XVII Cieplickie Koncerty Organowe - ewangelicki kościół Zbawiciela w Jeleniej Górze - Cieplicach

Zwiedzając nasz ulubiony region Kotlinę Jeleniogórską i Dolinę Pałaców i Ogrodów nie mogliśmy pominąć XVII Cieplickich   Koncertów Organowych, które organizuje Ewangelicki Kościół Zbawiciela w Jeleniej Górze – Cieplicach i parafia ewangelicko-augsburska w Jeleniej Górze – Cieplicach. Dzięki wydatnej pomocy prezydenta Jeleniej Góry,   koncerty te na stałe zadomowiły się w repertuarze kościoła ewangelickiego.

 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W tym roku zagrało  (i jeszcze zagra) wielu wybitnych wirtuozów organów, dziś  – późnym wieczorem - natrafiliśmy na recital dr Marioli Brzoski z Gliwic, dyrektora Studium Muzyki Kościelnej i Diecezjalnej Szkoły Organistowskiej II stopnia w Gliwicach.

*/ ukończyła Akademię Muzyczną w Krakowie, w klasie organów prof. Mirosławy Semeniuk-Podrazy (dyplom z wyróżnieniem – 1996 r.). W 1999 roku ukończyła studia podyplomowe w zakresie gry organowej w Akademii Muzycznej w Katowicach, w klasie prof. Juliana Gembalskiego.
 W 2005 roku uzyskała tytuł doktora sztuki muzycznej w dyscyplinie artystycznej: instrumentalistyka w Akademii Muzycznej w Krakowie

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / dr Brzoska przedstawia recital
  
W tym roku zaproszono najlepszych muzyków z kraju i zza granicy aby kontynuować  tradycję  Cieplickich Koncertów Organowych  (CKO). Koncerty są nieodpłatne  i odbywają się w zabytkowym XVIII wiecznym kościele ewangelickim pw. Zbawiciela, który sam w sobie stanowi atrakcję związana z sztuką sakralną.  Ale o tym jeszcze napiszemy później, gdyż sam wystrój kościoła, prospekt organowy (nad ołtarzem głównym), dominująca biel połączona z odcieniem czerwieni – znacząco wyróżnia się od znanych nam kościołów katolickich. 
Dr Mariola Brzoska wykonała  zróżnicowany repertuar na organy - wielkich, by nie powiedzieć największych mistrzów tego instrumentu: Johann  Sebastian Bach, Felix Mendelssohn-Bartholdy, Moritz  Brosig, Leon Boëllmann  czy Charles Callahan.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kościół Zbawiciela - skrócona historia
Kościół Zbawiciela w Jeleniej Górze-Cieplicach ma ciekawą historię. Już w grudniu 1741 r. luteranie poprosili  króla pruskiego Fryderyka II von Hohenzollerna (1712–1786) aby wydał  pozwolenie  na budowę świątyni – wtedy w Cieplicach.  Kościół wybudowano szybciej niż niefortunną trasę szybkiego ruchu na S5 (niecałe dwa lata), ale była to budowla drewniana. Tak powstał poświęcony przez diakona Jeremiasa Ketzlera, w roku  1742  dom modlitwy Bethaus.

Luteranie dość szybko bogacili się, głównie dzięki koniunkturze na wyroby ceramiczne  - w tym zdobienie szkła i sprzedaż półszlachetnych kamieni, które w Karkonoszach, do dziś,  przyciągają poszukiwaczy. Dzięki Augustowi  Jacobowi Fritze, cieplickiemu pastorowi (i miejscowym luteranom), podjęto kolegialną decyzję o budowie znacznie okazalszej świątyni. Styl barokowy, jaki wybrano na nowy dom boży,  nie wzbudzał wśród miejscowej gminy aplauzu, dlatego porzucono styl barokowy i przyjęto akcenty sztuki  neoklasycystycznej  z elementami rokokowych detali. Powstała również bardzo szybko, w
ciągu trzech lat (od 1774 r.), według projektu architekta i mistrza murarskiego z Jeleniej Góry niejakiego Demusa, przy udziale jeleniogórskiego cieśli Bredowa. Budowa nie poszła "jak z płatka”, gdyż zaniedbania budowlane i zastępowanie oryginalnych materiałów murarskich zamiennikami, doprowadziło do katastrofy budowlanej; zawaliła się wtedy wieża.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nowego zadani podjął się wtedy mistrza murarski Liebusch. Po ukończeniu prac w 1779 r. na wieży zamontowano nowy zegar z czterema cyferblatami autorstwa mistrza Beckera z Wlenia oraz zawieszono trzy dzwony odlane w 1774 r. przez ludwisarza Johanna Ehrenfrieda Seiferta z Jeleniej Góry (przypomnijmy, pochodzące jeszcze ze starego, drewnianego kościoła).

Kościół Zbawiciela to masywna budowla pobudowana na rzucie prostokąta, a ściany  podłużne wzmocniono szerokimi trójbocznymi ryzalitami. Od zachodu dostawiona trójkondygnacyjna wieża na rzucie kwadratu zwieńczona jest ośmiobocznym hełmem z latarnią. We wnętrzu przekrytym pozorną kopuła dominują dwie kondygnacje wspartych na filarach empor, pokrytych skromną dekoracją snycerską pomalowaną dość oszczędnie na złoty kolor. W środku przeważa biel z odcieniami czerwieni,  a prospekt organowy umieszczony jest nad ołtarzem. Już wtedy planowano, że zbudowany tu instrument będzie służył nie tylko podczas mszy św. ale także podczas licznych koncertów. Tak jest do dziś.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ołtarz główny w ewangelickim kościele Zbawiciela / ołtarz główny w 1777 r. zbudowali mistrzowie Weidlich i Heinricht Wagner

Z czasem we wnętrzu tym pojawiły się nowe obiekty – 12 listopada 1814 r. cieplicki fabrykant  Immanuel Benjamin John podarował portret zwycięzcy nad wojskami napoleońskimi feldmarszałka Gebharda Leberechta Blüchera von Wahlstatt, a dwa lata później Gottlieb Grüttner przekazał cenną podobiznę króla pruskiego Fryderyka II - dzieło pochodzące zapewne z warsztatu Antoine'a Pesné (1683–1757). Te dwa obrazy, podobnie jak portret pastora Thebesiusa  znajdują się obecnie w budynku plebanii. W kościele pozostał namalowany ( 1817 r.) przez szlifierza szkła i kamieni Müllera portret  dra Marcina Lutra.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Na wyposażenie kościoła, głównie o rokokowo-klasycystycznych cechach stylowych, składa się: rozbudowany ołtarz architektoniczny, wspomniane organy oraz ambona i chrzcielnica. Ten pierwszy wykonał w 1777 r. Heinrich Wagner, któremu pomagał H. Weidlich z Jeleniej Góry. Zdobią go pełnoplastyczne figury apostołów Piotra i Pawła oraz Marii i Jana Ewangelisty. Niegdyś w jego centrum znajdował się krucyfiks (zawieszony dzisiaj przy wejściu na wieżę kościoła), a obecnie obraz przedstawiający Błogosławiącego Chrystusa trzymającego otwartą Biblią, w której przeczytać można słowa z Ewangelii św. Jana: „Ich bin der Weg, die Wahrheit und das Leben” / „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,16). Dzieło to namalował w Rzymie w 1870 r. Johann Eduard Ihlée (1812–1885).

Czasy współczesne

- Kilka lat temu wymieniono dach świątyni, którego konstrukcję zjadł chrząszcz – kołatek, ten który w drewnianych belkach drąży korytarze. Teraz kosztem prawie 3 milionów złotych udało się odnowić elewację i okna świątyni, w których wciąż są XVIII- wieczne szyby z lanego szkła! - mówi ks. proboszcz Sebastian Kozieł

Przypomnijmy, że remont sfinansowano dzięki wsparciu unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego. Ostatni poważny remont kościół przeszedł w latach dwudziestych XX wieku. Wewnątrz zachowało się wiele elementów i detali barokowego wyposażenia, m.in. piękne organy z ponad dwoma tysiącami piszczałek, co czyni go jedną z najciekawszych budowli sakralnych w Kotlinie Jeleniogórskiej. Drzwi świątyni nadal zamykane są na kilkusetletnie, piękne zdobione zamki.

Zadbaliśmy o szczegóły. Udało się przywrócić oryginalny kolor tych drzwi. Nieoryginalne szkło w oknach zastąpiliśmy, szybami wyrabianymi starą techniką – mówi ks. Sebastian Kozieł

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Parafia ewangelicka planuje jeszcze odnowienie wnętrza świątyni. Nabożeństwa w kościele Zbawiciela przyciągają nie tylko ewangelików, często uczestniczą w nich też katoliccy kuracjusze. Kościół ogląda także sporo turystów. Być może w przyszłości uda się udostępnić do zwiedzania wieżę.

Organy mistrza Meinerta
Organy kościoła Zbawiciela, to dzieło Johanna Gottlieba Meinerta z Wlenia i przebudowane w 1858 r. przez Christiana Gottloba Schlaga ze Świdnicy. Podczas I wojny światowej instrument uległ dewastacji (miechy klinowe, wiatrownice oraz mechanizm organów wraz z trzema manuałami). Dzieła ponownego przywrócenia ich do życia podjął się Gustaw   Heintze z Żar. Zamontowano wówczas 48 głosowy instrument o barokowym brzmieniu (łącznie 2 708 piszczałek,  wielki miech otrzymał zarówno dmuchawę sterowaną elektrycznie  oraz dwie dodatkowe dmuchawy sterowane siłą mięśni nóg kalikantów).  Podobny instrument na Dolnym Śląsku znajduje się tylko w kościele garnizonowym w Jeleniej Górze. Cechą charakterystyczną tych unikatowych organów barokowych jest to, że organmistrz Heintze zachował niemal wszystkie oryginalne piszczałki, co często bywa podkreślane i ma znamiona oryginału Meinerta.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Organy w kościele Zbawiciela, to bardzo skomplikowany instrument, szczególnie jego przestrajanie i załączanie uprzednio przygotowanych funkcji – jak w komputerze. Często, tę rolę wspomagającego podczas koncertu spełnia pomocnik wirtuoza. Więcej, w tym ciekawym temacie ma do powiedzenia Marcin Armański, kierownik Cieplickich Koncertów Organowych. http://www.strimeo.pl/pl/informacja/cieplickie-organy

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Program koncertu:

  • Johan Sebastian Bach (1685-17500

- Preludium chorałowe BWV 667

- Piece d'Orgue WV 572

-  fuga sopra: Magnificat BWV 733

  • Felix Mendelssohn-Bartholdy (1809-1847)

- Sonata c-moll op. 65 nr 2

  • Moritz Brosig (1815-1887)

- fantazja "Christ ist erstandem" op. 6

Leon Boëllmann (1862-1897)

- Suita gotycka op. 25, cz. III "Modlitwa"

  • Charles Callahan (1951) Partita "Lasst uns erfreuen" op. 54

Koncert dofinansowany ze środków m. Jelenia Góra

  

redakcja autoflesz.com

Źródło: jeleniagora.naszemiasto.pl
"Historia kościoła Zbawiciela " dr Piotr Oszczanowski

Publish modules to the "offcanvas" position.