Bariery ludzkie, prawa fizyki, przeciążenia wydają się być nieistotne dla Felixa Baumgartnera. Austriacki kaskader ma zamiar już w jutro wyskoczyć z kapsuły balonu na wysokości 36 tys. 576 metrów.

fot. Red Bull Stratos
Odliczanie do tego historycznego skoku trwa. Projekt nosi nazwę "Stratos", ponieważ spadochroniarz wyskoczy z kapsuły balonu na granicy stratosfery. Dotychczasowy rekord należy do amerykańskiego pilota Joe Kittingera, który wyskoczył z wysokości 31 km (52 lata temu).
Baumgartner, przy okazji, chce pokonać barierę dźwięku podczas swobodnego spadania (1236 km/h w temp. 20 st. stopni Celsjusza).
- To ekscytujące, ponieważ wszystko, o czym dotychczas jedynie mówiliśmy, teraz staje się rzeczywistością. Wierzę w zespół i jestem pewny, że to się uda – powiedział Felix Baumgartner
Dodajmy, że kaskader ma już zaliczony skok z wysokości 31 km, ten we wtorek będzie o wiele bardziej niebezpieczny. Jednym z zagrożeń jest ciśnienie atmosferyczne, biegunowo różne na górnej i dolnej wysokości. Ponadto zakres temperatur z jakimi będzie miał do czynienia kaskader sięga od minus 70 st. Celsjusz a do plus 20 stopni.
Kapsuła kosmiczna wyposażona jest również w kamery, a nawet mobilne studio telewizyjne. Podczas wcześniejszego skoku uległa nieznacznemu uszkodzenie, dlatego skok Austriaka trzeba było przełożyć.
Wyczyn kaskadera będzie transmitować telewizja tvn24 i portal tvn24.pl. Początek o godz. 14.30 we wtorek 9 października. Jednym ze sponsorów tego wydarzenia jest Red Bull.
Źródło: Red Bull, tvn.24

