Moda na pikapy, zwłaszcza takie jak ten napotkany w Salonie Ford-Bieranowski nie mija. W Polsce zaczynają nimi jeździć nie tylko farmerzy i rolnicy. Przedstawiamy zatem Forda Ranger trzeciej generacji, który zdobył tytuł Międzynarodowego Pikapa Roku 2013.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Już na pierwszy rzut oka pokazuje klientom Salonu Ford-Bieranowski, kto tu rządzi. Pomarańczowy lakier metaliczny, chromy i logo „Wildtrak” tylko informują, iż jest to potężna maszyna do zadań specjalnych. Ford Ranger nawiązuje do modelu F-150 SVT Raptor i szybko zdobywa amerykański rynek. W Polsce jest jeszcze w "przechowalni" na lepsze dni.
W środku jak w salonie Blake Carringtona, skóra połączona z Alacantrą, dobre wykonanie detali, przestrzeń, doskonale wyprofilowane fotele, renomowany sprzęt audio. Przestrzeń załadunkowa, owszem istnieje, jednak tym autkiem nikt nie będzie woził buraków cukrowych czy ziemniaków na targ we Włoszczowej. Ten mastodont ma drażnić sąsiada i być podziwianym podczas niedzielnej mszy świętej na parafialnym parkingu.
Masa własna pikapa 2155 kg (ładowność 1045 kg) wymaga sporej elektrowni pod maską. Zatrudniono tu motor Duratorq 3,2- litra 200 KM produkujący aż 470 Nm momentu obrotowego (od 1500-2750 obr./min). Do tego skrzynia manualna o sześciu przełożeniach i klasyczny napęd.
Pikap rozpędza się do przysłowiowej setki dość żwawo, osiąga ją po 10,4 sekundy, a prędkość nie pozwala na igraszki na autostradzie (175 km/h). Średnie zużycie ON wynosi 10,5 -12 litrów. Przy transporcie łodzi może jeszcze wzrosnąć. Emisja CO2 wynosi 256 g/km. O tym, iż pikap ma napęd 4WD tylko przypominamy. Cena: 57. 390 dol.
redakcja autoflesz.com, obsługa wlasna
{nice1}