Toyota GR Supra A90 Editon już w polskich salonach - kolejny udany debiut Toyoty

Supra powraca po wielu latach nieobecności na europejskim kontynencie. Teraz jako Toyota GR Supra z atomowym sercem pod maską. Tak największy i najcenniejszy (wg dwutygodnika Forbes) koncern motoryzacyjny tworzy i reaktywuje legendy. Ten kultowy model dostępny jest w wybranych salonach Toyoty w Polsce, my mogliśmy zrobić pierwsze zdjęcia w ASD Toyota-Jaworski. Dziękujemy!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Trochę szkoda, że najnowsza Supra nie wkroczyła do polskich salonów z należną jej promocją. Trudno ją spotkać we wszystkich autoryzowanych salonach w naszym kraju. Nam się udało, dlatego chcielibyśmy - co nieco - więcej powiedzieć o tym wyjątkowym modelu.

Praktycznie, po  17 latach od zakończenia produkcji kultowa marka wraca na polskie drogi. Nie jest to model dla każdego, bynajmniej nie chodzi li tylko o cenę, ale także typowo sportowe prowadzenie, nisko osadzony środek ciężkości i tak samo umieszczone fotele. Przyznajmy, zaprojektowane (duży wkład lekarzy ortopedów), ergonomiczne i dopasowane praktycznie pod wymagania każdego kierowcy o zacięciu sportowym. Do tego delikatna skóra, bardzo staranne przeszycia kontrastową nicią czy bezramkowe szyby. Podobnie jest z wieńcem kierownicy, wykonanym perfekcyjnie i obszytym profesjonalną „kostką”. To nam się bardzo podoba, podobnie jak klang doładowanego silnika tuż po uruchomieniu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Model ten zadebiutował (V generacja) na Salonie w Detroit. Przyjęto go entuzjastycznie. Jako ciekawostkę warto dodać, że sam prezydent Toyoty, Akido Toyoda, wielki miłośnik sportowych samochodów, testował model przedseryjny na torze Nürburgring. A skoro prezydent dał zielone światło do wielkoseryjnej produkcji, to znaczy iż sportowe coupe jest gotowe, aby powalczyć z konkurencją. Łatwo nie będzie, ale wielu zagorzałych fanów japońskie marki chce mieć ten model w swoim garażu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pierwszy kontakt z tym sportowym modelem, w czerwonym kamuflażu wypadł znakomicie, aczkolwiek aby otworzyć pokrywę silnika (podpierana tym razem dwoma amortyzatorami gazowymi)  trzeba trochę się pomęczyć, gdyż zaczep jest przesunięty i schowany z prawej strony. Supra wprawdzie nie ma jednego stylisty o nośnym nazwisku jak Peter Schreyer, ale została zaprojektowana w Japonii przez zespół doświadczonych projektantów. Wyczarowano rzeczywiście piękną linię, przypominającą w niektórych detalach  dawną Suprę 2000GT, jak również A80. Z tyłu wyjątkowo muskularne błotniki kapitalnie łączą się z zintegrowanymi światłami  tylnymi. Tylny zwis z dwoma końcówkami wydechu,  ze stali nierdzewnej,   przypomina bolidy F1 wyjeżdżające z pit stopu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Z tyłu Supra stoi na 19-calowych kołach z niskoprofilowymi oponami 275/35R19 Bridgestone Potenza. Do tego hamulce z kompozytowymi tarczami powstałymi przy współpracy z firmą Brembo. Czy  to jest najprostszy przepis an sukces? Niestety nie, brakuje do kompletu atomowego silnika, o czym za chwilę dopowiemy.

Silnik dostarcza BMW
Sercem nowej Supry jest trzylitrowy, turbodoładowany, rzędowy, 6-cylindrowy motor produkujący moc 340 KM oraz 500 Nm momentu!. Nieźle! Wiemy jednak, że ten sam motor może być strojony na różne moce, gdyż jego rezerwy są tak duże, jak... coraz większy zasięg na pełnym ładowaniu samochodów elektrycznych.

Doładowana jednostka współpracuje z 8-biegową przekładnią automatyczną  z... manetkami przy kierownicy. Ciekawostką jest tu  funkcja Launch Control, która umożliwia start spod świateł bez uślizgów czy utraty mocy). Prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie  do 250 km/h, a sprint do pierwszej setki zajmuje jedynie 4,3 s.

W rzeczy samej,  motor Supry to znana jednostka B58 BMW,  znana choćby z bmw 340i (także seria F30). Doładowany motor ma obecnie jedną turbosprężarkę typu twin-scroll, a łopatki napędzane są dzięki dwóm kanałom, którymi płyną spaliny z trzech cylindrów. Co to daje, przede wszystkim brak turbodziury i niemal linowy przyrost mocy. Niestety, wiąże się to z koniecznością  zastosowania odpowiednio zmodyfikowanych kolektorów wydechowych.  Motor jest wyposażony w chłodnicę powietrza doładowującego turbosprężarkę tj. intercooler (ciekawostka kolejna – chłodzony cieczą).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jednostka wykonana jest z ciśnieniowo formowanego aluminium, z  tzw. konstrukcją zamkniętą, co wykorzystywane jest w motorach wysokoprężnych BMW. Kanały chłodzące, dzięki temu, mają mniejszy przekrój, a dodatkowo nie pobierają ciepła wytwarzanego przez pracujące cylindry. Oczywiście mamy tu kuty wał korbowy i takie same korbowody. Konstrukcyjnie, rozrząd umieszczono tak samo jak w silnikach BMW najnowszej generacji tj. od strony skrzyni biegów. Dla mechaników to nie jest dobra wiadomość, ale sportowa Toyota ma być – jak przystało na markę – bezawaryjna.

Kolejna nowinka to proces wytwarzania tulei cylindrowych, są bardzo cienkie (0,3 mm) – wytwarzane metodą napawania łuku eklektycznego. Wtrysk paliwa typu bezpośredniego (a nie podwójnego jak  wtrysk w Toyocie GT 86), zmienne fazy rozrządu Double Vonos i Valvetronic (system sterowania zmiennym skokiem zaworu ssącego) – to kolejne nowinki.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.