Renault Mégane Sport GT 1.6 EDC 205KM – 7 sekund do setki!

Niedawno mieliśmy możliwość odbycia pierwszej jazdy najnowszym Renault Mégane Grandtour 1.5 dCi 110KM, dzięki Autoryzowanemu Dealerowi Uni-Car SA w Bydgoszczy. Pomimo  napiętego grafiku zaplanowanych jazd, szefostwo Firmy przygotowało wersję wagon do ekscytującej jazdy dla naszej redakcji. Chwilę później zostaliśmy zaskoczeni kolejną propozycją, tym razem bardziej energetyczną. Do krótkiego  testu użyczono bowiem auto, które sportowy rodowód ma zapisany w genach - Renault Mégane Sport  GT z turbodoładowanym silnikiem 1.6 TCe 205KM. To gratka, która nie zdarza się często, gdyż model ten jest zamawiany z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem dla konkretnego klienta o wybitnie sportowym zacięciu. Raz jeszcze dziękujemy!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / sportowe auto o jeszcze ciekawszej kresce nadwozia przed pałacem w Lubostroniu

Sportowe samochody mają to do siebie, że nęcą selektywną grupę kierowców dość poważnie, wszyscy jednak chcieliby mieć taki model w garażu. Dla nich usportowione hatchbacki z utwardzonym zawieszeniem i ognistymi silnikami,  to coś więcej niż jazda do McDonalda na cheeseburgera z pepsi colą. Zajmijmy się jednak naszym testowym modelem Mégane Sport GT, w pięknym metalicznym, niebieskim  kolorze, który wyglądał zjawiskowo w każdym miejscu testu - przed pałacem w Lubostroniu w szczególności.

Renault od zawsze miało smykałkę do konstruowania modeli GT
Coś w tym jest, a zawzięcie udowadniał tę tezę Robert Kubica, który dzięki Formule Renault trafił do królewskiej dywizji F1. Dodajmy z powodzeniem...

Od zmysłowo wyglądającej standardowej wersji Megane Grandtour, która powstała na platformie CMF C/D (Common Module Family) wykorzystanej również przy budowie luksusowego Talismana i Espace, sportowa wersja GT (Gran Turismo) wyróżnia się kilkoma detalami. Przede wszystkim wzmocnione nadwozie (użyto wytłoczek stalowych o zwiększonej wytrzymałości na skręcanie). Ponadto  sportowy pas przedni (z logo GT),  jak również pas górny grilla został pozbawiony chromowanych elementów ozdobnych i wraz z dolnym wlotem powietrza otrzymał wzór siatki przypominającej strukturę plastra miodu. Nowy wymiar sportowego akcentu tworzą poszerzone boczne, dolne wloty powietrza i dwie chromowane końcówki wydechu sprytnie zabudowane. Ponadto na klapie bagażnika  i czarnej listwie bocznej umieszczono napis Renault Sport, a na czarnym pasku szyby bocznej logo  4CONTROL (czyli zawieszenie z tylną osią skrętną).*

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Co więcej, model GT posiada elementy zaprojektowane specjalnie dla tej wersji przez sportowy dział Renault: zmienione sprężyny (o regulowanym skoku, ale nadal twarde a zarazem wyjątkowo bezpieczne), amortyzatory olejowo-gazowe, stabilizatory poprzeczne, układ kierowniczy, zwiększone średnice tarcz hamulcowych (odporne na fading, doskonałe na tor).

*/ System czterech kół skrętnych nie jest czymś nowym w motoryzacji, powstał na początku lat 20. ubiegłego wieku w samochodach ciężarowych. Jednym z powodów tej konstrukcji była mniejsza średnica zawracania. W przypadku samochodów osobowych konstrukcję tę wprowadzono w larach 70. ubiegłego stulecia, a pionierem opracowania była Honda. Już w 1981 roku powstał prototyp Hondy Accord. Bardziej zaawansowany system 4WS powstał w Hondzie Prelude III generacji i pokazany na Salonie w Genewie w 1987 roku. Inne firmy japońskie,  w tym Nissan i Mazda rozbudowały ten system o elementy hydrauliczne i elektryczne (Mazda MX6 z 1990 roku czy  929 rok później). Nissan kontynuował tę technikę w takich modelach jak: 240SX,  300ZX czy Skyline GTR (tu tylne koła mogły się skręcać aż o 7 st.). System 4WS nie tylko poprawiał zwrotność auta, ale także jego stabilność prowadzenia w skręcie przy większych prędkościach. Jeśli chodzi o auta francuskie, to podobne rozwiązanie 4RD (Active Drive) zastosowano w Lagunie GT (koniec 2007 roku). Tu oprócz komfortu prowadzenia uzyskano zmniejszenie kąta skrętu kierownicy. Tę zaletę wyczujemy od razu w najnowszym Megane Sport GT.

Okiem kobiety
Nowy Renault Megane GT emanuje sportową charyzmą, posiada bardziej agresywny wygląd, który wyraża zwierzęcy magnetyzm podkreślony – jak wspomnieliśmy - hipnotycznie niebieskim kolorem nadwozia. Uzupełnieniem sportowego DNA są doskonałe opony niskoprofilowe Continental contiSport Contact 225/45R17W i opisany  już system 4Control. W bagażniku zamontowano (we wnęce koła dojazdowego subwoofer cenionej firmy Bose), a tylne oparcia kanapy są dzielone asymetrycznie.
Wszelkie nastawy niezbędnych parametrów, w tym klimatyzacji, nawiewów, podgrzewania siedzeń, GPS czy ustawień audio (doskonały system BOSE) są intuicyjne, trzeba jednak wejść w system głębiej, jak w domowym tablecie.

fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com

Wnętrze – tylko sprawdzone rozwiązania
Wnętrze robi bardzo pozytywne wrażenie sportowym stylem i świetnie wyciszoną kabiną, a zastosowane wysokiej jakości materiały i dobrze spasowane elementy docenią także kobiety.  W przedniej części kabiny jest dość przestronne, a ergonomicznie wyprofilowane fotele z wbudowanymi (bezpiecznymi) zagłówkami i głębokim podparciem bocznym oraz pełnym zakresem ustawień, zachęcają do odbycia podróży. Podczas wsiadania trzeba uważać na głowę, aby nie uderzyć o górną krawędź otworu drzwiowego. Pierwszy kontakt może być bolesny, ale później kierowca (powyżej 177 cm) już pamięta, iż musi oswoić się z tą niespodzianką.

Sportowe kształty foteli (niemal tak dobre jak Recaro) są oprawione w tapicerkę materiałową w standardzie, zresztą o sportowej fakturze. Do wyboru mamy również tapicerkę z Alcantary i aplikacjami  ze skóry (opcjonalnie) w ciemnoszarej tonacji, z ozdobnym ściegiem pośrodku oraz niebieskimi akcentami po bokach. Miękką skórą pokryte są również: kierownica (wyjątkowo ergonomiczna), mieszek skrzyni biegów oraz podłokietniki w drzwiach i na tunelu środkowym. Mała rzecz, która dodatkowo uprzyjemnia jazdę,  to regulacja wzdłużna podłokietnika w tunelu środkowym.

Wspomniana wcześniej kierownica -  jak powiedzieliśmy - jest  świetnie wyprofilowana,  do tego wielofunkcyjna. Jednym słowem  to podstawowe narzędzie kierowcy, a większość ustawień np. audio można dokonać nie odrywając rąk od wolantu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Na desce rozdzielczej umieszczono 7- calowy wyświetlacz, który przejmuje rolę tradycyjnych zegarów (osłonięty praktyczną przysłoną), na wprost kierowcy ukazuje się (po naciśnięciu przycisku START) przezierny wyświetlacz HUD (opcjonalnie) wyświetlający aktualną prędkość, wskazania nawigacyjne i inne informacje.

Za  dodatkową opłatą do dyspozycji mamy 7- lub 8,7- calowy ekran dotykowy z systemem multimedialnym R-Link2,  który zapewnia dostęp do mobilnych technologii i umożliwia kontrolę systemów pokładowych tym samym przyczyniając się do zniknięcia niektórych przycisków i pokręteł. System multimedialny jest bardzo łatwy w obsłudze a ekran szybko reaguje na dotyk, dodatkowym atutem jest możliwość obsługi za pomocą poleceń głosowych oraz indywidualna personalizacja ustawień. W rzeczy samej, to już tablet zabudowany w panel środkowy...

Mówiąc o personalizacji trzeba wspomnieć o ustawieniach zawieszenia: komfort, sport, neutral i perso. Co ciekawe, z chwilą włączenia trybu SPORT cyfrowy wyświetlacz zamienia się w "cyfrową wersję analogu", np. gdy wskazówka prędkościomierza pełza po czerwonej skali, znika wskaźnik Shift (bo dla zawodowców to tylko nieprzydatny gadżet), a klang silnika wreszcie przypomina ryk motocykla bez tłumika. Ciekawie to zrobiono, a ci co z tyłu stoją pod światłami mogą tylko zobaczyć sprint do setki, po niecałych 7,1 sekundy. Odlot, rzeczywiście jest wyczuwalny, wciska w fotel dość konkretnie, a dzięki dwusprzegłowej skrzyni EDC  nie musimy martwić się o rolowanie asfaltu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com


Ciekawą odmianą tej skrzyni jest tzw. sekwencja, czyli możliwość zapinania przełożeń jak w typowej skrzyni manualnej. Do tego mamy manetki przy kierownicy, jak również bezpośrednio przy dżojstiku "+" w górę, "-" w dół. W przypadku sekwencyjnego sterowania reakcja na muśnięcie gazu i bezprzewodową przepustnicę wire-by-wire jest bardziej spontaniczna, co oznacza iż "dół" charakterystyki zewnętrznej silnika mógłby być nieco lepszy.

Z tyłu jest całkiem sporo miejsca
Tylna część, to przede wszystkim bardzo wygodna kanapa z regulowanymi zagłówkami oraz podłokietnikiem schowanym w oparciu, w którym znajdziemy dwa gniazda na napoje. Na bocznych miejscach tylnej kanapy dostępny jest system mocowania fotelików dziecięcych Isofix.  Tylny przedział zapewnia wystarczająco dużo miejsca,  o ile nie mamy tendencji do wyciągania nóg,  jak byśmy byli na plaży, pasażerowie słusznego wzrostu muszą jednak uważać na głowę. Całe wnętrze otrzymało drobne akcenty podkreślające sportowego ducha Megane GT poczynając od ozdobnych przeszyć w kolorze niebieskim, które znajdziemy m.in. na kierownicy, fotelach i pasach bezpieczeństwa, poprzez niebieski symbol GT na zagłówkach a kończąc na tworzących niezwykły klimat podświetleniach niektórych elementów wnętrza tj. panel środkowy, boczne drzwi, elektroniczne zegary. Na koniec bagażnik o bardzo regularnych kształtach daje nam powierzchnię o pojemności 434 l, pod podłogą typu sandwich znajduje się miejsce na  koło zapasowe (opcjonalnie).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Bezpieczeństwo – 5 gwiazdek Euro NCAP
W podstawowej wersji auto na wyposażeniu posiada szereg systemów dbających o bezpieczeństwo. Dodatkowo w ofercie mamy do wyboru pakiety zawierające systemy tj. aktywne wspomaganie nagłego hamowania (AEBS), system kontroli bezpiecznej odległości (DW), a w pakiecie Premium dodatkowo aktywny regulator prędkości (ACC).

Nowe Renault Megane GT skrywa mnóstwo rozwiązań technologicznych zapewniających bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa. Począwszy od wyposażenia auta w nowoczesne zaawansowane oświetlenie składające się z diodowych świateł do jazdy dziennej LED Edge Light, przednich lamp Full LED Pure Vision oraz tylnych świateł LED 3D. Systemy wspomagania kierowcy (opcjonalnie), które analizują szereg informacji z kół, silnika, układu kierowniczego, skrzyni biegów, położenia pedału hamulca, używanej mocy i momentu obrotowego,  by wspomóc kierowcę i umożliwić mu pełną kontrolę nad pojazdem. Innowacyjne rozwiązania nie tylko wspomagają prowadzenie ich zadaniem jest również ostrzeganie i przewidywanie reakcji kierowcy. Dzięki temu podróżowanie samochodem staje się bezpieczniejsze, mniej stresujące dla nowicjusza i pozwala na odczucie radości z jazdy, praktycznie zawsze zapewniając cudowne wrażenia. Jednak należy pamiętać, że nic nie jest w stanie zastąpić zdrowego rozsądku a zasada o ograniczonym zaufaniu sprawdza się równie dobrze w przypadku innowacyjnych rozwiązań, jak i w stosunku do innych uczestników ruchu. Pamiętajcie, nawet w takim hot hatchu odpowiednia reakcja kierowcy - w odpowiednim czasie na zaistniałą sytuację - jest bezcenna.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / system 4Control

System 4Control
Bardzo ciekawa opcja i jeszcze lepsza charakterystyka prowadzenia. To się czuje już od pierwszego wejścia w ostry zakręt. System  poprzez układ 4 kół skrętnych zapewnia precyzyjną kontrolę toru jazdy,  zwrotność oraz optymalny promień skrętu. Poza miastem 4 koła skrętne zapewniają idealną przyczepność dostosowując pracę kół do każdego typu podłoża, ruchów i stylu jazdy kierowcy. Przy prędkościach powyżej 80 km/h tylne kola skręcają w tym samym kierunku, aczkolwiek wydaje się, iż zacieśnienie skrętu następuje znacznie, znacznie wcześniej. Przy niższych prędkościach 60 km/h tylne koła skręcają się w odwrotnym kierunku do przednich,  poprawiając zwrotność pojazdu. Układ kierowniczy staje się bardziej czuły na ruch kierownicą z tzw. progresją. Niejako przy okazji znacznie skrócono liczbę obrotów kierownicy (aby uzyskać pełny skręt), a promień zawracania porównywalny jest z Renault Clio RS.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / świetny silnik, doskonałe wyciszenie

Turbodoładowany silnik 1.6 TCe
Silnik rzędowy „in Line”, z wtryskiem bezpośrednim i wydajną turbosprężarka produkuje 205KM i maksymalny momentem obrotowym 280Nm (przy 2400 obr./min). Co ciekawe, bezproblemowo można go podkręcić na - co najmniej -  235KM. Ale to nie koniec wyścigu zbrojeń, w roku przyszłym Alians Renault-Nissan wyposaży kolejnego hot hatcha w silnik 1,6-litra o mocy zbliżonej do 300KM. To prawdopodobnie odpowiedź na nową generację VW Golfa MY 2017 w wersji GTi (która już krąży po Internecie).

Zostawmy jednak to co przed nami i zajmijmy się naszym bohaterem, który współpracując z  dwusprzęgłową skrzynią automatyczną EDC o 7 przełożeniach zadziwia elastycznością i wciskaniem w fotel. Nie grymasi, rozwija harmonijnie pełny moment obrotowy niemal liniowo (jedynie dół mógłby być nieco lepszy). Jednostka 1.6 TCe posiada dobrą kulturę pracy, jej chęć do nagłych przyspieszeń stwarza duży zapas bezpieczeństwa podczas wyprzedzania.

Aby wycisnąć to, co najlepsze z układu napędowego do dyspozycji mamy system Multi-Sense, dzięki któremu dostępnych jest – jak powiedzieliśmy - pięć trybów jazdy (Sport, Comfort, Eco, Neutral, Perso) oraz pięć tonacji oświetlenia wnętrza, by jeszcze bardziej odczuć przyjemność z jazdy (szczególnie w nocy). Hatchback katapultuje do pierwszej setki poniżej 7 sekund (tryb sekwencyjny skrzyni EDC), a układ jezdny o twardej charakterystyce pozwala na dynamiczne pokonywanie zakrętów bez nadmiernych przechyłów nadwozia. Kompakt posiada neutralną charakterystykę i piekielnie dobre klejenie do asfaltu, trudno Megane Sport zmusić do uślizgu. Auto jest bezgranicznie przewidywalne i posłuszne woli kierowcy. Takie egzemplarze cenią sobie driverzy ze sportowym zacięciem. Nic dziwnego, że ten model znajduje nowych klientów, zadowolonych klientów.

fot. Bolesław Kozłowski, autoflesz.com

Podsumowanie:  7 sekund do setki
Jedna z najciekawszych premier tego mijającego roku. Podczas testu Renault Megane GT pokazało, że jest zwinne, szybkie, ma świetną przyczepność i bardzo bezpieczną charakterystykę prowadzenia. Bogaty wybór opcji wyposażenia dla hot hatcha tworzy funkcjonalną i komfortową przestrzeń, w której odczuwa się pełnię harmonii i bezpieczeństwa.   Sprężyste zawieszenie z nutką komfortu w trybie nomen omen KOMFORT, bez problemu tłumi większość nierówności nawierzchni, a jego sztywna wersja w trybie SPORT podąża za  możliwościami jednostki napędowej,  pozwalając na poczucie emocjonujących wrażeń. Każda jazda tym hatchbackiem to gwarantowany uśmiech na twarzy!

Rewelacyjnie otulające, ale jednocześnie dające pełną swobodę fotele, są największą przyczyną, że z tym autem nie można się rozstać bez odrobiny żalu w sercu, iż oto nastał kres podróży,  a mocne doznania podkręcają nasz apetyt na zasmakowanie zdecydowanie więcej przyjemności. Do ceny 103. 100 zł za wersję Sport GT trzeba dołożyć jeszcze, co nieco, jeśli chcemy uwydatnić pełnię osobowości hot hatcha. I to jest ból! W zamian otrzymujemy pojazd o efektownej kresce nadwozia, z bogatym wyposażeniem i więcej niż dobrymi osiągami. Ale w tym przypadku warto, naprawdę warto się postarać o kredyt w banku!

 

Alicja Gotowska, inż. Bolesław Kozłowski, Krzysztof Golec

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.