Kręgiel k. Koronowa - Nowy Jasiniec to (jeszcze do niedawna) był znany ośrodek wypoczynkowy, z perspektywami na dalszy rozwój. Coś jednak poszło nie tak, gdyż obecnie zarówno marina, jak i teren po dawnym ośrodku wykupili prywatni – umówmy się – deweloperzy, którzy pobudowali tu domki wypoczynkowe (pod wynajem), o wysokim standardzie. Dla zmotoryzowanych, z bezpłatnym miejscem do parkowania i możliwością slipowania małej łódki, to raj nad Zalewem Koronowskim.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
My opisujemy głównie "Domki letniskowe Gośki" dla zmotoryzowanych, które od kilku lat postawiono na górnym tarasie z dość oryginalnym dojazdem. Nie chcemy mówić trudnym (dla niewtajemniczonych), ale na samym początku musieliśmy prosić właścicielkę, aby nas pilotowała.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Później otworzył się przed nami b. dobrze zabudowany i ogrodzony teren, gdzie postawiono kilka domków letniskowym, jak powiedzieliśmy o wysokim standardzie. Z reguły są tu pokoje 6- osobowe z werandą, dobrze zaprojektowanymi sypialniami, łazienką (z ciepłą wodą o każdej porze dnia), telewizorem, dostępem do Wi-Fi (ale słaba propagacja fal), klimatyzacją i... dwiema lodówkami. Domek „Pod brzozą” jest chyba najładniejszy, bo cudowna brzoza, bujna, z kształcie litery V, robi wrażenie na gościach. Jest też darmowy parking, prywatny pomost, gdzie można zacumować łódkę, małe jachty, można też popływać. Już na miejscu okazało się, iż Zalew Koronowski nie jest tak zanieczyszczony, jak większość zmotoryzowanych myśl, ale czystość wody mogłaby być lepsza, choćby taka, jak w niedawno opisywanej przez nas Krówce Leśnej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Właścicielka nie robi problemu z parkowaniem. Do nowych domków jest wygospodarowany sporych rozmiarów parking, ale pani Małgorzata pozwala zaparkować auto przy domku letniskowym. Można tu wypożyczyć kajak, rower wodny, a nawet umówić się na rejs motorówką. Podczas naszego pobytu był zakaz pływania skuterami wodnymi, dlatego nie było hałasu, niebezpiecznej fali dla kajakarzy, terroryzowania ryb.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pani Małgorzata, prywatnie żona b. żużlowca Polonii Bydgoszcz, to kobieta z klasą, towarzyska, a przede wszystkim dba o wygody gości. My dostaliśmy nawet nowy grill, który jest tu wykorzystywany na bieżąco. Zapach grillowanych kiełbasek czy ryb nikomu nie przeszkadza. Jeśli trzeba, to można pożyczyć od właścicielki rowery górskie, wybrać się w małą podróż po okolicy, zwiedzić były zamek krzyżacki w Nowym Jasińcu (dziś to ruina, nawet nieumocniona), a przy okazji Gaj Wyczółkowskiego. Warto też zwiedzić starą kuźnię i zabytkowy dom (czasowo działający sklepik), gdzie dawniej podkuwano konie. Nie dawajcie wiary, że krzyżackie konie ty podkuwano, jak mawiają miejscowi, bo okres świetności tej kuźni to dopiero XIX wiek. Niemniej warto zobaczyć tę drewnianą kuźnię (stajnię) z ceglanym wypełnieniem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Marina Kręgiel - położona jest nad jeziorem Lipkusz będącym częścią Zalewu Koronowskiego. W czasie, gdy tam byliśmy dopiero był wstęp do sezonu motorowodnego. Niestety marina nie zrobiła na nas piorunującego wrażenia. Widać zaniedbanie, zdewastowany basen, przy cumujących łodziach motorowych plamy oleju napędowego, nieczynna tawerna, bałagan.
Żeglarze mogą tu cumować łodzie przy 150 miejscach wyposażonych w y-bomy oraz korzystać z wody, prądu, ładowarek do akumulatorów. Slipowanie ułatwia 16 tonowy dźwig. Można tu bezpiecznie zjechać przyczepą i zwodować bezpiecznie łódkę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / zachód słońca na Zalewem Koronowskim
Zaletą mariny jest urozmaicona linia brzegowa, plaża z wydzielonym miejscem do kąpieli (nie było ratownika) oraz 200 m wyremontowanych pomostów. Ozdobę portu stanowi wyremontowany budynek w stylu skandynawskim. Znajdują się tu: kapitanat portu, pełne węzły sanitarne z prysznicami i wspomniana tawerna (teren jest oświetlony).
Dawny ośrodek wypoczynkowy, który uległ podziałowi zamyka murowany budynek dla osób potrzebujących pomocy ze stowarzyszenia "Jesień". Ogólnie marina i cały teren powinien mieć zarządcę, sprawnego zarządcę. Obecni właściciele działek, a nawet całorocznych domków mówią, że lepsze czasy już były, ale nie traćmy nadziei. Żeglarze, wodniacy, miłośnicy przygody i tak będą tu przyjeżdżać, cumować, slipować. Teren ma potencjał, tylko trzeba to wykorzystać, zadbać o porządek, reanimować ogólnospożywczy sklepik.
Podsumowując – jeśli przymknąć oko na niedoskonałości, wjeżdżając na górny taras – może nie poczujecie się, jak na Teneryfie, ale opieka nowych właścicieli, wspomnianej pani Małgorzaty, z pewnością dopieści wasze ego. Obecnie tak się porobiło, że w niemal każdej wspólnocie mieszkaniowej, zamieszkały teren jest grodzony na potęgę, podobnie jest w Kręglu, ale można się do tego przyzwyczaić.
- Nasza ocena domków letniskowych: 5,00/ 5 pkt. możliwych
- ocena internautów: 5,00
- ocena mariny: nie oceniamy, może będzie lepiej
- przeczytaj koniecznie:
redakcja autoflesz.com