Po wczorajszej tragedii Małysza Polacy pozbierali siły. Dziś trzeci etap z argentyńskiego San Juan do chilijskiego Chilecito. Hołek dość daleko od czołówki, ale Sonik nadal w czubie. Systematycznie punktuje Kuba Przygoński. W cieniu tragedia - polski motocyklista Michał Hernik zginął na trasie, obok leżał motocykli i... kask.
fot. Victor R.Caviano AP
Rafał Sonik, który do mety dojechał na trzecim miejscu, nadal jest pierwszy w generalce. Wygrał Orlando Terranova. Drugi był Giniel De Villiers (+1.54 straty), a trzeci Yazeed Al-Rajhi (+2.52 straty). Hołowczyc, za sprawą awarii tylnego napędu (120 km do mety), stracił do zwycięzcy etapu 19 minut i 14 sekund. Marek Dąbrowski był 33. (+39.05), a Beaupre i Lisicki dojechali na 49. miejscu.
Jakub Przygoński (KTM) zajął dziś 22. miejsce a w generalce zajmuje także 22. miejsce. Etap wygrał debiutujący w rajdzie 28-letni Walkner, który o 40 s wyprzedził Hiszpana Marca Comę i o 1 min.53 s Hiszpana Joana Barredę, który utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Tłem na wyniki zawodników rzuciła się tragiczna wiadomość. Debiutujący polski motocyklista Michał Hernik (39 lat) został znaleziony martwy na 206 hm trzeciego etapu między San Juan i Chilecito (14 km od mety). Okoliczności śmierci nie są jeszcze znane.
Źródło: Rajd Dakar