Boom rowerowy już przeżywaliśmy w okresie PRL-u, gdy największe polskie zakłady produkowały różne, różniste jednoślady. Były także sportowe Maratony, Huragany i Jaguary (także wersje specjalne dla kadry polskich kolaży). Dziś do łask wracają rowery, także elektryczne, jak również typu cargo. Pokaz dziesięciu jednośladów elektrycznych typu cargo odbyło się punktualnie o godz. 12.00 na Starym Rynku w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Okazuje się, że ten środek transportu może być kolejną gratką na rynku jednośladów. Dlaczego, bo pilnie się tej prezentacji przyglądali właściciele firm kurierskich, cateringowych, jak również rodzice z dwójką najmłodszych pociech. To także baza dla rowerów typu riksza, która jest gigantycznie popularna np. w Wietnamie, Indonezji czy w Chinach.
Dziesięć tych rowerów jest już dostępnych w Bydgoskim Centrum Informacji, siedem z nich to rowery trzykołowe, wyposażone w dwie kanapy do przewozu dzieci (a jakże z pasami bezpieczeństwa). Trzy kolejne to typowe rowery zdolne przewieźć aż 100 kg ładunku (2 worki ziemniaków, pralkę „Franię” czy pluszowego misia). Pokaz z takim ładunkiem właśnie odbył się na Starym Rynku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Rowery cargo wypożyczymy w Bydgoszczy bezpłatnie, ale trzeba zapłacić wadium i uzgodnić termin użyczenia. Pytań było sporo, ale spróbujmy podsumować ten nowy model transportu:
- ładowność do 100 kg (trzykołowe maj do 80 kg);
- napęd nożny lub kombinowany nożno-elektryczny;
- prędkość przelotowa do 20 km/h;
- zasięg w trybie mieszanym 50-70 km;
- czas lądowania baterii – przetwornica z gniazdka 230 V ok. 6-7 godz.;
- osprzęt Shimano, przerzutka tylna Acera;
- producent – Holandia;
- serwisowanie, bydgoski salon rowerowy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ciekawostką jest to, iż rowery wyposażone są w minikomputer podający zasięg, prędkość przejazdy, czas ładowania, liczba przejechanych kilometrów, etc. Każdy rower wyposażony jest w światło zasilane poprzez wewnętrzną prądnicę, posiada dwa hamulce tarczowe + hamulec postojowy. Akumulatory, upakowane na tylnym bagażniku, można wymieniać, aby nie tracić czasu na długie ładowanie.
Jak się tym jeździ? Trzeba się przyzwyczaić, aby dopasować prędkość w skręcie. Jakość wykonania tych rowerów jest całkiem zadowalająca, a siodełka też wygodne (skóra + skóra na końcówkach kierownicy).
Inicjatorem pomysłu udostępnienia mieszkańcom i turystom rowerów cargo w Bydgoszczy jest Łukasz Kryger, przedstawiciel Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak zapowiedział Leszek Woźniak, wypożyczenie roweru jest bezpłatne. Na miejscu pobierana jest kaucja w wysokości 100 zł, z której będą pokryte naprawy ewentualnych szkód – jeśli nie ma uszkodzeń, kaucja jest zwracana.
Rower można wypożyczyć wypełniając formularz rezerwacyjny na stronie internetowej Bydgoskiego Centrum Informacji: www.visitbydgoszcz.pl. Po otrzymaniu mailowego potwierdzenia rezerwacji, można odebrać rower w BCI.
Projekt został zrealizowany w ramach Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego (edycja 2019). Zdobył on poparcie około 160 mieszkańców, zajmując tym samym trzecie miejsce wśród projektów realizowanych w rejonie Stare Miasto - Bocianowo. Koszt inwestycji to 300 tys. zł.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
A ile kosztuje taki rower? Cóż, trzeba przyjąć ok. 13-15 tys. zł, produkcja Holandia, manufaktura Boboe.
redakcja autoflesz.com