Wojna w Iranie: ajatollah Ali Chamenei zginął podczas izraelsko-amerykańskiego nalotu

Donald Trump jeszcze w czwartek prowadził rozmowy – umówmy się – pokojowe w Genewie z przedstawicielami Iranu o rozwiązaniu konfliktu pomiędzy obu państwami. Oficjalnie prezydent Trump mówi o programie nuklearnym  i największym państwie terrorystycznym,  jakim wg niego jest Iran. Nieoficjalnie, co potwierdził b. premier Miller, chodziło o wykluczenie (zlikwidowanie) najważniejszych osób w Iranie w tym Alego Chameneiego.

fot. Reuters

Tłumaczenia, zwłaszcza prezydenta Stanów Zjednoczonych, są niespójne, bo w ostatnich „jednodniowych"  nalotach na Teheran mówił, że wszystkie zagrożenia dot. produkcji bomby atomowej zostały zlikwidowane. Niejasne są też tłumaczenia sprzymierzonych, głównie Benjamina Netanjahu, który mówił o ataku prewencyjnym, ataku wyprzedzającym. Trudno to wytłumaczyć, a w to już nie wierzą nawet Amerykanie.

Prezydent USA Donald Trump przekazał też w sobotę, że wspólne amerykańsko-izraelskie ataki na Iran mają na celu "wyeliminowanie bezpośrednich zagrożeń ze strony reżimu irańskiego".

Gen. Pacek mówił niedawno w wywiadzie, że to nieudolne tłumaczenia premiera Izraela, zresztą ten akt wojny jest niezgodny z prawem międzynarodowym. Prawda jest jednak brutalna, prezydent Trump powiedział, że to on ustala swoje prawa(?). Niemrawo, w tej sytuacji zachowuje się Rosja, a rzecznik Kremla Pieskow tylko grozi, co pokazuje słabość armii Putina. Zresztą Putin ma ważniejsze sprawy do rozwiązania w Ukrainie, ale wie, iż chwilowo pozbył się dostaw śmiercionośnych  dronów nowej generacji typu Shahed, amunicji artyleryjskiej i skrywanej pomocy Iranu.

Oficjalny komunikat - Ali Chamenei nie żyje
Fakt ten potwierdził już wcześniej prezydent Donald Trump (już w sobotę). Dziś potwierdziły to władze Iranu.

"Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zginął w sobotę, 28 lutego, rano w swoim biurze" - potwierdziły w niedzielę, 1 marca, rano irańskie media państwowe. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.

„W oświadczeniu, które przekazały również inne państwowe media, nie pojawiła się wzmianka o następcy ajatollaha. Nie podano szczegółów na temat jego śmierci, ale obwiniano za nią USA i Izrael” — zaznaczyła stacja BBC.

„Straciliśmy wielkiego przywódcę i opłakujemy go. Przywódcę, który był niezwykły pod względem czystości ducha, siły wiary, zaradności (...), odwagi w obliczu arogancji oraz dżihadu na ścieżce Boga” -  oświadczył z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej IRGC.

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone  i Izrael rozpoczęły w sobotę rano ataki na Iran, ataki mają być kontynuowane tak długo, jak będzie trzeba przekonywał w nocy Donald Trump.  W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, a także w kierunku amerykańskich baz wojskowych w regionie (drony zaatakowały też amerykańską ambasadę w Rijadzie).

Izraelska armia poinformowała natomiast, że przeprowadziła największą operację powietrzną w swojej historii (ponad 200 izraelskich myśliwców). Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że w następnych dniach zaatakowanych zostanie tysiące celów w Iranie.

Ropa naftowa znów w centrum zainteresowania
Eskalacja militarna – wojna -  kieruje oczy inwestorów na rynki surowcowe. Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ i ekspert ds. rynków finansowych, w swojej analizie dla money.pl kreśli potencjalne scenariusze gospodarcze. Kluczowym punktem zapalnym pozostaje Cieśnina Ormuz – wąskie gardło światowej energetyki. To tędy przepływa 20-25 proc.  światowej ropy transportowane drogą morską oraz skroplony gaz ziemny (LNG) z Kataru. Chiny są największym odbiorcą irańskiej ropy naftowej, to  Państwu Środka zależy, aby odblokowanie cieśniny nastąpiło najszybciej, jak to możliwe. 

Szef Orlenu uspokaja i twierdzi, że polskie potrzeby nie są zagrożone, gdyż importujemy ropę naftową z kilku innych kierunków. Nie ujawnił natomiast,  jak procentowo to przedstawia się na wypadek wojny.

Dawid Czopek ostrzega, że w przypadku  blokady cieśniny przez Iran (i sprzymierzonych), ceny ropy naftowej mogłyby poszybować nawet do poziomu 150 dolarów za baryłkę. Ekspert uspokaja jednak, że taki stan rzeczy jest mało prawdopodobny.  Polska, podobnie jak inne kraje Unii Europejskiej, posiada strategiczne rezerwy surowca (min. 90 dni).  

Iran i Chiny już nawiązały mocniejszą współpracę
Dziś niewielu ekspertów  wojskowych potrafi powiedzieć, jak długo potrwają naloty na Iran, ale już wojna w Zatoce Perskiej pokazała, że lotnictwo nie załatwi całej sprawy. Wszystko zależy od sytuacji politycznej w Iranie, nie jest pewne czy opozycja przejmie władzę po ajatollachach. Sprzymierzeńcy Iranu (Chiny, Korea Pn. a także Rosja) – na razie – tylko protestują.

Nie można też wykluczyć mocniejszej pomocy militarnej dla irańskiego reżimu. Przypomnijmy, że po kilkudniowych nalotach Izraela na Iran (przy współpracy z USA) rządzący ajatollahowie - w czerwcu ubiegłego roku - zgodzili się na wymianę barterową. Chiny miały dostarczyć najnowocześniejszą broń  (HQ-9CM-302), naddźwiękowe przeciwokrętowe pociski CM-302, myśliwce Stealth 5, rakiety HQ-9) w zamian za ropę naftową. Czy do tego doszło? Wywiad Izraela (Mossad), podobno najlepszy na świecie... milczy. Niemniej,  Iran to czwarta armia na Bliskim Wschodzie,  choć ma sporo sprzętu przestarzałego od partnera z Rosji. 

Według raportu Dryad Global Maritime Security irański eksport ropy naftowej, szacowany był na 1,5-2 mln baryłek dziennie, przynosiło to Iranowi około 53-54 mld dolarów rocznie.  

Co dalej z ropą?
W obecnej sytuacji, blokadzie Cieśniny Ormuz, cena baryłki ropy musi ulec zmianie, oczywiście w górę. Jak duży to będzie skok dowiemy się już w poniedziałek po otwarciu największych giełd na świecie. Podwyżka cen ropy naftowej jest także korzystna dla dyktatora Putina, który nadal kontynuuje wojnę w Ukrainie, choć bez spektakularnych postępów i przy umiarkowanej pomocy Stanów Zjednoczonych (i samego prezydenta Trumpa). Pokój w Ukrainie, śmierć niewinnych dzieci, kobiet, bombardowanie infrastruktury energetycznej, szpitali, ataki przy pomocy bomb fosforowych – obecnie – odchodzi na plan dalszy.

Prezydent Trump wielokrotnie wypowiadał się do kamery, że skończył osiem wojen. Cóż, rozpoczął kolejną, wbrew prawu międzynarodowemu, pomijając ONZ, jak również swoje ostatnie przymierze Radę Pokoju. Podjął ryzyko, największe podczas swojej prezydentury. Dlaczego, bo może dojść do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Co więcej,  wcale nie jest pewne, czy opozycja wyjdzie na ulice. Na tę chwilę Irańczycy opłakują Alego Chameneiego...

redakcja autoflesz.com

Źródło:  Reuters, fakt.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.