Nowa Dacia Duster nadal na topie, praktycznie od kilku lat okupuje pierwszą dziesiątkę najpopularniejszych modeli na naszym rynku. Co prawda ostatni lifting przeprowadzono w 2013 roku, ale obecni i przyszli fani marki chcieli czegoś więcej, przy niezmienionej cenie. I to właśnie udało się koncernowi z Pitesti. Najnowszą Dacię Duster z silnikiem 1,6- litra 115 KM użyczyła ASD Uni-Car, Autoryzowany Salon Renault, Dacii i Yamahy.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Trochę zwlekaliśmy z przeprowadzeniem kolejnego testu redakcyjnego najnowszego modelu, bo podobnie jak wielu innych miłośników marki wierzyliśmy, iż zmieniono niewiele a gadanie na ten temat może być przyczyną niestrawności, jak niemal codzienne słupki popularności partii politycznych. Ale w przeciwieństwie do czarodziejów lewej i prawej strony sceny politycznej – bo tam przeważają działania pozorne - inżynierowie dokonali wielu istotnych zmian. Jedną już znacie, na nowy model czeka się od 3-4 miesięcy, wcześniej było jeszcze trudniej.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Istotne zmiany
Zmiany widać gołym okiem, przede wszystkim: grill przedni, nowe światła w technologii LED, tylne lampy niemal żywcem ściągnięte z Jeepa Renegade, interesująca deska rozdzielcza, nowy wieniec kierownicy (z pełną regulacją), dokładnie "przewietrzono" znane silniki, wyciszono wnętrze poprzez zastosowanie elementów wygłuszających ramy podsilnikowej, podłużnic i przegrody przedniej, przesunięto nawet o 100 mm słupki przednie. Obecnie wsiadanie jest znacznie łatwiejsze, bo producent zastosował dodatkowy próg, jak w rasowych terenówkach (Uwaga: nie we wszystkich wersjach).
O tym, że księgowi znów mieli dobry dzień jeszcze napiszemy, bo rzeczywiście znajdziemy tu sporo nowości, niemal żywcem ściągniętych od dawcy matki czyli Renault. Nam jednak przypadło do gustu zupełnie co innego, byliśmy zaskoczeni iż technicy rumuńskiego producenta dopracowali akustykę zamykania drzwi. To już nie jest klapniecie blachy, jak kiedyś w kultowej Syrence, to zwiastun poważniejszych zmian na pokładzie SUV-a – jak powiedzieliśmy – niemal w niezmienionej cenie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na tę chwilę to najtańszy, ale też coraz lepszy model potrafiący coś więcej w terenie. Styliści wiedzieli gdzie są słabe punkty Dacii, dziś właśnie je wyeliminowali, jak polscy siatkarze zarozumiałych i dumnych Amerykanów z finałowej czwórki mistrzostw świata.
Warto tylko dodać, że od chwili sprzedaży tego udanego modelu (od 2010 r.), niemal 2 mln kierowców zaufało francuskiej technice. Przypomnijmy, że na niektórych rynkach świata model ten sprzedawany jest jako Dacia-Renault. Kiedyś naigrywano się z rumuńskich produktów, ale szczególnie budżetowa Dacia doskonale aklimatyzowała się na polskim firmamencie, a terenowe Aro całkiem nieźle trzymało sztamę z leśnikami. Dziś Dacia jest „cool” i święci sukcesy jak Skoda. Mimo to dziwimy się panom redaktorom, którzy nadal kpią z powagi sytuacji. Nie można bowiem od Dustera wymagać, aby udawało BMW X1 czy Audi Q2 – jakby tego było mało, za cenę kompletu opon z felgami do Mercedesa GLE Coupe.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wspomnieliśmy o nowinkach technicznych, sporych zmianach, ale rozstaw osi, długość nadwozia czy wykorzystanie zautomatyzowanej przekładni EDC (występuje przy silniku dCi 110 4x2) pozostało niemal nienaruszone. Trzeba też dopowiedzieć, że na bazie Dustera inżynierowie Dacii i Renault przygotowują pierwsze auto elektryczne, które ma osłabić pozycję TESLI. Czy tak będzie zobaczymy, tymczasem zajmijmy się udanym testem najnowszego SUV-a. Nie był to długi test (autko jest rozchwytywane), ale znamy możliwości terenowe i szosowe tego modelu, wiec zajmiemy się mocniej nowinkami, w jakie wyposażono tego SUV-a z Mioveni.
Ciekawsze wnętrze
Obecnie deska rozdzielcza ma nowy, zdecydowanie ładniejszy kształt, nowe są także uchwyty drzwiowe. Szkoda, że poszycia boczków drzwiowych są plastikowe, ale trzeba przyznać, iż całość jest dobrze spasowana, faktura materiałów poprawna, nic nie trzeszczy. Centralnym punktem multimedialnym nowego Dustera jest system Media Nav Evolution 3.0 upakowany na środkowym panelu deski rozdzielczej (dotykowy oczywiście, ściągnięty ze starszych modeli Renault). W poprzedniej wersji podobny system umieszczono za nisko, nie miał też tylu możliwości, choć tak naprawdę to mały komputer pokładowy. Jest tu oczywiście nawigacja, całkiem dobrze grające radio (na podzespołach LG), łączność bezprzewodowa Bluetooth, wyjście zewnętrzne na smartfona oraz - co cieszy - ocena jazdy w systemie ECO.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zdecydowanie poprawiono też ergonomię foteli przednich z dobrze dopasowanymi zagłówkami. Można już przyjąć, że długość siedzisk jest poprawna (20 mm dłuższe), a łatwość regulacji oparcia i suwania fotela mieści się w strefie poprawności użytkowej. Co więcej, dodano regulację podparcia lędźwiowego, jest nawet regulacja wysokości (ale działa w ograniczonym zakresie, pozycja za kierownicą jest wysoka). Choć wszystkie regulacje są mechaniczne - działają sprawnie; nawet dołożono tzw. kapitański podłokietnik.
Projektanci majstrowali przy bagażniku, dla wersji 4x2 mamy 445 litrów (było 475 l), a dla wersji 4x4 411 litrów (z uwagi na dołączany tylny napęd koło zapasowe powędrowało do bagażnika). Nasza wersja testowa miała koło zapasowe umieszczone w koszu pod płytą bagażnika, już było pochlapane błotkiem; a wymiana wiąże się z koszmarem „brudnych rąk”. Znamy jednak szczęśliwców, co przez cały okres eksploatacji samochodu nie musieli wymieniać koła zapasowego. Życzymy zatem wszystkim kierowcom Dacii, aby spotkała ich ta nagroda!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Przydatne wyposażenie i urządzenia
Powiedzieliśmy, że jest ich sporo. Zacznijmy jednak od tego, iż nowy Duster już nie pachnie sporą dawką szewskiego kleju, to zdecydowanie przyjemna wiadomość. Włączając bieg wsteczny automatycznie uruchamia się kamera cofania, jest dobrze skalibrowana i przydatna dla kierowców mających problemy z obróceniem głowy do tyłu, w celu identyfikacji odległości do przeszkody.
System audio mocno poprawiono poprzez zastosowanie dobrych głośników zabudowanych solidnie i generujących szerokie spektrum częstotliwości. Dodatkowo zastosowano używany od lat w Renault dżojstik pod kierownicą sterujący wszystkimi funkcjami audio.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest system bezkluczykowego dostępu do auta, wystarczy mieć kartę kodową w kieszeni, centralny zamek odblokowuje się automatycznie, a zastosowany przycisk uruchamiania auta START (zamiast kluczyka) inicjuje procedury znane każdemu kierowcy. Zaraz, spytają niektórzy, a co z kluczykiem? W tej wersji jest nieprzydatny, ale jeśli zawiedzie centralny zamek lub elektronika – w karcie kodowej ukryto ten element właśnie. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale inżynierowie Renault przewidzieli i taką ewentualność dla roztargnionych i zdezorientowanych.
Nasza testowa wersja była także wyposażona w czujniki cofania, odległości do przeszkody były wyświetlane na ekranie TFT. Przydatny gadżet, do tego w seryjnym wyposażeniu.
Najciekawsze wyposażenie:
- system Multiview Camera – współdziała z innym systemem Media Nav, pozwala zobrazować sygnał przesłany z czterech kamer. Włącza się automatycznie po zapięciu biegu wstecznego lub uruchamia dodatkowym przyciskiem;
- system wspomagania ruszania pod górę HSA + system zjazdu ze wzniesienia HDC;
- czujnik martwego pola BSW;
- regulator i ogranicznik prędkości;
- światła do jazdy dziennej LED;
- system 4x4 Monitor - wskaźnik kątów nachylenia samochodu podczas jazdy po bezdrożach;
- system Seat Belt Reminder - informuje o niezapiętych pasach;
- układ pochłaniania energii w zderzaku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Silniki – wartościowe dodatki od Renault
Duster może być wyposażony w napęd na przód 4x2 lub na wszystkie osie 4x4. W pierwszym przypadku producent proponuje motor benzynowy SCe115, wyposażony w bezobsługowy łańcuch rozrządu, elektroniczny układ zapłonowy i wtrysk pośredni paliwa. Ten silnik pracował w naszym modelu testowym, jest dobrze wyciszony i pozbawiony wibracji, a przy okazji zadowalająco elastyczny. Testowy Duster (z tym silnikiem), głównie jeździł po mieście, zużywając 8,5 l/100 km. Pod koniec testu, w trybie Eco zanotowaliśmy 7,5 l/100 km.
Z 5-biegową skrzynią, o dość długich przełożeniach (bywa chropowata, ale bez przykrych niespodzianek), gra w jednej drużynie. Warto podkreślić, iż bardzo miękko pracuje sprzęgło, a wsteczny zawsze wchodził tam, gdzie jego miejsce.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dacia nie narzeka na brak klientów zainteresowanych dieslem, wszak w portfolio francuskiej stajni jest sporo jednostek o bardzo dobrej kulturze pracy. Zatem jednym z najciekawszych jest nowy motor Blue dCi95 o nikłej emisji szkodliwych substancji. Dostępny, w zależności od wersji, z napędem 4x2. Najmocniejszym turbodieslem w stajni Dacii jest jednostka dCi 115. Może współpracować z napędem 4x2 lub 4x4.
Przypomnijmy, że producent proponuje jeszcze limitowaną wersję Connected by Orange z Wi Fi na pokładzie, jak również - z dużym prawdopodobieństwem - przyszłą wersję 1.6 LPG (w poprzedniej wersji była to oryginalna instalacja gazowa Landi Renzo montowana w fabryce). Najwyższy poziom wyposażenia otrzymamy z silnikiem Diesla i dwusprzęgłową skrzynią EDC. Dodajmy, najprawdopodobniej w ofercie znajdzie się także silnik doładowany TCe125; ale dokładnie o tych zmianach powiemy, gdy znajdą się w cenniku Dacii.
Skrzynia dwusprzęgłowa EDC – mezalians z Talismanem
W poprzedniej wersji Dustera producent oferował najnowszą skrzynię automatyczną EDC W turbodieslu 1,5- litra 110 KM. Dostępny moment obrotowy przenoszony był poprzez nową przekładnię dwusprzęgłową – w gamie Dacii – 260 Nm. To była idealna para, która zapewniała zużycie paliwa na poziomie 4,5-4,9 l/100 km
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak przekonywała kiedyś Budka Suflera w hicie „Do tańca trzeba dwojga”, w najnowszej suplementacji skrzynia EDC ma być równie udana i ekonomiczna. Jak twierdzą inżynierowie z Pitestii, to ta sama skrzynia co kiedyś w Talismanie. Wynika z tego, iż Dacia czerpie garściami z najnowszych technologii aliansu Renault-Nissan.
Podsumowanie: Dacia już jest fenomenem na polskim rynku motoryzacyjnym. Po pierwsze wyładniała i choć jest autem budżetowym, to jej właściciel nie ma się czego wstydzić. Kiedyś kupno nowej Taty czy elektrycznego Rometu było szczytem obciachu, jak skarpetki do sandałów. Dziś to już towar użytkowy, dodajmy w ładnym opakowaniu, czerpiący garściami z technologii aliansu Renault-Nissan.
Po drugie, kilka nowatorskich rozwiązań w Dacii, ściągnięto od Nissana (stary Nissan X-Trail i Nissan Terrano). Przypomnijmy, że Nissan Terrano nadal produkowany jest w Rosji i Indiach.
Po trzecie wreszcie, nie należy spodziewać się po Dacii wiodących rozwiązań będących kamieniem milowym w motoryzacji, ale przynajmniej znajdziemy tu sprawdzone już konstrukcje bez chorób wieku dziecięcego. Oznacza to, że taka budżetowa Dacia proponuje 3- letnią gwarancję a w Formule Non Stop można ją przedłużyć do 5 lat. /więcej: www.dacia.pl/ Zapytajcie o to samo w salonach Volkswagena i Audi, cenią się jak gwiazdy w Sylwestra, a proponują zaledwie 2-letnią gwarancję!
Jak nam powiedział Stefan Zelek, szef działu sprzedaży Dacii, Uni-Car Bydgoszcz: „Model ten nie jest awaryjny, a stosunek ceny do jakości wręcz bezkonkurencyjny. Na ten model czeka się kilka miesięcy”.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.4 kluczyk do otwarcia drzwi w przypadku awarii centralnego zamka
Można tak wymieniać dalej, ale ci, co nie chcą kłuć w oczy sąsiadki z pewnością (z rozsądku) zapoznają się z ofertą bydgoskiego salonu. Ostatnio spore zainteresowanie SUV-em przejawiają taksówkarze, aczkolwiek pytają o sposoby finansowania, wersje silnikowe (jednak diesel lub LPG), bonusy sprzedażowe.
Owszem na pokładzie znajdziemy słabe punkty, ale nie oceniajmy tego modelu porównując go z koalicją niemieckich aut pancernych. W obecnej wersji Duster ma znacznie poprawione zawieszenie (choć nadal brak wyczuwalnej progresji we wspomaganiu układu kierowniczego), SUV poprawnie wybiera nierówności, jest lekko podsterowny, skutecznie hamuje (choć z tyłu mamy tradycyjny układ bębnowy). Warto dodać, że opony do wszystkich modeli Dacii dostarczają uznani na rynku producenci: Continental, Michelin czy Bridgestone (w testowej wersji opony Bridgestone Dueler 215/60R17 96H). W testach zderzeniowych, w 2017 roku, SUV uzyskał 3 gwiazdki (ochrona dorosłych 71 proc., ochrona dzieci 66 proc., ochrona pieszych 56 proc., inne systemy bezpieczeństwa 37 proc.). Najnowsza wersja MY 2018 jeszcze nie była badana przez Euro NCAP.
Naszym zdaniem to świetna propozycja dla tych, co wiedzą za co płacą. To także najtańszy na rynku SUV, podbudowany świetnie skalkulowaną ceną, bardzo dobrą gwarancją, jeszcze lepszymi genami DNA matki, choć bez prestiżu. Z drugiej strony płacenie (co najmniej) 20-30 tys. więcej za tytuły i prestiż pozostawmy celebrytom.
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Dacia Duster SCe115 115 KM |
Opel Mokka 1.6 Ecotec 115 KM |
Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 117 KM |
| silnik | R4, wolnossący, dohc, 16V, wtrysk pośredni MPI, Renault |
R4, wolnossący, dohc, 16V, wtrysk pośredni, |
R4, wolnossący, 16V, dohc |
| pojemność silnika [ccm] | 1598 | 1598 | 1590 |
| moc maksymalna [KM] przy [obr./min] | 115/5500 | 115/6000 | 117/6000 |
| max moment obr. [Nm] przy [obr./min] | 156/4000 | 155/4000 | 154/4000 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 170/172 test | 180 | 183 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 12,9/13,1 test | b.d. | 11,4 |
| długość/ szerokość/ wysokość [mm] | 4341/1804/1693 | 4278/1777/1658 | 4365/ 1810/ 1640 |
| rozstaw osi [mm] | 2674 | 2555 | 2670 |
| średnica zawracania [m] | 10,1 | 10,8 | 10,6 |
| masa własna [kg] | 1366 | 1490 | 1285 |
| ładowność [kg] | 488 | b.d. | b.d. |
| rozmiar opon | 215/60R17 Bridgestone 235/45R18 235/40R19 225/35R20 |
205/70R16 215/55R18 opcjonalnie |
215/70R16 |
| pojemność bagażnika [l] | 445/1479 | 356/785 | 442/1219 |
| kat natarcia/ zejścia/rampowy [st.] | 30/21/34 | b.d. | b.d. |
| głębokość brodzenia [mm] | 350 | b.d. | 400 |
| liczba biegów | 5 | 5 | 5 |
| pojemność zb. paliwa [l] | 50 | 54 | 63 |
| zużycie paliwa Pb 95 [l/100 km) miasto/ średnie |
8,0/8,5 test 7,0/ 7,5 test |
8,8/6,9 | 8,3// 6,8 |
| emisja CO2 [g/km] | 149 Euro 6.1 | 159 Euro 6 | 155 |
| gwarancja | 3 lata lub 5 lat Formuła Non Stop |
2 lata | 5 lat |
| okresy międzyprzeglądowe | co 20 tys. km lub raz w roku |
co 30 tys. km | co 30 tys. km |
| zalecany olej silnikowy | elf SAE 5W-40 | dexos2 | Shell SAE 5W-30 lub 5W-40 |
| cena pierwszego przeglądu | 710 zł | b.d. | b.d. |
| cena zakupu [tys. zł] | 39.900 Access 46.900 Essential 52.600 Comfort 57.900 Prestige |
56.000 r. 2014 wg Allegro |
69.900 Inform |
Zalety: elastyczny silnik 1.6, zawieszenie zestrojone niemal idealnie na polskie drogi, rewelacyjny prześwit, bezproblemowa skrzynia biegów, czysto grający system audio z dobrymi głośnikami, pomocna listwa progowa nadająca nieco sportowego sznytu, doskonały stosunek ceny do jakości, karta kodowa z kluczykiem, wieniec kierownicy obszyty skórą (staranny ścieg z tzw. kostką), siłowniki gazowe do otwierania pokrywy silnika (poprzednio była jedna szt. obecnie x2), skuteczne hamulce (choć z tyłu bębnowe).
Wady: niski poziom prestiżu, koło zapasowe pod podłogą bagażnika (problem brudnych rąk przy wymianie k. zapasowego), innych nadal szukamy...
przeczytaj także:
- Renault Talisman Grandtour 1.6 dCi 160KM EDC - pierwsza jazda
- Dacia Duster 1.5 dCi 110KM z napędem 4x4 - technologie aliansu Nissan-Renault
- Renault Mégane Sport GT 1.6 EDC 205KM – 7 sekund do setki!
Od redakcji: dziękujemy Panu Stefanowi Zelkowi, Szefowi Działu Sprzedaży Dacii ASD Uni-Car w Bydgoszczy, za przygotowanie i użyczenie najnowszej Dacii Duster do testu.
redakcja autoflesz.com![]()