Polacy ocenili rząd premiera Donalda Tuska - mogło być lepiej

Polacy ocenili rząd premiera Donalda Tuska po roku sprawowania władzy. Z badania przeprowadzonego między innymi na zlecenie Wirtualnej Polski przez United Surveys wynika, że rządzący wciąż mają kredyt zaufania u tych, którzy oddali na nich głos. Totalna opozycja ciągle szuka pretekstu, aby podważać, nadinterpretowywać, ganić ministrów koalicji.

 fot. KPRM, Facebook

Niestety nie  udało się jednak przekonać do siebie sympatyków opozycji, którzy wystawiają niemal jednoznacznie niedostateczną ocenę. Problem w tym, że aby przyłożyć łatkę, trzeba być samemu krystalicznie czystym jak Pompeja, żona Cezara. Z tym, niestety, dopiero teraz widzimy, jak funkcjonowało państwo PiS, jakie standardy obowiązywały, jak rozkradano budżetowy worek, jak usilnie blokowano fundusze unijne przyznane Polsce, jak tolerowano Fundusz Sprawiedliwości b. min. Ziobro.  Niestety wielkie żale Polacy mają do premiera Tuska, że nadal nie są rozliczeni tacy ministrowie poprzedniego rządu jak: Wasik, Kamiński, Macierewicz, Ziobro, Obajtek czy Marcin Romanowski. Przypomnijmy tylko, iż  sam Donald Tusk obiecał, że wyprowadzi prezesa Glapińskiego z NBP.

Najgorsze jednak jest i to, że przedmiotowo traktowano tragedię smoleńska, jako medium pozwalające tamtej władzy trwać w stanie permanentnej hibernacji politycznej. Z drugiej strony bezprecedensowe wysiłki rządu Tuska na rozliczenia b. aparatczyków są aż nadto widoczne, problem  w tym, iż są mało skuteczne!

Jak oceniają dotychczasowe rządy Donalda Tuska po roku sprawowania władzy Polacy?
Polakom zadano pytanie: Jak ocenia Pan/i dotychczasową pracę rządu Donalda Tuska po roku? Jednoznacznie pozytywną recenzję ("zdecydowanie dobrze") wystawiło tylko 4,5 proc. pytanych. Ale aż 34,8 proc. odpowiedziało, że dzieje się "raczej dobrze". Łącznie 39,3 proc. respondentów to zadowoleni z pracy rządu Tuska. / źródło: wp.pl/

Aż połowa badanych (51,8 proc.) była jednak krytyczna wobec koalicjantów; 23 proc. z nich oceniło ostatni rok "raczej niedobrze", a 27,9 proc. - "zdecydowanie niedobrze";  8,9 proc. nie miało zdania w tej sprawie.

Opozycja z kolei   nie widzi pozytywów.  Ani jeden z ankietowanych w tej grupie nie wypowiedział się "zdecydowanie dobrze" o gabinecie Tuska. Zaledwie 4 proc. wyborców głębokiej opozycji prawicy przyznało, że patrzy na rządy KO "raczej dobrze".

Przeważająca większość spośród nich - aż 96 proc. - nie widzi w pracy koalicyjnego rządu niczego dobrego. Zdecydowanie negatywną notę wystawiło 71 proc. ankietowanych, a 25 proc. oceniło ten rząd "raczej niedobrze".

Jak zatem wygląda to w praktyce - najlepsi  i najgorsi ministrowie
Co ciekawe, bardzo negatywnie postrzegany jest obecny min. sprawiedliwości prof. Bodnar. Bardzo złą ocenę wystawiła mu prokurator Ewa Wrzosek wskazując mec. Giertycha, jako tego lepszego.  Cóż prok. Wrzosek zapomina, że  mec. Giertych sprawował w swojej karierze różne funkcje, był nawet min. szkolnictwa, który promował uczniów z ocenami niedostatecznymi.  Na szczęście, już na drugi  dzień została odwołana przez swojego przełożonego. 

Niestety niewiele nowego wniosła na stanowisku min. zdrowia Izabela Leszczyna, jej zdaniem w Polsce brakuje lekarzy, a rok rządów pod jej kierownictwem to zbyt mało, aby skrócić kolejki do lekarzy. Pani minister falandyzuje -  odwróćmy to pytanie - a dlaczego nie brakuje lekarzy w prywatnych szpitalach czy klinikach? Także mocno kontrowersyjnym zabiegiem jest szkolenie przyszłych lekarzy np. na politechnikach. Tak przynajmniej uważa prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Kiedyś pacjenci zapytają, jaką uczelnie ukończyła pani doktor?

Jeszcze gorzej jest w resorcie rolnictwa, tu ani minister,  ani jego zastępca Michał Kołodziejczak są niewidoczni, mało skuteczni, bez pomysłów na poprawę sytuacji rolników.  

Słabo w tej ocenie wypadł też min.  Sławomir Nitras, obecnie mało widoczny, próbujący boksować się z działaczami PKOl, w szczególności z Radosławem Piesiewiczem. Po wielkiej burzy i stosowaniu "pilnika" nastąpiła cisza, finansowe zawirowania wokół prominentnych działaczy PKOl zmalały niemal do zera. Niedomówienia, słaby występ polskiej reprezentacji w Paryżu nie został w żaden sposób oceniony, brak konkretów, nadal wielkie pieniądze wpompowywane są w piłkę nożną.

Paulina Hennig-Kloska już była po drugiej stronie klimatycznej tęczy, ale dzięki szefowi,  partii Szymona  Hołownie jeszcze trzyma  stery. Jak długo?

Barbara Nowacka, minister szkolnictwa odważnie niesie kaganek oświaty. Nie ugięła się przed klerem ws. lekcji religii, odchudziła podstawę programową, zmiotła słynny HiT poprzednika prof. Czarnka. Najważniejsze jednak jest to, że liczy się ze słowem nauczycieli, chce od nowego roku dać kolejne podwyżki. Czy udaje, że gra w jednej drużynie z młodzieżą i nauczycielami? Tego jeszcze nie wiemy.

Minister finansów Andrzej Domański utrzymuje finanse państwa dość stabilnie, aczkolwiek deficyt  budżetowy (240,3 mld zł) niepokoi ekonomistów. Jak zwykle przeciwnicy,  także tego ministra zarzucają mu niespójność w słynnych „100 konkretach Donalda Tuska”. Tu kłania się Fundusz Kościelny, brak zmian w składce zdrowotnej, odstąpienie od kredytu „0 proc.” czy opóźnienia w pomocy finansowej dla powodzian.

Minister Kosiniak-Kamysz, kolejny dobrze oceniany minister, który potrafi współpracować z prezydentem,  Zwierzchnikiem Sił  Zbrojnych. Nowy minister od razu zakończył sagę Antoniego Macierewicza czyli słynną podkomisję smoleńską, ogłosił też najwyższe – jak dotąd – nakłady na obronność Polski (4,7 proc. PKB). Szkoda, że nie zauważył nieprawnie awansowanych przybocznych b. min.  Macierewicza, który w ciągu roku awansował swoich protegowanych ze stopnia mjr do pułkownika!

Radosław Sikorski – nawet po przegranych prawyborach w koalicji nadal trzyma formę. Obecnie pokazuje, jaki jest twardym graczem dla figur Władimira Putina. Stara się też o ekshumację ofiar Wołynia. Niestety, przeciwnicy punktują go za wojnę z prezydentem ws. nominacji ambasadorów, pobieranie wynagrodzenia od arabskich szejków czy słynne "ośmiorniczki".  Jeśli zapomnimy także o wpadce w marcu 2014 roku i znamiennych słowach w Ukrainie, które usłyszał Ołeksij Harań „podpiszcie porozumienie, albo zginiecie”, to należy wysoko ocenić min. Sikorskiego. Na tle pozostałych ministrów Donalda Tuska jest najlepszym graczem (nawet napastnikiem) w drużynie.

Na koniec min. nauki Dariusz Wieczorek, dotąd szczęście mu sprzyjało, ale zawirowania na Uniwersytecie Szczecińskim - z jego osobą w tle - mogą mieć brzemienne skutki. Sprawa jest rozwojowa i od premiera teraz zależy, czy dymisjonuje swojego ministra.  

redakcja autoflesz.com

Źródło: wp.pl, Rzeczpospolita, United Surveys

Z ostatniej chwili: Upokorzenie, ale nie bezlitosne i całkowite. Tak najkrócej można podsumować wielkie zmiany na czele resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Minister Dariusz Wieczorek co prawda swoje stanowisko stracił, ale (przynajmniej oficjalnie) dostał możliwość złożenia rezygnacji i zachowania twarzy. Nieoficjalnie i tak wszyscy jednak wiedzą, że za dymisją Wieczorka stoi premier Donald Tusk. /źródło: interia.pl/

Publish modules to the "offcanvas" position.