Są samochody, które są inne niż wszystkie, ale mają w sobie elementy wszystkich pozostałych. Taki właśnie jest nowy SUV Alfy Romeo. Tworząc historię na nowo, Stelvio otrzymało atrybuty, które pozornie nie są w stanie harmonijnie ze sobą współgrać, ale wewnętrzne DNA przodków odzwierciedlając emocje, piękno i pasję jest w stanie pokonać wszelkie bariery, aby kreować nieujarzmione doznania kierowcy. Jeśli wiesz, jak obudzić genialny silnik o słusznej mocy 280 KM, to ten SUV jest właśnie dla Ciebie.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / Stelvio - nazwa pochodzi od przełęczy we Włoszech. Najwyżej położoną przełęczą we włoskich Alpach Wschodnich, do pokonania samochodem na wysokości 2757 m n.p.m., wspaniałe widoki , skaliste szczyty i bardzo liczne zakręty (profil patelni rajdowej)...
To pierwszy SUV w rodzinie Alfy Romeo, do tego zmysłowy i doskonale zaprojektowany na płycie podłogowej Giulii. Sergio Marchionie wiedział co robi, oddalając propozycję Volkswagena dot. przejęcia włoskiej marki. Alfa powoli wychodzi z cienia i śmiało może już rywalizować z Audi Q5 czy Jaguarem F-Pace. Stelvio 2.0 Q4 280 KM do pierwszej jazdy użyczył Multisalon-Reiski, Autoryzowany Dealer, Seata, Subaru, Alfy Romeo, Isuzu i Fiata.
Wbrew utartemu zaszeregowaniu, Stelvio to zmysłowe auto sportowe, aczkolwiek z wszystkimi zaletami SUV-a. W porównaniu z Jaguarem F-Pace wygląda nawet bardziej rasowo (by nie powiedzieć seksowniej), choć nie tak prestiżowo. Nie jest to autko dla każdego, ale powiedzmy szczerze pięknie prezentuje się na każdym hotelowym parkingu, zwłaszcza na gigantycznych kołach z oponami Michelin Latitude Sport 255/45R20.
Od samego początku swej historii (to już ponad 107 lat) Alfa Romeo tworzyła modele inne niż wszystkie. Debiut Stelvio w Los Angeles potwierdził tylko wyjątkową oryginalność. Lekkie silniki (stopy aluminium) o dużej mocy, system napędu na wszystkie koła Q4, idealne rozłożenie masy 50/50, układ kierowniczy najbardziej bezpośredni w tej klasie oraz... wał korbowy z włókna węglowego, to tylko niektóre nowinki na pokładzie. Ponadto, dzięki pionierskiej technologii i innowacyjnej platformie "Giorgio", Alfa Romeo Stelvio uzyskała 5 gwiazdek Euro NCAP, z oceną 97 proc. w zakresie ochrony kierowcy i pasażerów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Od niedawna Alfa Stelvio dostępna jest w sieci autoryzowanych salonów w Polsce. Jak się sprawuje w mieście, jak tłumi nierówności, jakie ma zużycie paliwa i co potrafi doładowany silnik – napiszemy zaraz po zakończonej jeździe.
Pierwsze wrażenie – seksowny design
Nadwozie dość mocno przypomina bardzo chwaloną Giulię, ale nie ma się czemu dziwić, gdyż projekt wykonało Studio Projektowania Nadwozi Alfy Romeo, a wiele pomysłów i miękką kreskę nadwozia wykonali styliści: Alessandro Maccolini i Andrea Loi. Ta mało znana dwójka designerów (jeszcze mało znana) stoi za projektem wspomnianej Giulii. To po pierwsze.
Po drugie, styl deski rozdzielczej, jak również pomysł na wygospodarowanie obszernego i funkcjonalnego wnętrza ma kilku ojców. Począwszy od 1920 roku Alfa Romeo znana była z produkcji dynamicznych aut sportowych, dziś to już komfort kompaktowego SUV-a, serce atlety i modne dodatki jak z prospektu Versace.
Po trzecie stylowe wnętrze. Regulowane elektrycznie fotele, zresztą bardzo ergonomiczne z pamięcią ustawień od razu robią dobre wrażenie i zachęcają do uruchomienia przycisku star&stop umieszczonego na... kierownicy. Dodajmy, że na fotel wsiada się wysoko, bez nadmiernego uginania kolan, co docenią seniorzy. Do regulowanej w dwóch płaszczyznach kierownicy dokompletowano łopatki (plus - minus) 8-biegowej skrzyni automatycznej. Są dość duże, a niektórzy kierowcy nawet narzekają, iż zbyt duże. Nam nie przeszkadzały!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Perfekcyjnie obszyta kierownica (dokładniej wieniec kierownicy), z ozdobną nicią dodaje oczekiwanego, sportowego sznytu. Miękka skóra i ergonomiczny profil (spłaszczona na dole) zawstydza jeszcze bardziej prestiżowych graczy (Jaguar E-Pace, Nissan X- Trail czy RAV-4).
Centralny punkt kokpitu zajmuje 8,8- calowy ekran TFT (panoramiczny) dość znacznie różniący się od konkurencji. Wskaźniki najbardziej potrzebne kierowcy (prędkościomierz i obrotomierz) - wbrew zasłyszanym opiniom - są czytelne i widoczne w nocy. Co ciekawe, wraz z wyborem trybu pracy, zmienia się kolor ramki podświetlającej chwilowe zużycie paliwa. Ponadto, kierowca może zaprogramować sobie wyświetlanie cyfrowe prędkościomierza, ale takie cuda znamy już z wcześniejszych modeli Citroena C4 Picasso.
Jeśli chodzi o bagażnik, to 525 litrów, płaska podłoga, oświetlanie wnętrza i elektryczne jego zamykanie (otwieranie) nie jest dziełem przypadku. Wszystko tu przemyślano jak w uniwersalnym kamperze, zabrakło jedynie pełnowymiarowego koła zapasowego (jako zamiennik doposażono kompresor i zestaw naprawczy).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jazda – po niej już nic nie będzie takie samo
To chyba najprzyjemniejszy epizod zapamiętany z pierwszej jazdy. Można tylko ponarzekać, dlaczego tak krótko? Prawda jest taka, iż Stelvio ma wzięcie, nawet jak nie jeździ z klientem, to patrzy na niego kilka ciekawskich dusz. Rzeczywiście, ma to coś, co powoduje szybsze bicie serca! Dodatkowo program Alfa DNA*, znany już z MiTo i Giulietty dopieści każdego kierowcę.
*/ Alfa DNA, to zaawansowany system elektroniczny, który zarządza kluczowymi sekwencjami SUV-a, a w szczególności: reakcja silnika na pedał akceleratora, zmiana trakcji, przyspieszenie, wzmocnienie układu hamulcowego, usztywnienie układu kierowniczego, a także soczysty (lub rachityczny) klang silnika i szybkość zapinania biegów skrzyni automatycznej. Dostępne są trzy tryby:
- d (dynamic) - dynamiczny, sportowy,
- n (natural) - miejski, ekonomiczny,
- a (all weather) - tryb pełnego bezpieczeństwa nawet, wręcz eko.
Uruchamianie silnika to bułka z masłem, nawet podczas porannego przymrozku Stelvio budzi się dziarsko do życia, aczkolwiek w programie „ugłaskanym - n” nie wydaje charakterystycznego, soczystego brzmienia. Dopiero program „d” (podświetlenie „na czerwono” ) rzuca na szalę wszystko co jest w rezerwie pod maską, czyli 280KM z liniowo rozwijanym momentem obrotowym. W trybie „dynamic” Stelvio migiem przemienia się z leniwego kota w rozjuszonego geparda, robi to z taką łatwością, że konkurenci – zwłaszcza pod światłami – kręcą z niedowierzaniem głową.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
8-biegowa skrzynia automatyczna od ZF
O tym, że 8-biegowa skrzynia automatyczna jest szybka jak powiedzieliśmy (czas przełączania ok. 150 milisekund), ale ma też swoje fochy. W trybie „d” wyczuwalne są stuki (lekkie, ale wyczuwalne szarpnięcia) podczas zapinania wyższych przełożeń i pełzania wskazówki pod czerwone pole obrotomierza.
Wspaniale za to wypada ocena tej skrzyni pod względem uniwersalności, zwłaszcza gdy mamy zapięty np. tryb „n”, to jeszcze dodatkowo możemy operować łopatkami przy kierownicy wbijając niższy (lub wyższy) bieg. To słodzi ewentualne bóle, przy ocenie tej nowatorskiej przekładni. Inżynierowie renomowanej firmy ZF twierdzą nawet, iż to najlepsza skrzynia automatyczna jaką wyprodukowano - do tej pory - na świecie! Dodajmy, ze 9- biegowy automat tej samej firmy pracuje w najnowszy kompaktowym SUV-ie (dokładniej crossoverze) Jaguarze E-Pace.
Silnik – Włosi twierdzą, iż zostawia w tyle Porsche Macan
Przynajmniej papierowe dane mają o tym świadczyć. Gdyby tak było, to pewnie afera wszech czasów "dieselgate" Volkswagena nie ujrzałaby światła dziennego. Należy w tym miejscu przypomnieć, iż wersja 2.0 280 KM nie jest ostatnim krzykiem mody bossów Alfy (Sergio Marchionne zapowiada dalsze modyfikacje). W tej klasie rozpoczęła się walka na duże moce (jak liczba dziur w popularnych, celebryckich dżinsach). W rodzinie jest jeszcze mocniejszy motor od Ferrari, 6-cylindrowy podwójnie doładowany 2.9 510 KM (600 Nm). Producent zapewnia, że jedynie 3,9 sekundy trwa sprint do pierwszej setki, a prędkość maksymalna nie została ograniczona elektronicznie (prędkość max ponad 280 km/h). Na torze Nürburgring Stelvio Quadrifoglio wykręciło czas 7 min. 59 s, to wystarczyła aby pobić Porsche Cayenne Turbo S.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / lekki aluminiowy silnik 2.0 MultiAir 280KM
Nasz testowy model miał mocno wycieniowane parametry, ale i tak docenione w klasie premium. Doładowany motor 2.0 280 KM ma obudowę ze stopów lekkich (aluminium), jak również wał napędowy wykonany z... włókien węglowych (lżejszy o 15 kg od tradycyjnego). Do tego bezpośredni wtrysk paliwa pod ciśnieniem 200 barów, turbosprężarkę twin-scroll, a także elektrohydrauliczny system sterowania zaworami MultiAir. Jeszcze kilka lat temu technologia MultiAir budziła niechęć znawców tematu, dziś pokazuje majstersztyk w silnikowym fachu.
*/ twin scroll – poprawa efektywności turbiny tzw. interferencji przepływu. Polega na "podzieleniu" kolektora wydechowego na dwa kanały, z których jeden obsługuje cylindry zewnętrzne, a drugi wewnętrzne. Kanały różnią się przekrojem i są ukształtowane tak, iż jeden zapewnia dużą prędkość przepływu spalin przy małych obrotach, a drugi narastający przepływ gazów przy dużej mocy. Wypływające z nich gazy trafiają na optymalnie ukształtowane łopatki tego samego wirnika turbiny. W ten sposób uzyskano niejako dwie turbiny w jednej, gwarantującą bardzo dobrą dynamikę silnika, praktycznie bez turbodziury, dodatkowo wysoką moc, a także znakomitą charakterystykę momentu obrotowego w szerokim zakresie obrotów, podziwiaj więc 400 Nm przy 2250 obr./min. / źródło: motoryzacja.interia.pl/
Czy są choroby wieku dziecięcego?
Wiele razy powtarzaliśmy, iż nie ma jeszcze aut bezawaryjnych i bezproblemowych w eksploatacji. Nawet uznawana za taki ewenement na rynku Toyota Prius ma swoje wady. Jednak w Alfie Romeo Stelvio nie znaleźliśmy rażących niedoróbek, te które są z pewnością zostaną poprawione w kolejnym etapie produkcji.
Słowa uznania za wyciszenie kabiny i eliminację wibracji pochodzących od silnika, jest nie gorzej niż w Jaguarze F-Pace. Owszem, zdarza się jednak, iż na kostce brukowej czy wyboistej nawierzchni - z tylnej części kompaktowego SUV-a - dochodzą mniej przyjemne dźwięki, najprawdopodobniej od suwanej rolety bagażnika.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
O bezpośrednim układzie kierowniczym już powiedzieliśmy, jedni to uwielbiają, inni popadną w kompleksy. Ale to taki paradoks Ramzesa jak w filmie E=mc2 Olafa Lubaszenki. Jedno jest pewne średnica zawracania 12,8 m to średni wynik w tej klasie pojazdów.
Wspomnieliśmy też u układzie hamulcowym zaprojektowanym przez włoskich inżynierów, a nie przez ekspertów Brembo. Działają bardzo poprawnie, z asystentem hamowania BAS (Brake Assist), lekko pompujesz, a resztę zadania wykonuje za kierowcę wspomaganie i elektronika. Problem w tym, że nie ma tu przełożenia na sytuacje ekstremalne, zwykle po szybkim wciśnięciu hamulca – tak jest w każdym przypadku. Czy to jest wada, raczej kolejna ciekawostka, wyróżniająca crossovera na tle innych konkurentów. Podobnie jest w dziale opon naciąganych na 20-calowe koła o symbolu 5A6.
Wyposażenie – bogate i starannie dobrane
Nasza wersja testowa First Edition wyposażona była między innymi we wszystkie atrybuty dostępne dla w. Stelvio, Super, Executive, a ponadto: ABS+ASR+ESP+BAS, zintegrowany system hamulcowy Integrated Brake System, system kontroli trakcji z mechanizmem różnicowym Alfa Q2, 6 poduszek powietrznych, automatyczny system poziomowania świateł, czujniki parkowania przód i tył, reflektory bi-ksenonowe z funkcją AFS, system Alfa DNA, system ostrzegający o najeżdżaniu na poprzedzający samochód, system start&stop, światła tylne w technologii LED, przeszkolony dach (dopłata 7500 zł), zewnętrzne podświetlenie klamek drzwi, radio Alfa Connect 6,5” z cyfrowym systemem DAB (objęte pakietem „Audio Sound Theatre +10 głośników, subwoofer, wzmacniacz 400 watów), nawigacja Unnconect Nav, 8-stopniowa regulacja przednich foteli z pamięcią, Air Quality System, kamera cofania, klimatyzacja automatyczna, automatyczne otwieranie klapy bagażnika, podgrzewany wieniec kierownicy, Entry Keyless System (bezkluczykowe otwieranie auta), podgrzewane dysze przednich spryskiwaczy, tempomat Cruise Control czy zbiornik paliwa powiększony do 64 litrów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podsumowanie
Żałujemy, że tak krótko mogliśmy przeżyć przygodę z najnowszym SUV-em. Alfa Romeo Stelvio uwiodła też czytelników prasy motoryzacyjnej, to oni miażdżącą większością głosów okrzyknęli ją najpiękniejszym SUV-em klasy premium. Mało wad znacznie więcej zalet, perfekcyjny design.
Można tak bez końca mówić o Alfie, być może dlatego filmowcy kolejnej wersji Agenta Jej Królewskiej Mości zamierzają wykorzystać tego SUV-a dla coraz starszego Daniela Craiga, głównego bohatera 25 części, z plenerami w Dubrowniku.
Świetne auto o zniewalającym silniku i szybkiej skrzyni biegów o ośmiu przełożeniach, dostarczanej przez renomowanego producenta ZF. Wszędzie, gdzie się pojawi przyciąga ciekawe spojrzenia, z całą pewnością jest niebanalnym SUV-em jakich wiele na naszych drogach (Audi Q5, BMW X3, Mercedes-Benz GLC czy Volvo XC60). Jednym słowem to nowa twarz w portfolio Alfy Romeo mająca zwiększyć sprzedaż i lojalność do marki. Do tego mało niedociągnięć, coraz większy prestiż, intrygujące wnętrze, jak alpejski pałac Jana Kulczyka. Tylko ta cena – najtańsza wersja Stelvio 171.900 zł, First Edition 232.500 zł, a Quadrifoglio 2.9 V6 bi-turbo 510 KM aż 399.500 zł. Ale zachowawcze Audi Q5 (by nie powiedzieć nudne), parkujące - przed co trzecią willą w Konstancinie - też jest o okruch prestiżu droższe. Czy warto tyle dać za najpiękniejszego SUV-a klasy premium? Niektórzy twierdzą, że tak!
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Alfa Romeo 2.0 Q4 280 KM |
Audi Q5 2.0 TFSI Quattro 252 KM |
| silnik | 4R, WB, dohc, turbo, położony wzdłużnie |
4R,WB, turbo, poł. wzdłużnie |
| pojemność silnika [ccm] | 1995 | 1968 |
| moc maksymalna [KM] przy [obr./min.] | 280/5250 | 252/5000-6000 |
| max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 400/2250 | 370/1600-4500 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 5,7/5,6 test | 6,3 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 230 | 237 |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4687/1903/1671 | 4629/1898/1655 |
| skrzynia biegów | ZF aut. 8-biegowa | S-Tronic 7b. |
| rozstaw osi [mm] | 2818 | 2807 |
| masa własna [kg] | 1660 | 1795 |
| zawieszenie przód/tył | Alfa Link/ Multilink | |
| średnica zawracania [m] | 12,8 | 11,7 |
| prześwit [mm] | 200 | |
| pojemność bagażnika [l] | 525-1660 | 550 |
| ogumienie | 255/45R20 Michelin | 235/55R19 Continental |
| zbiornik paliwa | 60 | 70 |
| zużycie paliwa miasto/średnie [l/100 km] | 8,9/7,0 / test 13,7 | 8,3/6,8 |
| emisja CO2 [g/km] | 161 | 154 |
| gwarancja | 2 lata | |
| cena pierwszego przeglądu | do 1000 zł | b.d. |
| zalecany olej silnikowy | SAE 5W-30 Selenia | SAE 5W-30 Castrol |
| cena [tys. zł] | 205.900 Super 225.000 Executive 232.500 Firste Edition |
208.600 A7 S tronic Quattro |
redakcja autoflesz.com![]()
Od redakcji autoflesz.com: dziękujemy Panu Tomaszowi Pestce, kierownikowi sprzedaży Multisalonu-Reiski, za użyczenie (do pierwszej jazdy) i wprowadzenie w techniczne meandry nowości ze stajni Alfy Romeo.