Rafał Sonik został zwycięzcą 37 Rajdu Dakar. To największy sukces Polaka. Rok temu krakowianin był drugi, a w 2009 i 2013 - trzeci. Trzykrotnie zdobywał Puchar Świata FIM w cross-country (2010, 2013, 2014). Dodajmy, że od środowego etapu, gdy wpadł w kosmiczną wyrwę i... zatrzymał się na skałach - nie jechał na pełnym gazie. Chylimy czoła, to wyczyn o jakim marzą inni kierowcy!
fot. AFP
Quady - Sonik pojechał rajd życia
Jego najgroźniejszy rywal Chilijczyk Ignacio Casale musiał wycofał się na 10. etapie na skutek defekty. Podobne kłopoty ze sprzętem miał Sergio Lafuente. W tej sytuacji Sonik dostał wiatr w żagle. Znakomicie spisywała się jego maszyna Yamaha Raptor 700. Silnik przeszczepiony z motocykla Yamahy TDM 900 ma zmniejszoną pojemność, ale jest wytrzymały jak nigdy. Do tego zmodyfikowany układ chłodzenie (dodatkowe dwa wentylatory), tak aby quad wytrzymał ponad 50- stopniowe upały. Zawieszenie, amortyzatory, hamulce i oświetlenie też pochodzą od najlepszych firm znanych w motosporcie.
Ale sama maszyna nie jedzie, musi nią kierować człowiek, który nie tylko powinien szanować motor, ale także znakomicie nawigować w pustynnym terenie. Rafał Sonik oczarował wszystkich, drugiego na mecie w klasyfikacji generalnej Jeremiasa Gonzalesa Lafuente ograł o niemal 3 godz. Dodajmy, że sponsorem tytularnym naszego quadowca jest ORLEN Team.
Klasyfikacja generalna (nieoficjalna) quady:
- 1. Rafał Sonik (POL) Yamaha 57:18.39
- 2. Jeremias Gonzalez Ferioli (ARG) Yamaha + 2:54.50
- 3. Walter Nosiglia (BOL) Honda + 3:42.56
Samochody terenowe - Hołowczyc jeszcze wygra ten rajd
Kolejny nasz bohater to Krzysztof Hołowczyc, który dzielnie pilnował morderczej trasy i dojechał do mety na trzecim, znakomitym miejscu. To życiowy sukces olsztynianina. Jego Mini All4 Racing dopasowało się do tej konwencji rajdu. Trzeba też oddać Hołkowi, że jechał rozważnie, a jego pilot Xavier Panseri nawigował znakomicie.
fot. AFP
To był dziesiąty start olsztynianina w Dakarze. Wcześniej dwukrotnie udawało mu się (2009 i 2011) zajmować piąte miejsce. W zeszłym roku był szósty. Hołowczyc wie co to znaczy kraksa na pustyni, sam tego doświadczył, wie też o tragedii innego Polaka.
- No to ruszamy. Ten krótki, ostatni etap chyba będzie dla nas najdłuższy w życiu. Chcemy dowieźć do Buenos nasze marzenia, nasze sportowe ambicje. Mamy w sercach Wasz doping, mamy w sercach pamięć o Michale Herniku, o Kubie, synu Jacka Czachora. Do zobaczenia na mecie - napisał na Facebooku tuż przed ostatnim etapem Krzysztof Hołowczyc
Ostatni etap z Rosario do stolicy Argentyny Buenos Aires miał 393 km. Z uwagi na silne opady deszczu odcinek specjalny skrócono o ponad sto kilometrów. Wygrał Amerykanin Robby Gordon, który wyprzedził Leeroya Poultera o Emiliano Spataro. Hołowczyc dojechał do mety z siódmym czasem, ale to wystarczyło aby zająć trzeci stopień przysłowiowego pudła. Cały rajd w najbardziej prestiżowej kategorii samochodów osobowych wygrał Katarczyk Nasser All-Attiyah. Drugie miejsce wywalczył Giniel De Villiers.
Motocykle - Mark Coma po raz piąty
Najlepszym motocyklistą 37. Rajdu Dakar został Marc Coma (KTM). To piąte zwycięstwo 38-letniego Hiszpana w tej imprezie. Na 18. pozycji rywalizację zakończył w Buenos Aires Jakub Przygoński (KTM). Świetnie spisała się także koalicja zawodników startująca w Teamie Honda HRC.
fot. AFP
Wśród motocyklistów wspomniany Team jadący Hondami rozpoczął znakomicie, Joan Barreda wygrywał etapy, pokazywał niesamowitą szybkość i równą formę bez względu na rodzaj terenu. Niestety, jak wielu innych pokonała go sól i woda z boliwijskiego Salar de Uyuni.
Toby Price to debiutant w rajdzie. Australijczyk zajął cenne trzecie miejsce nie jadąc na fabrycznej wersji motocykla. Team KTM może być dumny i już pewnie śle propozycje na dalsze starty.
Klasyfikacja generalna (nieoficjalna) motocykle:
- 1. Marc Coma (ESP) KTM 46:03.49
- 2. Paulo Goncalves (PRT) Honda + 16.53
- 3. Toby Price (AUS) KTM + 23.14…
- 18. Jakub Przygoński (POL) KTM + 6:21.12
Ciężarówki - TATRA coraz lepsza
I jeszcze nasz załogo Robin Szutkowski /Jarosław Kazberuk (Tatra). Ostatecznie w klasyfikacji generalnej załogo LottoTam zajęła 19. miejsce. Pierwsze trzy miejsca zajęły rosyjskie Kamazy z Airatem Mardiejewem na czele. Zresztą nie po raz pierwszy.
Klasyfikacja końcowa (nieoficjalna) Rajdu Dakar (ciężarówki):
- 1. Airat Mardiejew (RUS) Kamaz + 42:22.01
- 2. Edward Nikołajew (RUS) Kamaz + 13.52
- 3. Andriej Karginow (RUS) Kamaz + 51.00…
- 9. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) Iveco + 7:08.32
- 19. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) Tatra + 12:42.08
Rajd ukończył także Marek Dąbrowski (Toyota Hilux) oraz Piotr Beaupre (BMW) ale agencje nie podają ostatecznego miejsca Polaków.
Niestety, rajd Dakar nie był dobrze komentowany w TVP, do tego już się przyzwyczailiśmy. Tam, gdzie mamy sukcesy jak np. Tadeusz Błażusiak, Rajdowe Mistrzostwa Polski medialno posucha. Widać lepiej sprzedają się amory posła Korwina Mikke.
redakcja autoflesz.com
Źródło: wyniki poszczególnych etapów rajdu Dakar