Renault wkracza na drogę elektromobilności z mocnym przytupem. Po Z.O.E i Twizzy francuski koncern rozwija segment hybryd, ale jakich hybryd – z możliwością ładowania z zewnętrznego gniazdka sieciowego i długim czasie pracy w trybie elektrycznym. Dzięki ASD Uni-Car w Bydgoszczy mogliśmy już odbyć pierwszą jazdę testową.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zanim napiszemy więcej o tym wyjątkowym modelu, dosłownie na gorąca pierwsze wrażenia i zdjęcia. Dzięki innowacyjnemu napędowi hybrydowemu z możliwością doładowania z gniazdka sieciowego 230 V CAPTUR E-TECH plug-in Hybrid pozwala na codzienną jazdę w trybie elektrycznym, przy regularnych doładowaniach (niemal 100 proc. jazdy w tym trybie). Z kolei silnik spalinowy przejmie kontrolę w czasie dynamicznego wyprzedzania czy podczas jazdy nad morze. Wszystko w synergii z małym zapotrzebowaniem na paliwo. My uzyskaliśmy niewiarygodnie niskie zużycie średnie 1,9 l/100 km (jazda elektryczna na poziomie 92 proc.)
Skąd zatem tak dobry układ hybrydowy znalazł się pod maska Captura? Renault ma ponad 10-letnie doświadczeniu w zakresie samochodów elektrycznych! Co więcej, doświadczenie inżynierowie francuskiego producenta zdobywali dzięki technologiom odzyskiwania energii prosto ze świata Formuły 1. Nowatorska jest także jednostopniowa skrzynia biegów, wyglądająca jak dżojstik do Play Station.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ponadto niewiarygodnie cicha praca, komfortowe (dość miękkie) zawieszenie i jeszcze wygodniejsze fotele przednie. Jak zwykle rozbudowany panel środkowy z tabletem i systemami rozrywki, naszej uwadze nie umknęła dokładna i szybka nawigacja, informująca nawet o aktualnych robotach drogowych. Ponadto bardzo dobre hamulce współpracujące z oponami o doskonałej trakcji GoodYear Eficient Grip 215/55R18.
- CAPTUR E-TECH plug-in Hybrid oferuje niespotykaną w tym segmencie wszechstronność dzięki sporemu zasięgowi w trybie elektrycznym: 50 km w ruchu mieszanym* i do 65 km w cyklu miejskim* - przekonują marketingowcy Renault
- Ten SUV Renault umożliwia jazdę bez zużycia paliwa podczas codziennych dojazdów oraz spokój ducha w czasie wyjazdu na weekend czy wakacje i pokonywanie długich tras bez obawy o zasięg - dodają
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wyposażony w nowy napęd E-TECH plug-in, sprzęga silnik benzynowy, dwa silniki elektryczne i innowacyjną skrzynię biegów Multi-mode. Działa nawet lepiej niż wielokrotnie chwalona przekładnia e-CVT w najnowszej Toyocie Yaris – a konkretnie nie ma wyczuwalnych metalicznych uderzeń podczas ruszania.
Cena rozpoczyna się od 129.400 zł. Wyposażenie standardowe obejmuje kolor niebieski: Marina, Marina +biały Albatre, Marina + szary Highland a także Marina + czarny Etoile. Za inne np. czerwony Flamme trzeba dopłacić 2 tys. zł. Gwarancja – nie jest rewelacyjna 2 lata lub 160 tys. km, można ją jednak przedłużyć do 5 lat (3.900 zł dopłaty w limicie przejechanych kilometrów).
Pierwsza jazda wykazał wiele zalet, a wspomniane zużycie paliwa 1,9 l/100 km zaskoczyło nas totalnie. Kilka słabych punktów wynotowaliśmy, ale nie są to rażące błędy. Znacznie więcej było miłych i nowatorskich akcentów!
redakcja autoflesz.com![]()