Jutro Wszystkich Świętych, pomyślmy o przemijaniu, ulotności życia i naszych bliskich. Nie bez kozery przypominamy o bydgoskich kościołach... Bydgoska fara to najstarsza zachowana w całości budowla sakralna. Często oceniana jest jako jeden z najpiękniejszych przykładów gotyku nadwiślańskiego. Kościół pw. św. Mikołaja i Marcina (popularna fara) - od 2004 r. katedra bydgoska – to także najcenniejszy i jednocześnie najbardziej wyjątkowy obiekt zabytkowy w grodzie nad Brdą. Choć nie należy do wybitnych dzieł w skali ogólnopolskiej, to jest reprezentacyjnym kościołem miasta. To właśnie tu bp Jan Tyrawa odprawia msze św. i przewodniczy corocznym uroczystościom z okazji Dnia Niepodległości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy, że 5 września 1993 roku arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński erygował przy kościele farnym kapitułę bydgoską pw. Matki Bożej Pięknej Miłości, podnosząc równocześnie tę świątynię do godności kolegiaty. Podczas wizyty Jana Pawła II w Bydgoszczy 7 czerwca 1999 roku, papież nadał kolegiacie bydgoskiej rangę konkatedry archidiecezji gnieźnieńskiej. W 2002 roku przesłał natomiast specjalny list do bydgoszczan z okazji obchodów 500-lecia fary bydgoskiej.
Dla wielu bydgoszczan, gości, turystów, a także nowożeńców fara jest miejscem szczególnym. Tu ślub brała aktorka Joanna Liszowska, kajakarka Beata Mikołajczyk czy Agnieszka Szot, koszykarka Artego Bydgoszcz. Inni z pewnością przypomną sobie kolejne chwile w tym miejscu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Z kolei †Anna German (a trzeba ją przypomnieć przed Świętem Zmarłych) wyśpiewała, to co dla niej było najpiękniejsze, a to można także odnieść do konkatedry:
Są zmierzchy na fiordach i cienie piramid
I zorze polarne i sen pod palmami
Stubarwne motyle, baśniowe ogrody
I miasta w ogrodach cudownej urody
Być może gdzie indziej
Lecz sercu jest droższa piosenka nad Wisłą
I piasek Mazowsza...
Także w farze w „Koncertach z różą” występują chóry, wokaliści, zespoły instrumentalne, wykonując utwory powstałe na przestrzeni kilku wieków. Fara, w 2018 roku odkryła wreszcie swoje tajemnice. Archeolodzy pod kierownictwem Roberta Grochowskiego odkryli skarb – złote monety z II poł. XVII w. które wywołały ożywienie także na dworze marszałka Całbeckiego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tylko szczypta historii
Bydgoszcz prawa miejskie - na prawie magdeburskim - otrzymała 19 kwietnia 1346 r. dzięki królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Miasto zaś miało powstać na opuszczonej równinie obok zamku (istniejącego w latach 1346-1656), którego dziś już nie ma, ale lokowano go przy dzisiejszej ul. Grodzkiej i ul. Przy Zamczysku (choć obszar musiał być znacznie większy gdyż dotykał także placu Kościeleckich). Szczątki murów miejskich można jednak zobaczyć naprzeciwko Sądu Rejonowego przy ul. Wały Jagiellońskie 4. Bydgoszcz odgrywała wówczas ważną rolę, była ośrodkiem handlowym i jednocześnie warownią strzegącą granicy państwa z zakonem.
Trudno się zatem dziwić, że również pierwsza wzmianka o kościele (tylko drewniany) pochodzi z roku 1346. Niestety nie ostał się długo, został spalony w 1409 r. przez Krzyżaków. Podjęto wówczas decyzję o budowie murowanego kościoła na planie czworoboku w stylu późnego gotyku. Jego fundatorem mógł być Jan Kościelecki (1457-1474), wojewoda inowrocławski (piastował również funkcje wojewody bydgoskiego i malborskiego). Dokładnie nie wiadomo - kiedy i kto konsekrował kościół pw. św. Mikołaja i Marcina, ale z dokumentów parafialnych wynika, iż było to w sierpniu 1502 roku. Z kolei inne źródła, podpierające się zapiskami bydgoskiego rajcy i burmistrza Wojciecha Łochowskiego z XVII w. podają, iż to wydarzenie odbyło się na przestrzeni 1460-1466 roku, przed "Synodem dla kleru kujawskiego" w 1497 r. Co ciekawe, podważa się także datę ukończenie prac przy bydgoskiej farze określonej przez Łochowskiego na 1502 rok. To nawet zrozumiałe, gdyż kilka lat temu opisywaliśmy budowę katedry w Mediolanie (budowanej już ponad 600 lat) czy katedry Sagrada Familia w Barcelonie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W kościele znajdziemy kilkanaście kaplic, które z czasem stały się kaplicami cechowymi. Pierwszy rozbiór Polski był zaczynem profanacji tego świętego miejsca, w latach 1806-1913. Prusacy zrobili z niego magazyn na potrzeby wojsk francuskich i rosyjskich. Kolejną degrengoladę odnotowano po zakończeniu wojen napoleońskich.
W latach 1819-1830 przeprowadzono pierwsze prace remontowe, gdyż sprofanowane miejsce nie nadawało się do odprawiania mszy św. Co ciekawe, dopiero w 1831 roku odprawiono tu pierwszą mszę, gdyż fara była jedynym miejscem w mieście, gdzie nabożeństwa celebrowano w obrządku rzymskokatolickim. Fara była też miejscem nie tylko kultu religijnego, ale też narodowo-wyzwoleńczego, które wyraźnie opierało się germanizacji. Stan ten trwał aż do początków XX w. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę tutejszy proboszcz ks. Tadeusz Malczewki podjął się trudnego dzieła przywrócenia świątyni do stanu świetności (lata 1922-1925). Powstała wówczas słynna polichromia zaprojektowana przez Stefana Cybichowskiego.
Koniec II wojny światowej nie oszczędził fary, pociski armatnie naruszyły jej strukturę i więźbę dachową. Kolejnego dzieła odbudowy podjął się ks. proboszcz Franciszek Hanelt (1945-1949). Dodajmy tylko, że konserwacją obrazu głównego zajął się artysta malarz, prof. Leonard Torwit z Torunia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wnętrze kościoła i najcenniejsze zabytki
Wnętrze zdominował wystrój barokowy a największą wartość artystyczną przedstawia ołtarz główny z II poł. XVII w. z późnogotyckim obrazem „Matka Boża z różą”, którego fundatorem był najprawdopodobniej wspominany już Jan Kościelecki.
Do cennych zabytków należy m.in.: obraz Matki Boskiej z różą, czyli Matki Boskiej Bydgoskiej, polichromowa rzeźba Chrystusa na krzyżu (XVI w.), mosiężna chrzcielnica (XVII w.), barokowe ołtarze z obrazami i rzeźbami z XVI-XVIII w., ambona z obrazem bł. Stanisława, zwanego Bydgostą czy rokokowe stalle.
W świątyni znajdują się również tablice nagrobne Stanisława Grzymały (1580 r.), burmistrza Marcina Orłowity (1630 r.), burmistrza Wojciecha Łochowskiego (1651 r.), gen. Mikołaja Czapskiego (1833 r.).
29 maja roku 1966 Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, z okazji podwójnego jubileuszu 500-lecia intronizacji obrazu w bydgoskiej farze i 1000-lecia chrześcijaństwa w Polsce, dokonał uroczystej koronacji obrazu Matki Bożej. Powtórnej koronacji dzieła, tym razem koronami papieskimi, dokonał 7 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II, podczas swojej wizyty apostolskiej w Bydgoszczy.
Dzwony bydgoskiej fary
Kościół św. Mikołaja i Marcina nie ma szczęścia do dzwonów. Do naszych czasów nie zachował się ani jeden dzwon wykonany specjalnie dla bydgoskiej świątyni. Jednak fara posiadała specjalnie odlane dla tego miejsca dzwony jeszcze pod koniec pierwszej wojny światowej. Po renowacji i odbudowie stanowiły one symbol kościoła także w początkach II wojny światowej. Niestety, zostały rozszabrowane przez Niemców zarówno w końcu 1917, jak i w 1942 r. na potrzeby wojenne.
Wspomniany wcześniej ks. proboszcz Malczewski nie porzucił myśli o pozyskaniu własnych dzwonów. W 1929 r. zamówił cztery dzwony u małopolskiego ludwisarza Karola Szwabe z Białej. Niestety nie zobaczył już tego arcydzieła, gdy na kilka dni przed dostarczeniem ich do Bydgoszczy zmarł. Niestety, podobnie jak dzwony z kościoła pw. Świętej Trójcy zostały zrabowany podczas II wojny światowej przez żołnierzy niemieckich.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Organy Volknera
Organy powstały w 1907 roku w bydgoskiej pracowni organmistrza Paula Volknera. W jego dziełach odnajdujemy „Bożą Iskrę” ujawniającą w dźwiękach, ale także w formie materialnej katedralnego instrumentu. Posiada on niepowtarzalne walory brzmieniowe i jest ciekawym przykładem romantycznego budownictwa organowego. Volkner wykorzystał ówczesne nowinki technologiczne, dzięki czemu brzmienie organów naśladowało instrumenty orkiestry symfonicznej, było bardziej pełne, miękkie i ciepłe. Niestety, po zakończeniu prac nad organami Volkner opuścił Bydgoszcz i jego los pozostaje tajemnicą.
- Jednak w Bydgoszczy pozostawił po sobie instrumenty w wielu kościołach – powiedział organmistrz dyplomowany, Adam Olejnik z zakładu organmistrzowskiego „Ars Organum”, specjalista w dziedzinie restauracji organów zabytkowych, który podjął się renowacji bydgoskiego instrumentu. Olejnik dodał, że prace przy organach odbyły się również w 1941 roku oraz w latach sześćdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Obecnie, po remoncie w 2018 roku maja charakter koncertowy.
Podsumowanie
Jak powiedział kustosz Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości, ks.prałat Stanisław Kotowski etap przywracania do pełnej sprawności organów kościelnych zakończył się sukcesem. Obecnie farę czeka wymiana posadzek, tak jak to było w XVII w.; z pomocą przyszli specjaliści z Hiszpanii. Kto będzie kolejnym sponsorem bydgoskiej fary? O tym ks. prałat mówi niechętnie. Pierś za to wypinają politycy z opcji rządzącej.
– Pan premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przyznaniu katedrze bydgoskiej pod wezwaniem św. Marcina i Mikołaja 400 tys. zł na dokończenie ważnej inwestycji w kościół, który jest perłą gotyku, perłą Bydgoszczy i obowiązkowym punktem na mapie każdego turysty, który zwiedza Bydgoszcz – podkreślił Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
O bydgoskiej farze zrobiło się ponownie głośno, gdy prezydent miasta Rafał Bruski odmówił kurii bydgoskiej i samemu biskupowi wjazdu na teren kościoła od strony Starego Rynku. Zakaz ten dla wszystkich pojazdów (z wyjątkiem pojazdów specjalnych) obowiązuje od września tego roku. Cóż, można z tym się zgodzić, jeśliby urzędnicy magistratu także nie wjeżdżali tą drogą. Niestety, prawo jest tylko dla wybranych urzędników Urzędu Miasta.
Byliśmy niedawno w Stargardzie Gdańskim, gdzie rynek Starego Miasta służy wszystkim mieszkańcom i kierowcom, nawet autobusy miejskie (także hybrydowe) mają tam swój przystanek. Mówimy o tym dlatego, że zakazy stawia się z wiadomych przyczyn, co więcej obowiązują tylko wybranych. Przypomnijmy, jak jakiś czas temu przebywał w naszym mieście śp. Jan Kulczyk, nawet gdy przechodził na czerwonym świetle nikt z ludzi prezydenta nie widział problemu.
- przeczytaj także:
- Ostatnie podrygi mijającej jesieni - fontanna "Potop" i pobliskie kościoły
- Pałac w Lubostroniu - rezydencja Skórzewskich, ciekawostki
- Bazylika Mariacka – „Korona Gdańska”, konkatedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: M. Żuławnik, "Bydgoska katedra"
kpbc.ukw.edu.pl