Krzysztof Hołowczyc nie ukończy Rajdu Maroko

Krzysztof  Hołowczyc nie ma szczęścia do sprzętu off-roadowego. Kiedyś jeździł Nissanem, twierdził iż był za słaby na Dakar, później ścigał się BMW, znów to samo. Teraz jeździ Mini. Jednak pech nie omija popularnego Hołka.

fot. Orlen Team

Dzisiejszy  5. etapu OiLibya Rally du Maroc 2012 definitywnie wykluczył Polaka z dalszej rywalizacji. MINI All 4 Racing zastrajkował. Czy miał prawo? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko Hołowczyc. Awaria układu przeniesienia napędu okazała się na tyle poważna, że uniemożliwiła kontynuację jazdy.

Taki jest motorsport i tego rodzaju awarie niestety się zdarzają. Jeśli uda się ściągnąć auto do bazy i naprawić je, to na ostatnim etapie rajdu postaramy znowu dać z siebie wszystko – powiedział Hołowczyc

Publish modules to the "offcanvas" position.