Rajd Portugalii: Kościuszko nie dojechał do mety, Kubica szósty w grupie WRC-2. Polacy walczyli nie tylko z szutrową trasą , ale przeciwnościami losu. Szczególnie nieposłuszne było MINI Kościuszki. Ten sprzęt nie pozwala Polakowi rozwinąć skrzydeł.
fot. Citroen
Michał Kościuszko (Mini WRC) nie ma szczęścia do swojego nowego rajdowego samochodu. Począwszy od Rajdu Monte Carlo na same kłopoty. W Rajdzie Portugalii zaczęło się pechowo, od uderzenie bokiem w przeszkodę, później nie było prądu, wreszcie w niedzielę rozsypała się skrzynia biegów.
Wygrał po raz trzeci, w tej edycji, Francuz Sebastien Ogiera (VW Polo WRC). Jeśli chodzi o Roberta Kubicę, to też miał przygody z Citroenem DS 3 WRC i oponami. Do ostatniego dnia rajdowych zmagań był daleko, W niedzielę przycisnął i ukończył swoja grupę na szóstym miejscu. Klasę WRC-2 wygrał fabryczny kierowca Skody Fin Esapekka Lappi (Fabia S2000).
Źródło: Eurosport