To najchłodniejsze dni w okresie kończących się ferii dla województwa: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego. Temperatura spadnie nawet do -12 stopni Celsjusza w ciągu dnia na Suwalszczyźnie, a w nocy - na północnym wschodzie i w kotlinach karpackich - aż do -22 st. Celsjusza!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Paliwo zimowe i TZZF
To nie przelewki, siarczysty mróz da się także we znaki naszym samochodom, zwłaszcza akumulatorom, silnikom i paliwom silnikowym. O akumulatorach już mówiliśmy, dzięki poradom ekspertów koncernu Exide, dziś zwracamy uwagę na paliwa silnikowe.
Dokładnie chodzi o diesle i zatankowanie ON zimowego, którego TZZF (lub CFPP)* wynosi min. -20 - 22 st. Celsjusza. Nie wszystkie stacje posiadają takie paliwo, bo niewielu wierzyło w prognozy, iż pod koniec lutego dopadną nas siarczyste mrozy. Nie mniej taki obowiązek spoczywa na kadrze obsługującej punkty sprzedaży paliw.Takim paliwem z pewnością dysponują stacje Shell, d. Statoil obecnie Circle K Polska czy BP.
*/ CFPP - ang. Cold Filter Plug Point tj. temperaturą zablokowania zimnego filtra, czyli graniczna temperaturą, przy której ON nie wytrąca parafiny i nie krystalizuje się zapychając filtry paliwowe. Od 16 listopada do końca lutego, temperaturę zablokowania zimnego filtra w naszej strefie klimatycznej ustalono na -20 st. Celsjusza. W niektórych stacja jest tzw. ON arktyczny, CFPP wynosi ok. – 32 st. Celsjusza.
Arktyczny Diesel Gold dostępny na stacjach Circle K nie zawiera biokomponentów, ale uwaga – nie powinno się go mieszać z olejem zimowym.
Warto zatem pytać o dobry ON tzw. zimowy np. ON BP Ultimate Diesel z technologią ACTIVE.

Szczególnie dociekliwi kierowcy chcą wiedzieć więcej i dopytują się jeszcze o temperaturę mętnienia CP.*
*/ CP – ang. Cloud Poin, to temperatura, w której rozpoczyna się proces krystalizacji, czyli wytracanie kryształków parafiny. Objawia się to tzw. mętnieniem paliwa (widocznego np. w filtrach wielokrotnego użycia).
IMGW wystosowało ostrzeżenia przed silnym mrozem, które obejmuje prawie cały kraj, z wyłączeniem województw: śląskiego, dolnośląskiego i zachodniopomorskiego. Radzimy nie lekceważyć ostrzeżenia, bo jeśli dojdzie do zamarznięcia ON, to przywrócenie auta do pełnej sprawności trochę potrwa.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co nieco o akumulatorach
Jeśli chodzi o akumulatory, to niewiele zrobimy przez dzień czy dwa - przed falą siarczystych mrozów. Destrukcja baterii zachodzi dość wolno, ale systematycznie. Jeśli "nie odpalamy" przy - 4 st. Celsjusza, to tym bardziej rozrusznik nie zakręci przy – 20 st. C. Cóż zrobić od ręki? Przede wszystkim podładować baterię i przenieść ją do ogrzewanego pomieszczenia. Właściciele drogich aut klasy premium bagatelizują ten problem, bo twierdzą, że ich samochodom nic nie grozi. Błąd, to tak jak z cukrzycą, na początku nawet nie wiesz, że ją masz!
Jeśli nie mamy miernika (próbnik rezystancyjny do akumulatorów) lub woltomierza, to warto sprawdzić SEM (siłę elektromotoryczna) zwykłym próbnikiem diodowym LED pokazującym stan naładowania baterii. Przypominamy, że w bardzo niskich temperaturach akumulator ulega szkodliwemu rozładowaniu, w konsekwencji nawet sprawna bateria może mieć tylko 55 lub 50 proc. pojemności. W silnikach benzynowych to wystarczy do zakręcenia rozrusznikiem, w jednostkach Diesla - już nie. Dlatego silnik Diesla potrzebuje znacznie więcej prądu tzw. prądu rozruchowego (jego moc można sprawdzić specjalnym testerem), a jazda dookoła komina dieslem, to największy błąd kierowców.
Depresatory - dolej koniecznie przed mrozem
Na koniec, jeśli nie mamy możliwości tankowania ON zimowego, trzeba dolać do zbiornika tzw. depresator, znacznie obniżający CFPP. Zwykle dolewa się 2-4 proc. (objętościowo) do zbiornika paliwa, a dokładna instrukcja obsługi jest na opakowaniu. Jeśli mamy silniki Diesla najnowszej generacji z wtryskiwaczami piezzoelektrycznymi, producent zabrania stosowania – dolewania - benzyny i denaturatu do ON.
Jak już jesteśmy prze depresatorach, to warto zwrócić też uwagę na oleje silnikowe. Nie ma potrzeby wymieniać go dwa razu do roku, ale niektórzy eksperci zalecają jego wymianę przed zimą. Obecnie szeroko stosowane są oleje syntetyczne, które znacznie szybciej docierają w bardzo niskich temperaturach do newralgicznych węzłów tarcia silnika samochodowego. Dlatego najnowsze formulacje olejowe, zalecane przez producentów niektórych silników (Honda, Audi czy Mercedes-Benz) zalecają oleje o lepkości SAE 0W-20, a już codziennością są SAE 5W-30. Zwracamy uwagę, że oleje silnikowe zaleca producent samochodu i nie ma potrzeby kombinować z lepkością. redakcja od co najmniej dwóch lat stosuje najnowszy i otrzymywany z... gazu ziemnego olej syntetyczny Shell Helix Ultra SAE 5W-30 ECT C3. Owszem jest drogi, ale nigdy nas jeszcze nie zawiódł.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niedowiarkom należy się informacja - zarówno olej silnikowy, jak i zimowe opony Nokian WR D4 zakupiliśmy, a nie dostaliśmy.
- przeczytaj także:
- Porady: akumulator – czy dotrwa do końca zimy?
- Paliwa zimowe: temperatura mętnienia CP
- Porady eksperta: Wymiana oleju silnikowego przed zimą – dlaczego warto?
redakcja autoflesz.com![]()
