FIA, Międzynarodowa Federacja Samochodowa przychyliła się do prośby Roberta Kubicy dot. modyfikacji w samochodzie rajdowym.

Chodzi o pełne wykorzystanie modyfikacji dot. przełączania biegów łopatkami przy kierownicy. Robert ma problemy z prawą dłonią i w ostatnim rajdzie zamontowano mu łopatki z lewej strony kierownicy. Przychylna decyzja pozwala na wykorzystanie mocniejszych samochodów klasy WRC, a nie wycofywanych z rajdów jak Citroen C4 WRC.
Drążek do sekwencyjnej zmiany biegów w rajdówkach WRC i RRC nie jest wyposażony w elektrohydrauliczne wspomaganie, a samo zapięcie przełożenia trwa nieco dłużej niż w starszych modelach (a także sekwencyjnej przekładni). Modyfikacje, z których będzie teraz korzystał Kubica, w żadem sposób nie będą preferować kierowcy, a szybsza zmiana przełożeń zostanie tak opóźniona, aby nie dawać Robertowi przewagi w stosunku do istniejących rozwiązań z typową dźwignią zmiany biegów.
Ponadto decyzja FIA zezwala na takie rozwiązanie innym kierowcom rajdowych.
Choć Citroen jest gotów na dalszą współpracę z Polakiem, wybór jeszcze mocniejszej rajdówki np. Citroena C3 WRC (2.0, 330 KM) jest sprawą otwartą. Dodajmy, że Sebastian Loeb bardzo pochlebnie wypowiedział się o możliwościach krakowianina starającego się o udział w coraz mocniejszych rajdach WRC.
- Myślę, że jest on bardzo szybki, o czym przekonali się kierowcy startujący w rajdzie we Francji. Słyszałem także, że pracuje nad programem startów w mistrzostwach świata. To będzie dla niego ciekawe wyzwanie - powiedział Loeb, dziewięciokrotny mistrz świata
Źródło: Reuters