Trzy pierwsze miejsca na podium zajęły samochody Audi. Dwa pierwsze to hybrydowe T18 e-tron quattro, trzecie miejsce dla Audi T18 Ulta V6. W tym roku nie startował Peugeot, ubiegłoroczne niepowodzenia zamknęły projekt badawczy na kilka lat. To już 10. triumf Audi w 24-godzinnym wyścigu na torze Circuit de la Sarthe.

fot. Audi
Trzy pierwsze miejsca na podium zajęły samochody Audi. Dwa pierwsze to hybrydowe T18 e-tron quattro, trzecie miejsce dla Audi T18 Ulta V6. Takiej supremacji, pod nieobecność Peugeota, spodziewali się fachowcy sportów motorowych.
Z nioficjalnych nadal wyników wynika, że pierwsze miejsce zajęło Audi Andre Lotterera e-tron z nr 1, drugie Toma Kriestensena e-tron nr2, a trzecie Mike'a Rockenfellera T18 Ultra V6. Oficjalne wyniki podamy tak szybko, jak to będzie możliwe.
Z ciekawostek warto odnotować, że kolejne 15 zwycięsto z rzędu odniosł koncern Michelin. Łącznie ma aż 34 zwycięstwa, jedno oczko więcej znajduje się na koncie Dunlopa. 80. jubileuszowy wyścig zakończył się sukcesem Audi, ale w kategorii GTE Am zwyciężył Chevrolet Corvette C6 ZR1 (Pedro Lamy). Klęskę poniosło Porsche, które uczestniczyło w wypadkach i kolizjach, a na ostatnich okrążeniach notowało straty spowodowane awarią zawieszenia i ogumienia. Do mety nie dojechał także reklamowany Nissan Delta Wing, z powodu kolizji z innym bolidem. Winę za ten incydent ponosi sam kierowca Kazuki Nakajima.
W kategorii GTE Pro dwa pierwsze miejsca zajęly boldy Ferrari.
Statystycy wyliczyli, że nie został w tym roku pobity rekord tory wynoszący 5410 km. Bardzo dobrze spisały się silniki V6 Loli i Chevroleta. W tym roku Toyota też wystawiła hybrydowy bolid, ale nie dojechała do mety z powodu kolizji z Ferrari.
Źródło: Eurosport
{nice1}












