Przyjeżdżają tu goście, wierni, miłośnicy organowych dźwięków, a także ci, co w sakralnej sztuce widzą coś więcej niż tylko dzieło sztuki i organowe piszczałki. No bo jak nazwać wyjątkowe organy, które swoją potęgą potrafią zaskoczyć nawet muzyka. Byliśmy tu po raz drugi, ale po raz pierwszy w ramach fotograficznej sesji i warsztatów muzycznych uczniów z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Magia oliwskich organów działa jako narkotyk. Uzależnia! Choć spóźniliśmy się kilka minut na pierwszą prezentację, z powodu policyjnej obławy na podejrzanego Grzegorza B. - to nic co ważne, nie umknęło naszym zmysłom. Media informują o tragedii na jednym z osiedli w Gdyni. Są też tacy co nie wierzą, że ojciec mógł zabić 6- letniego synka. Również w tę wersję nie wierzą, albo nie chcą wierzyć księża z bazyliki archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie. Jednak życie toczy się dalej, a ta tragedia musi mieć swój epilog!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / ołtarz główny ufundowany przez Jana Hackiego w 1688 roku, przepięknie zdobione stalle...
Zamiast wstępu
Wyjazd był kilkakrotnie przekładany choćby z okazji święta Komisji Edukacji Narodowej czy wyborów. Niestety, deszcz i chłód zaskoczył dodatkowo naszą wycieczkę porywistym wiatrem. Gdańszczanie i inni goście, już z wyprzedzeniem czekali w ławkach, na ten jedyny w swoim rodzaju koncert. Rzeczywiście tłumy melomanów już były w środku, a większość ławek zajęta; koncert rozpoczął się punktualnie o godz. 11.00. Dokładny plan koncertów warto sprawdzić na stronie archikatedry.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Tuż przed wejściem do archikatedry słyszeliśmy organowe dźwięki. Akustyka bazyliki, słynny prospekt organowy, wirtuozi tego instrumentu potrafią zaskoczyć nawet znawców, którzy przyjeżdżają tu specjalnie, aby wysłuchać koncertu, gdzie swoją maestrią rozbrzmiewa (między innymi) Toccata i Fuga d-moll, BWV 565 J. S. Bacha. Rzeczywiście, dzieło Bacha, zwłaszcza w wykonaniu prof. Grabowskiego – jak twierdzą znawcy sztuki organowej – brzmi najlepiej. Niestety, w sobotę (inny) organista nie zagrał całego utworu mistrza, repertuar był tak dobrany, aby zmieścić się w 30 minutowym programie; o godz. 12.00 już wchodziła następna grupa.
Warto podkreślić, że organy oliwskie, które chcieli mieć w swoim kościele bracia z zakonu cystersów, w II poł. XVIII wieku były największe i najlepiej grające w Europie. Dziś chyba nikt nie odważy się powiedzieć, które organy w Polsce brzmią najlepiej, ale wymieńmy te najbardziej znane: oczywiście oliwskie, w Krzeszowie, Kamieniu Pomorskim, św. Lipce czy w Licheniu (te ostatnie typowo elektroniczne).
Jak przekonuje prof. Roman Perucki, dyr. Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, główny organista w Oliwie - zaszczytem dla wielu światowej sławy organistów jest dossier, w którym widnieje zapis dot. koncertów właśnie w Oliwie, na tym zabytkowym instrumencie.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ołtarz główny – wiemy, że fundatorem był Jan Piotr Hacki w 1688 roku. Nie wiemy, kto wykonał to dzieło. Historycy sztuki przypuszczają, iż pochodzi z Rzymu, może być wzorowany na dziele Gianlorenza Berniniego w Cathedra Petri - znajdującym się w prezbiterium bazyliki watykańskiej. W centralnym miejscu znajduje się obraz gdańskiego malarza Andrzeja Stecha. Słynne kolumny wykonano z marmuru i stiuku.
Fundator Jan Hacki (nazwisko spolonizowane, wcześniej Hacke) był synem chojnickiego mieszczanina Jana Piotra Hacke oraz Barbary, córki znanego gdańskiego malarza Hermanna Hana. W obliczu zagrożenia wojną polsko-szwedzką udał się do Belgii, gdzie kontynuował naukę i przyjął święcenia kapłańskie. Po powrocie do Polski Hacki awansował na opata konwentu cysterskiego w Oliwie. Co ciekawe, był nie tylko patriotą, ale także dyplomatą i... asem wywiadu!
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / ambona została wykonana w drewnie lipowym, pokryto ją czarnym kolorem, zdobiona licznymi złoconymi kartuszami. Została ufundowana przez konwent oliwski w drugiej połowie XVIII wieku, za czasu opata Józefa Jacka Rybińskiego (1749 –1782).
Kolumny, jak wcześniej powiedzieliśmy, wykonano z marmury oraz stiuku i symbolizują - jak w starożytności - trwałość, stałość, siłę, zaufanie. Jako element pionowy kolumna jest symbolem połączenia nieba i ziemi. W czasach antycznych uważana była za symbol chwały i dostojeństwa. Wykonana przez mistrzów przetrwa(ła) wieki!
Herman Han – genialny malarz
Herman Han (1580–1628) znany jest głównie jako twórca arcydzieła „Koronacja Najświętszej Marii Panny”, zdobiącego ołtarz bazyliki katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pelplinie.*
*/ Co ciekawe, purpuraci zastrzegli sobie, aby to dzieło malował - od początku do końca - mistrz, a nie jego uczniowie. Najczęściej mistrz nie dostawał zapłaty w formie gotówki, tylko w natrze (płody rolne, beczki piwa, wino, a nawet baranina).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / koronacja Madonny pędzla Hermana Hana, jeden z najcenniejszych obrazów archikatedry oliwskiej (1653 rok)...
Ale nie tylko. Pociągnięcia jego pędzla można podziwiać także patrząc na obraz „Koronacja Madonny”, znajdująca się w lewym bocznym ołtarzu archikatedry oliwskiej. Pytaliśmy czy jest to oryginał, ale przewodnik nie odpowiedział na to pytanie.
Wystawa jego dzieł w Zamku Królewskim w Warszawie (od lutego do kwietnia 2023 roku) przybliżyła mniej znane oblicze mistrza baroku. Ceny jego obrazów są dość wysokie, mimo to pozyskiwaniem jego obrazów są zainteresowane muzea.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / sarkofag książąt gdańsko-pomorskich
Pomnik Kossów
Nagrobek (pomnik) - w stylu późnego renesansu - zamówiła u słynnego architekta Willelma van den Blocka żona Mikołaja Justyna (1620). Do 1831 roku stał w nawie głównej, ale przeniesiono go do nawy północnej, aby wykorzystać to miejsce na ławki dla wiernych, po tym, jak kościół stał się siedzibą parafii. Wykonano go z marmuru, piaskowca i alabastru. Na podstawie wspartej na kolumnach klęczy: Mikołaj Koss, jego żona Justyna z d.Konarska, w charakterystycznym stroju, syn Andrzej i mały Janek. Van den Block zastosował ciekawy skrót myślowy w tym dziele - w głębi stoi opat, który przyjechał na audyt z Pelplina i... zmarł w Oliwie, tutaj został pochowany. Mały Janek Koss jest właśnie tym przyszłym opatem.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Kossowie byli dobrodziejami kościoła, darowali ponad 1000 guldenów na nowe organy. Styl pomnika często tłumaczy się ambicjami rodziny Kossów i wielkiej pobożności. Była to druga, najbogatsza na Pomorzu rodzina szlachecka po Konarskich.
Kaplica Matki Boskiej - feretron Matki Boskiej Oliwskiej
W katolicki kościele, zwłaszcza w XVII/XVIII wieku liczne pielgrzymki miały liturgiczną oprawę – noszony przez wiernych feretron, czyli przenośny ołtarz. Feretron Matki Boskiej Oliwskiej związany jest z tradycją pielgrzymek do Kalwarii Wejherowskiej organizowanych od 1720 roku przez reformatów z Gdańska i Chełmna. Zakłada się, iż autorem obrazu jest ojciec Daniel ze zgromadzenia ojców reformatów w Chełmnie, który namalował w 1759 roku podobny obraz dla kościoła w Łęgowie. Do kościoła w Oliwie obraz przeniesiono w 1850 roku, kiedy władze duchowne w Pelplinie przeniosły tam siedzibę bractwa z Chełmna.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Twardym dowodem natomiast jest data wykonania srebrnych sukienek - 1788 rok - twórcą był Jan Jantzen, znany złotnik gdański.
Kaplica Matki Boskiej, utrzymana całość w stylu późno-renesansowym z przejściem do baroku, została ufundowana przez opata Dawida Konarskiego. Ołtarz wykonano w białym marmurze z dodatkami alabastrowymi. Główny obraz, Matka Boska w koronie, to dzieło malarza Gepharda Fugela z Monachium (z 1910 r.). Za czasów zakonu najstarsi i chorzy mnisi słuchali tutaj mszy św., gdyż kaplica posiadała i posiada łatwe połączenie z klasztorem. Podczas zaborów, była to jedyna kaplica, gdzie mszę św. odprawiano w języku polskim.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Kaplica Mariacka - za czasów opata Dawida Konarskiego służyła do mszy św. jako tzw. kaplica boczna. W XIX wieku w kaplicy odprawiane były (raz w miesiącu) msze dla Polaków, z kazaniami po polsku. W drugiej połowie XX wieku kaplica służyła klerykom z pobliskiego seminarium biskupiego. Obecnie stanowi integralną cześć pocysterskiego kościoła.
Otwierając drzwi widzimy ołtarz z czarnego i szarego marmuru ufundowany przez przeora Oliwy Hieronima Martiniego (w 1681 roku). Wykonał go artysta Hahns Caspar Gockheller. Figury na ołtarzu upamiętniają świętych związanych z cystersami. Z kolei obraz główny namalował (na desce w 1910 roku) Gebhard Fugel.* Powyżej umieszczono herb Oliwy w otoczeniu liter H.M.O.P, będących inicjałami fundatora ołtarza („Hieronymus Martini Prior Olivensis”).
*/ W centralnej części ołtarza znajdował się niegdyś obraz gdańskiego malarza Louisa Sy, będący kopią dzieła Rafaela zwanego Madonna della Sedia, który obecnie zdobi gabinet arcybiskupi. Zastąpiony został w roku 1911 obrazem przedstawiającym Marię Niepokalaną, autorstwa południowoniemieckiego malarza Gebharda Fugela. Po bokach centralnego malowidła stoją posągi świętych Benedykta i Bernarda. / źródło: ibedeker.pl/
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ kaplica mariacka/ warto zwrócić uwagę na freski (na suficie) wykonane przez niemieckiego artystę E. Feya
Kaplica św. Krzyża i krypta biskupów gdańskich
Kaplica św. Krzyża - zwana także kaplicą Opacką, jest najstarszą kaplicą kościoła Trójcy Świętej w Gdańsku-Oliwie. Pierwotne założenie pochodzi z XV wieku – styl gotycki. Wystarczyły dwa wieku historii, w tym modernizacje, aby zmienić jej wystrój - obecnie rokokowy. Kaplica w stylu rokokowym (restylizacja pochodzi z 1745 roku) ostała się do naszych czasów i jest dziełem Ignacego Müllera z Sopotu. Wejście zamyka osiemnastowieczna krata wykonana w warsztatach gdańskich kowali. Na wprost wejścia ołtarz w kształcie sarkofagu zwieńcza grupa Ukrzyżowania z dwiema kolumny zdobionymi kapitelami korynckimi. U stóp krzyża widnieją figury Matki Bożej ocierającej łzy i św. Jana załamującego ręce, pośrodku krzyż obejmuje Magdalena. Kaplica przykryta jest kopułą i latarniami przepuszczającymi światło, które odbija się w przyściennych lustrach.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Pod kaplicą znajduje się krypta grobowa, przeniesiono do niej w 1909 roku (z kaplicy Mariackiej) prochy opata oliwskiego Adama Trebnica (1617-1630). Od 1971 roku zaczęto w niej umieszczać zmarłych biskupów gdańskich. W krypcie spoczywają biskupi: Eduard hrabia O’Rourke (†1943 r.), Edmund Nowicki († 1971 r.), Kazimierz Kluz († 1982 r.), Lech Kaczmarek († 1984 r.), Zygmunt Pawłowicz († 2010 r.) i abp Tadeusz Gocłowski († 2016 r.), metropolita gdański.
Dawny ołtarz główny kościoła Trójcy Świętej w Oliwie
W transepcie północnym przy ścianie wschodniej znajduje się dawny ołtarz główny, łatwo go rozpoznać po napisie: „Klęknij, tu znajduje się najświętszy sakrament” (pali się czerwona lampka oliwna).
f
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Ołtarz budowano na przestrzeni wielu lat, od 1588 roku. Nastawa ołtarza została wyrzeźbiona (ukończona) w 1605, a rok później Wolfgang Sporer dodał drobinki złota. Nie ma twardych dowodów na to, że twórcami reliefowej ornamentyki byli oliwscy snycerze, ale przypuszcza się, iż zatrudnili ich bracia konwersi. Ołtarz przeniesiono został do transeptu północnego w 1688 roku, tuż po wykonaniu nowego ołtarza głównego.
Dawny ołtarz wykonano styl renesansu niderlandzkiego, z renesansową symetria, pietyzmem detali i znajomością snycerskiego fachu. W predelli (wł. - część ołtarza we wnętrzu kościoła będąca podstawą nastawy ołtarzowej w postaci skrzyni spoczywającej na mensie) umieszczono obraz przedstawiający Izraelitów niosących Arkę Przymierza. Nieco wyżej znajduje się nastawa podzielona na trzy pola. W środkowej wnęce widnieje Trójca Święta, Bóg Ojciec i Syn Boży - siedzą na obłokach podtrzymywanych przez anioły, nad nimi wznosi się Duch Święty w postaci gołębicy.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
"Znaczenie hierarchii kościelnej zaznaczone jest w wyposażeniu Boga Ojca w atrybuty władzy papieskiej - tiarę i krzyż papieski, Chrystus natomiast trzyma w ręce krzyż arcybiskupi. Na zewnętrznych konsolach stoją figury apostołów św. Piotra i św. Pawła. W bocznych wnękach między kolumnami są ruchome skrzydła, na których od zewnątrz widnieją sceny z narodzeniem Chrystusa, zmartwychwstania, wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego. Na wewnętrznych stronach skrzydeł wyobrażeni są święci ewangeliści Mateusz, Łukasz, Marek i Jan" - czytamy w opracowaniu zdsk.pl/archikatedra-oliwska
Napis we wnęce „Non bababit Deum Patre, qui Ecclesiam noluerit habere Matre” (łac. - Kto nie chce uznać Kościoła za matkę, ten nie może zwać Boga Ojcem - Cyprian z Kartaginy) odzwierciedla postawę Kościoła potrydenckiego dystansującego się od wyznań protestanckich.*
*/ Formuła „Poza Kościołem nie ma zbawienia” pojawia się mniej więcej w połowie III wieku, jednocześnie na Wschodzie u Orygenesa i na Zachodzie u Cypriana z Kartaginy...
Małe organy chóralne w archikatedrze
Oliwskie organowy składają się z trzech instrumentów: małych i dużych organów oraz pozytywu. Małe organy znajdujące się w południowym skrzydle transeptu (niemal na wprost ołtarza głównego) zbudowane zostały za czasu posługi opata Michała Antoniego Hackiego (w 1689 roku). Aczkolwiek obecny barokowy wygląd zawdzięczają Johannesowi Wulffowi z Ornety. Organmistrzami mogli jednak być cystersi Martin Trosin i jego uczeń Józef Gross. Prace nad przebudową organów chóralnych prowadzono w latach 1758-1762.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W 1917 roku władze pruskie nakazały przeznaczyć piszczałki na złom wojenny. Po renowacji, organy chóralne zbudowane przez firmę Kemper z Lubeki zainstalowano w 2003 roku przez firmę Jerzego Kukli, organmistrza z Bielska-Białej. Instrument posiada 17 głosów i połączony jest z dużymi organami w archikatedrze.
Kilka ciekawostek o organach mistrza Wulffa
Choć były budowane w kilku etapach, to bazowe organy wykonał w ciągu kilku lat pracy nad instrumentem mistrz Jan Wilhelm Wulff z Ornety (profesjonalnej sztuki organmistrzostwa uczył się także w Niemczech). Później organy były kilkakrotnie przebudowywane, ostatnio w 2010 roku; są spięte z komputerem specjalnie sprowadzonym z Niemiec. Dziś grają koncertowo, podczas niemal corocznych festiwali organowych, na które są zapraszani wybitni organiści z całego świata. Rozbudowany instrument z pięcioma manuałami gra dynamicznie, cudownym basem, z wysoko brzmiącymi mikstami, jednym słowem potęga dźwięków zastępująca nawet orkiestrę symfoniczną.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Warto też zwrócić uwagę na sam prospekt organowy w którym umieszczono tysiące piszczałek, o różnym przekroju, długości, z cudną snycerką dawnych mistrzów, a także z ruchomymi postaciami aniołów imitującymi np. grę na trąbce. To dzieło wyjątkowe, o którym pisaliśmy dokładnie już podczas pierwszego pobytu w Gdańsku-Oliwie.
Historię archikadedry przytoczyliśmy w pierwszym artykule z pobytu w Oliwie, dodajmy, także wtedy także padał deszcz. Dziś ciekawostki, a jest ich całkiem długa lista.
Ciekawostki:
- Obecnie o organy posiadają 87 głosów i są połączone z organami chórowymi (17 głosów) oraz pozytywem (9 głosów), co daje 113 głosów rzeczywistych. Wśród największych organów w Polsce zajmują 5 miejsce. Jak wspomnieliśmy,, dotąd żaden z organistów, nawet w Krzeszowie nie odważył się wskazać te najlepiej grające;
- Pierwszy drewniany kościół wybudowali w tym miejscu bracia cystersi już w 1178 r. Niestety dom boży nie przetrwał, dlatego już w 1224 r. bracia wybudowali kościół murowany. Niestety, w 1577 r. zarówno kościół jak i przyległy klasztor spłonęły w pożarze. Mozolna odbudowa została ukończona w 1582 r. W XVII wieku, podczas najazdu Szwedów kościół był rabowany, plądrowany, niszczony. Podczas II wojny światowej, na przełomie marca/kwietnia 1945 roku, czerwonoarmiści także splądrowali i zniszczyli wiele cennych grobowców, sarkofagów, kaplic;
- Znacznie wcześniej, kościół w Oliwie plądrowali Prusowie, Brandenburczycy, Krzyżacy, husyci, Szwedzi. W 1577 roku opactwo zbezcześcili gdańszczanie, dokonując aktu zemsty na cystersach za wysuwanie przez nich kandydatury Batorego na króla Polski. Batory nałożył na gdańszczan kontrybucję – 20 tys. talarów w złocie. Pokłosiem tego był dopływ gotówki do skarbca cystersów. Kilka lat później (do 1582 roku) cystersi postawili nowy kościół, a w 1688 roku ozdobiono go barokowym portalem z piaskowca (taki wygląd mamy do dziś.). Dodatkowo, przy prawym wejściu do archikatedry widniej znak "obiekt zabytkowy" oraz tablica "Basilica Minor Olivientis 1976". Dodajmy, 8 lipca 1976 roku papież Paweł VI podniósł katedrę do godności bazyliki mniejszej;
- Dopiero 3 maja 1660 r. w Oliwie został zawarty pokój ze Szwecją, kończący potop szwedzki. Traktat podpisał podkanclerzy koronny Mikołaj Prażmowski;
- We wnętrzu świątyni znajdują się 23 ołtarze, głównie barokowe lub rokokowe, w tym dawny ołtarz główny w stylu renesansu niderlandzkiego z 1605 r. (a także obecny barokowy z 1688 r.) Obrazy wyszły spod pędzla wybitnych XVII- wiecznych malarzy, takich jak: Herman Han, Adolf Boy, Andrzej Stech czy Andreas Schlüter;
- Wśród największych i najciekawszych kaplic uwagę zwracają: kaplic św. Jana Nepomucena i św. Krzyża, grobowiec książąt pomorskich, nagrobek rodziny Kosów z lat 1599-1600, krypta biskupia, barokowa ambona czy liczne epitafia i stalle;
- Szczególnym miejscem w archikatedrze jest feretron Matki Boskiej Oliwskiej. Ołtarz powstał w XVIII w., a obraz MBO to dzieło (najprawdopodobniej) o. Daniela ze zgromadzenia ojców reformatów w Gdańsku – Chełmnie. Srebrne nakrycia wykonał w 1788 r. gdański złotnik Jan Jantzen. /źródło: podróż trwa.pl/;
- Archikatedra skrywa prochy książąt gdańsko-pomorskich, dlatego nazywa się ją czasem "Wawelem Północy". Jest najdłuższym kościołem w Polsce ( 107 m). Do świątyni przylegają zabudowania zespołu poklasztornego oraz park z Pałacem Opatów;
- Warto jeszcze wspomnieć o grobowcu książąt gdańsko-pomorskich z czarnego marmury, obecnie przeniesionego do kaplicy po prawej stronie ołtarza głównego (nawa poprzeczna bazyliki). Cystersi zamówili w jednej z gdańskich pracowni nowy grobowiec, kosztował krocie (podobno 800 florenów). To dzieło wybitnego flamandzkiego rzeźbiarza i architekta Wilhelma van den Blocke;
- Obecnie za koncerty sobotnio-niedzielne wskazana jest opłata (4 zł dzieci/ 6 zł dorośli). Przymusy nie ma (biletów też nie ma), ale – jak mówi siostra pilnująca tacy – całość przeznaczona jest na renowację oliwskich organów.
Skarby w archikatedrze?
Jak zawsze słowo „skarby” rozpala żądze i namiętności. Tak naprawdę, do dziś nie wiadomo, co kryje się w podziemiach archikatedry. W 1839 "Kryptę Opatów" otworzono (ponoć) po raz pierwszy. Szukano skarbów - rzekomo - ukrytych w 1655 roku przed Szwedami. Oficjalnie nic nie znaleziono.
Inne prace wykopaliskowe, opisane w książce „Nekropolia oliwska” ks. Zygmunta Iwickiego, prowadzone w prezbiterium (grudzień 1880 roku) nie przyniosły żadnych sensacji. Autor dokładnie nie sprecyzował czego szukano, ale z pewnością nie szczątków ludzkich. Później kuria w Pelplinie zakazała dalszych poszukiwań.
Eksploratorzy, którzy szukali kosztowności w kościele (obecnej archikatedrze, bazylice mniejszej) z pewnością wiedzieli, co szukają. W księgach kościelnych bowiem znalazł się zapis dot. pochówku namiestnika Pomorza Gdańskiego Sambora I (1205 r.). Później chowani byli tu inni ważni władcy: Mściwój I, Świętopełk II Wielki, Mściwój II. Również i tu - oficjalnie – nic nie znaleziono. W kwietniu 1945 roku czerwonoarmiści także szukali szczęścia (profanując krypty ze szczątkami opatów). Niestety, bez rezultatu. Przypomnijmy, że podobnie zachowywali się nasi "wyzwoliciele" podczas plądrowania zamku w Krasiczynie, Mosznej, Roztoce, Pszczynie, Kamieńcu Ząbkowickim (pałac Marianny Orańskiej) i wielu innych zamkach/ pałacach.
- przeczytaj także:
- Archikatedra w Oliwie – jeden z najpiękniejszych polskich kościołów, najcenniejsze organy
- Zamek w Mosznej - jeden z najpiękniejszych zamków w Polsce
redakcja autoflesz.com
Źródło: ks. Z. Iwicki "Nekropolia oliwska", podroztrwa.pl