Krzysztof Hołowczyc na przedostatnim etapie Rajdu Dakar zajął ósmą pozycję. Jedzie spokojnie. Jeśli jego Mini All4 Racing nie odmówi posłuszeństwa zdobędzie trzecie miejsce na mecie w Buenos Aires. Rafał Sonik musi dojechać do mety, aby świętować - po raz pierwszy - zwycięstwo w Dakarze. Tego chyba nikt się nie spodziewał.
fot. Honda
Dzisiejszy etap wygrał, Argentyńczyka Orlando Terranova, ale w generalce niepokonany jest Katarczyk Nasser Al-Attiyah. Drugi Giniel de Villiers z RPA ma stratę 35:39, a trzeci jest Hołowczyc 1:31:51 straty. Wygląda na to, że Hołek ugrał wszystko co mógł.
Inni Polacy w tzw. kratkę. Piotr Beaupre zajął 28. miejsce a Marek Dąbrowski 38. (ponad 40 minut straty) do zwycięzcy.
Jakub przykoński (KTM) był dziś 22. A w generalce jest 18. Dzisiejszy etap wygrał Australijczyk Toby Price. Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej utrzymał Hiszpan Marc Coma (KTM). Drugiego Paulo Goncalvesa (Honda) wyprzedza o 17 minut i 49 sekund.
fot. materiały prasowe
Rafał Sonik dzisiaj był 4. Ale w generalce jest najlepszy. Ma sporą przewagę nad kolejnymi rywalami. Przypomnijmy, że Sonik wciąż odczuwa skutki środowego upadku po wjechaniu w wyrwę i uderzeniu w skały.
- Po tym dzwonie nie doszedłem jeszcze w pełni do siebie, więc tym bardziej muszę się oszczędzać, uważać i jechać ostrożniej - przekonuje najlepszy polski quadowiec
Jutro ostatni etap etapu z Rosario do Buenos Aires.
Wyniki 12. etapu (nieoficjalne):
- 1. Terranova 2:54:38
- 2. Wasiliew + 0:26
- 3. Spataro + 01:33
- 4. Al-Attiyah + 01:37
- 8. K. Hołowczyc + 04:39
Źródło: Rajd Dakar