Jak zapowiadały amerykańskie media, z końcem maja, Donald Trump zakończył współpracę z Elonem Muskiem, miliarderem, czarodziejem, prezesem upadającej Tesli.
fot. Kevin Dietsch, Getty Images
Elon Musk został osobiście pożegnany przez Donalda Trumpa w Gabinecie Owalnym. Podczas konferencji prasowej miliarder odpowiedział głównie na pytania o podbite oko. Musk wyjaśnił, że urazu doznał podczas zabawy z synem. Jego wersję żartobliwe "potwierdził" sam Trump.
Podczas konferencji prasowej Donald Trump oficjalnie podziękował za współpracę Elonowi Muskowi i nazwał go jednym z największych liderów biznesu na świecie. Niestety, cudotwórca, megaloman, naraził się nie tylko pracownikom administracji rządowej, ale także samemu prezydentowi USA. Kilka dni temu Musk sprzeciwił się umowie na centrum danych AI w Abu Zabi, która faworyzuje Sama Altmana, podczas gdy transakcja była już sfinalizowana.
Na uwagę dziennikarzy, że opinie na temat działalności Muska w ramach pracy dla administracji USA są podzielone, a pozytywnie wypowiadają się o nim tylko konserwatyści, Trump odpowiedział, że "Elon uratował wiele ludzkich istnień", udostępniając Ukrainie sieć satelitarnej łączności internetowej Starlink; zapomniał tylko powiedzieć, że wg min. Sikorskiego, to Polska pokrywa koszty z tym związane.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg, interia.pl