Toyota RAV4 Hybrid 2.5 197KM - rozpoczynamy test objawienia 2016 roku!

Toyota RAV4 Hybrid, to samochód marzeń. Nie bez kozery, przynajmniej niektórzy fani Toyoty czekali na ten model, będący odpowiedzią dla malkontentów – niby na brak mocy. Tu na pokładzie wersji 4x4 aż kipi energią, do tego znakomita współpraca jednostki iskrowej z motorami elektrycznymi i automatyczna skrzynia biegów E-CVT (z możliwością ręcznego wybierania). Toyotę RAV4 Hybrid 2.5 197KM do testu użyczyła ASD Toyota-Bednarscy, Toruń.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Ten model przekonuje zasadnością wyboru,  co do hybrydowego napędu, jak na dłoni ujawnia zalety chętnie kupowanego modelu Toyoty, czaruje możliwościami, a w szczególności  bezszelestną pracą i doskonale zestopniowanym zawieszeniem.

Test dopiero rozpoczynamy, ale już  pierwsze harce zapowiadają się bardzo obiecująco. Naszą "ravkę"  testujemy w mieście i na trasie, tak ab obiektywnie stwierdzić jej rzeczywiste zużycie paliwa, dynamiczne zdolności, jak również styl i elegancję.

Dziś możemy powiedzieć, że zapas mocy jest tak duży, że nawet harcownicy w Audi A6 przecierają ze zdumienia oczy. Spod świateł "ravka" zmyka bezszelestnie, robi to z taką gracją, że wydaje się, iż inni dopiero szukają pierwszego biegu. Zintegrowany system dynamiczny  IDDS, 6-biegowa skrzynia automatyczna  E-CVT, 8,3 sekundy do pierwszej setki – to tylko niektóre wabiki dla przyszłego właściciela. Słabe punkty też znajdziemy, ale już dziś wydaje się, iż jest ich niewiele.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Ilość układów bezpieczeństwa aktywnego adekwatna do ceny, wersji wyposażenie i  dobrego dnia księgowych.

Monitor panoramiczny z systemem kamer 360 st.
Debiutujący w Toyocie ekran widoku panoramicznego łączy podgląd z czterech kamer, pozwalając kierowcy cieszyć się niewiarygodnym trójwymiarowym widokiem 360 st. wokół auta.
Ekran pracuje w dwóch trybach: podglądu oraz wyszukiwania przeszkód, gdy jedziesz z niewielką prędkością, cofasz lub parkujesz.

Ogromny bagażnik z elektrycznie sterowaną klapą
Nowa Toyota RAV4 została wyposażona w przestronny bagażnik o pojemności do 547 ddm przy rozłożonych siedzeniach i 1735 ddm przy złożonych. Nowością są elektrycznie unoszone drzwi bagażnika, które możesz otworzyć lub zamknąć przy pomocy kluczyka lub przycisku wewnątrz auta. Jakkolwiek nie oceniać ten logistyczny "problem", to z przyjemnością kierowcy odbiorą kolejną nowinkę - funkcję pamięci, która ułatwia uniesienie klapy na wybraną wysokość.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / każdy klient mający okazję, choć na chwilę,  pobyć dłużej z nowatorską technologią Toyoty wypowiada się bardzo pozytywnie o tej hybrydowej wersji...

Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia z systemem wykrywania pieszych (PCS + PD)
System wykorzystuje kamerę i miniradar do wykrywania pieszych oraz pojazdów przed autem. W przypadku wykrycia ryzyka kolizji kierowca jest ostrzegany dźwiękowo i wizualnie, włączony zostaje również system wspomagający siłę hamowania. Jeśli kierowca nie podejmie żadnego działania, auto zacznie hamować, aby uniknąć lub zminimalizować skutki zderzenia.

Aktywny tempomat (ACC)
Aktywny tempomat monitoruje prędkość pojazdu jadącego przed Tobą i utrzymuje stały, bezpieczny dystans do poprzedzającego pojazdu, sprawiając że długa jazda po autostradzie jest dużo bardziej komfortowa. Na displayu centralnym pokazuje się nawet (na niebiesko) odległość do poprzedzającego  pojazdu.

Układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA)
Układ korzysta z czułej kamery i technologii Toyota Safety Sense, aby rozpoznawać i wyświetlać na ekranie samochodu informacje o ograniczeniach prędkości czy ostrzeżenia o warunkach pogodowych. Dodatkowo informuje kierowcę wizualnymi (np. znak B-33 w miniaturze o dozwolonej prędkości 50 km/h) i dźwiękowymi ostrzeżeniami o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości.

Układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu z funkcją powrotu na zadany tor jazdy (LDA + SC)
Układ LDA za pomocą kamery określa położenie linii na jezdni i, w przypadku przekroczenia ich bez użycia kierunkowskazu, emituje ostrzeżenia dźwiękowe i wizualne na ekranie, a także zwiększa wspomaganie kierownicy, gdy sytuacja tego wymaga. Wzmaga to czujność kierowcy.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Automatyczne światła drogowe (AHB)
System AHB monitoruje natężenie światła wokół pojazdu i wykrywa nadjeżdżające z naprzeciwka auta. W odpowiednim momencie automatycznie zmienia oświetlenie na właściwe w danej sytuacji, ze świateł drogowych na mijania lub odwrotnie, zapewniając maksymalną widoczność podczas jazdy w nocy. Proste rozwiązania, a cieszy...

System monitorujący zmęczenie kierowcy (SWS)
System wykrywa, gdy auto zaczyna poruszać się niestabilnie po drodze, co jest charakterystycznym objawem utraty koncentracji przez kierowcę, i ostrzega go głośnym sygnałem dźwiękowym oraz wizualnym na wyświetlaczu, sugerując przerwanie jazdy.

Holowanie z systemem stabilizacji toru jazdy przyczepy (TSC)
RAV4 daje jeszcze więcej przestrzeni na realizowanie własnych pasji i przeżywanie niezapomnianych przygód, pozwalając holować przyczepę o wadze nawet do 2 ton. Czujniki inteligentnego systemu stabilizacji toru jazdy przyczepy (TSC) monitorują ruch holowanego ładunku i ograniczają moc auta lub przyhamowują odpowiednie koła, redukując wychylenia boczne i umożliwiając pewną jazdę nawet przy silnym wietrze lub na krętej i nierównej nawierzchni. Holowanie łódki czy skutera wodnego to bułka z masłem.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Spalanie wg producenta  - 5,1 l/100 km
Duża moc nie musi być okupiona wysokim spalaniem. Rewolucyjny układ hybrydowy pozwala osiągnąć spalanie na poziomie 5,1 l/100 km w trybie mieszanym. Taka informację przeczytamy w danych technicznych. Autem testowym jeżdżą kierowcy o różnej technice, z reguły nie wiedzą wiele o eko-jeździe. Dlatego jak odbieraliśmy testowa Toyotę RAV4 Hybrid średnie zużycie paliwa wynosił 7,3 l/100 km. Napęd, jest jednak bardzo czuły na operowanie pedałem przypisanym do prawej nogi, zwłaszcza w trybie EKO. Już po 15-20 km średnie zużycie wyniosło 5,8 l/100 km. Wierzymy, że uda się nam dociągnąć do granicy podanej przez producenta.

Jazda w terenie
W terenie, z dołączanym tylnym napędem,  wspomaganym silnikiem elektrycznym też daje radę. Pokonywanie Parowu Cieleszyńskiego to kaszka z mlekiem... Moc się przydaje, ale bardzo dobry rozkład momentu obrotowego jeszcze bardziej.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Zawiłości dołączanego napędu na tył rozwiązano poprzez zastosowanie dodatkowego silnika elektrycznego, choć nie ma żadnego przełącznika 4x4 komputer sam rozwiązuje ten problem z chwilą utraty przyczepności. Robi to na tyle dobrze, że kierowca nie musi się martwić o terenowe meandry. Umówmy się, to nie jest typowe auto terenowe, ale nie jest też tylko ładnie wyglądającą  bulwarówką,  potrafiącą z przytupem wjechać jedynie pod wysoki krawężnik...
Jednak  przyszły jej właściciel, raczej niechętnie będzie chciał tytłać w błocie fotele "w skórze", w oryginalnym bordowym kolorze.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / napęd pochodzi z  Lexusa NX, a średnie zużycie paliwa już spadło do 5,4 l/100 km

Cena wersji Premium 134.900 zł, wersji Prestige 160.900 zł. Najtańsza wersja 2.0D-4D 143KM i 2.0 Valvematic 153 KM została wyceniona jednakowo - 108.900 zł.

Dzień trzeci - "Parów Cieleszyński"
Prezentujemy hybrydowego SUV-a w jednym z najpiękniejszych miejsc, odkrytych przez redakcję całkiem niedawno.  Parów Cieleszyński to „zaginiony świat”, obecnie wciągnięty do Krajobrazowego Parku Nadwiślańskiego. Rozciąga się między Grabowem, a Topolnem.  Jest jednym z największych i najgłębszych osobliwości na tym obszarze geomorficznym. Prowadzi do niego malownicza droga (zielony szlak), u podnóża wysokich zboczy Doliny Wisły. Jednym słowem to ścieżka dydaktyczna  im. Kazimierza Łusiewicza, który w 1950 roku odkrył to miejsce. Co więcej, był też inicjatorem powołania do życia Nadwiślańskiego Parku Krajobrazowego.

fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com

Idąc „zielonym szlakiem” wzdłuż Strugi Niewieścińskiej (potok) natrafimy na kolejną osobliwość przyrody piaskowce i zlepieńce plejostańskie wykształcone na bazie piasków i żwirów wysycanych węglanem wapnia. Ale tam dotrzemy kolejnym razem, aby przekazać więcej informacji o ciekawostkach Doliny Wisły.

My nieco zbaczamy z drogi, wspinając się w górę, piaszczystym osuwiskiem o nachyleniu co najmniej 11-15 procent. Tu nie ma szans na mijanie się dwóch podobnych SUV-ów, czy przeprawę samochodem  jednonapędowym; przemy cały czas w górę. Na szczycie raj dla takich nawiedzonych kierowców, kochających trudniejsze warunki terenowe. Piach, szykany, trawersy, miejsce do potwierdzenia możliwości terenowych „ravki”. Zresztą zobaczcie sami...

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.