Weteran, Carlos Sainz pokazał klasę i dojechał na pierwszym miejscu. O pechu może mówić Rafał Sonik, który źle nawigował i zboczył z trasy. Mimo to zajął czwarte miejsce. W rajdzie już nie jadą dwie polskie załogi na samochodach ciężarowych z logo LOTTO.
fot. Victor R.Cainano AP | Kuba Przygoński na trasie
Dzisiejszy etap z San Juan do Chilecito w Argentynie liczył 657 km i miał dwie próby z pomiarem czasu przedzielone strefą neutralizacji. Praktycznie pomoc mechaników na dzisiejszym etapie była niemożliwa. Adam Małysz Rafał Marton zajęli 15. miejsce a Krzysztof Hołowczyc 19. Motocyklista Jakub Przygoński (KTM) był trzynasty, a duet Czachor/Dąbrowski 11. Czachor ze swoim pilotem powoli rozkręcają się.
Świetni jadący (dotąd) Martin Kaczmarski i Piotr Baupre przyjechali na 21 miejscu, co jak na debiutantów należy uznać za spory sukces. Krzysztof Hołowczyc jechał z przygodami (kilka razy łapał kapcia), a ponadto źle nawigował jego pilot. Do mety przyjechał 45 minut po zwycięzcy.
Z rywalizacji wychowały się już dwie polskie załogi jadące ciężarówkami Jarosław Kazberuk i Maciej Marton (TATRA) oraz Grzegorz Baran/Paweł Grot (MAN).
Pierwsza trójka czwartego etapu (samochody osobowe): 1. Carlos Sainz 14:52,47, 2. Nani Roma +2,06, 3. Nasser Al-Attiyah +6,56.
Źródło: sport.pl