rozpoczęcia sezonu motocyklowego w Bydgoszczy.
Silnik jednocylindrowy wzorowany na Hondzie
Jednym z mocniejszych punktów Zetki jest silnik jednocylindrowy, chłodzony powietrzem, ohc i prostą regulacją luzu zaworowego. Jak nam powiedział jego właściciel, silnik ten jest niemal identyczny, jak w Romecie K 125, a wzorowany był na jednostce Hondy CG125.
Warto wspomnieć, że zdławienie pojemności, wyraźnie obniżyło parametry dynamiczne. Motorower rozwija prędkość do 65 km/h (po zdjęciu blokady), a jego mocniejszy brat do 95 km/h. Zwróciliśmy też uwagę na jego wykonanie, z niezbędna ilością niklu i chromu. Do tego kranik rezerwy z trzema punktami regulacji: otwarte, zamknięte, rezerwa.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zbiornik paliwa o pojemności ok. 12 litrów wykonany jest z wytłoczek stalowych, co więcej, ma profesjonalny mechanizm zamykania – jak w motocyklach japońskich (kluczyk). Podczas jazdy ergonomiczne dopasowanie zbiornika „na nogi” nie przeszkadza podczas jazdy.
Hamulce i osprzęt
Hamulce, z przodu pojedyncza tarcza, z tyłu bębny dają radę przy tej pojemności, a przedni widelec teleskopowy również radzi sobie w trudniejszym terenie. Z tyłu klasyczne dwa amortyzatory i przydatny uchwyt do stawiania motoroweru na centralną nóżkę. Uzupełnieniem jest boczna nóżka, częściej wykorzystywana niż wspominany – centralny mechanizm (z czujnikiem rozłączania zapłonu). Aczkolwiek sporo użytkowników twierdzi, iż to nieprzydatny gadżet, cóż właściciel tego Rometu jest innego zdania. Sporym zaskoczeniem są opony, producent zastosował gumy i klasyczną dętkę, jak kiedyś w kultowych "wueskach", "lelkach" czy "bąkach" z okresu PRL-u.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / mały Patryk twierdzi, że to bardzo ciekawy motorower
Elektronika i elektryka
Nie ma tu zbyt rozbudowanego arsenału, ale znaleźliśmy kilka niespodzianek:
- ledowy wskaźnik ilości paliwa z określeniem rezerwy;
- obrotomierz, choć niezbyt dokładny;
- wyświetlacz kolejno zapinanych biegów z pozycją LUZ (dość trudno wychwycić to położenie);
- przełącznik kierunkowskazów zintegrowany z przełącznikiem świateł;
- żarówka H4 w reflektorze głównym;
- przełącznik elektrycznego rozrusznika.
Jazda w praktyce
Po czterech tysiącach kilometrów rozregulowuje się gaźnik, a uruchamianie jednostki nie następuje „od jednego strzału”. Wolne obroty lubią sobie pochodzić na skróty. Nie mniej to drobnostka dla serwisu zajmującego się motocyklami o małych pojemnościach. Wspomnieliśmy o rozruszniku, świetna sprawa w motorowerze, producent przewidział także możliwość odpalania z tzw. kick startera, jak to było kiedyś w kultowym Simsonie i MZ-ce.
Pewną niedogodnością jest profil i długość wodzika skrzyni biegów, tu inżynierowie od ergonomii mogą zrobić więcej. Jeśli chodzi o samą pozycję za kierownica, to jest wygodna, jak w dobrym rowerze Meridy czy Krossa. I choć użytkownicy starszego brata K-125 narzekają na przenoszenie wibracji z silnika, tu jest do przyjęcia, choć można wytłumić oscylacje lepiej np. stosując elastomerowe elementy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zużycie paliwa 2,5 l/100 km to kolejny dobry przykład co do trafności wyboru Zetki. Choć nie ma co liczyć na sportowe osiągi, w mieście sprawuje się doskonale, a wolne miejsca parkingowe nie są problemem dla tego motoroweru. Podczas gdy inni stoją w korkach bikerzy bezproblemowo docierając do wybranego celu. Jednym słowem to najlepsza opcja do zatłoczonego miasta. Gorzej jest tylko wtedy, gdy pada deszcz, skuter w tym przypadku wypada lepiej.
Romet Zetka 50: dane techniczne
- silnik: jednocylindrowy, 2 zaw./cylinder
- pojemność skokowa 49 ccm
- moc: 2,7 KM
- opona przednia: 90/90-18″ / tylna 110/90-16″
- hamulec przedni: tarcza poj. / tylny bębnowy
- chłodzenie: powietrze
- rozrusznik: elektryczny i nożny
- układ zasilania: gaźnik
- zapłon: elektroniczny układ CDI
- długość (mm) 1970 / szerokość kierownicy 820/ wysokość 1070
- masa bez płynów (kg) 105
- poj. zbiornika paliwa (l) 12+ rezerwa
- gwarancja: 2 lata
Podsumowanie
Zetka 50 debiutowała w 2010 roku i od razu zdobyła serca motorowerzystów. Stylowy, całkiem dobrze wykonany, z bardzo dobrą jednostką napędową (podobno importowaną z Chin). Idealny jednoślad do miasta, z małą zachłannością na paliwo i wygodną pozycją dla kierowcy.
Zaskakuje pozytywnie kompletny zespół wskaźników, stalowa rama (aczkolwiek spawy mogłyby być staranniejsze), ładna niemal sportowa linia, a całkiem dobre własności jezdne przypadły do gusty początkującym kierowcom. Zetka nie jest droga, ale na tle skuterów i motorowerów oferowanych w supermarketach jest perełką motoryzacji. Trudno się zatem dziwić, że zbiera tak dobre opinie. A my tylko wyhaczyliśmy to co dobre - dobre, bo polskie!
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com![]()