Giant Fathom - trailowy gigant do jazdy górskiej

Rowery elektryczne przepychają się na polskim rynku coraz mocniej, ba,  są nawet nieco tańsze niż w Niemczech czy Francji. W wersji trailowej, do jazdy górskiej,  wybraliśmy jeden z najlepszych na polskim rynku. Dziś wersja limitowana Giant Fathom z najnowszej kolekcji 2022 - jak mówią jego właściciele - to Mercedes wśród rowerów elektrycznych (górskich).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Już sam widok tego wyjątkowego  elektryka, na żywo, powoduje efekt wow! Jest jeszcze ładniejszy, dopracowany, a przede wszystkim mocno prestiżowy,  a tego nie dopatrzycie się na zdjęciach.  Posiada też - co widać na prezentowanych fotkach - silnik elektryczny w mechanizmie korbowym. Większość tańszych modeli posiada silnik elektryczny w tylnej piaście. To bardzo popularne rozwiązanie, względnie tanie, ale ma kilka wad.

- Rzeczywiście to nieco tańsze rozwiązanie, z którym godzą się nabywcy takiego roweru. Po pewnym czasie już wiedzą, że woleliby dołożyć i mieć silnik w mechanizmie korbowym – przekonuje J. Mikołajewski, sklep rowerowy,  ul. Fordońska 228, Bydgoszcz 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Pamiętajmy jednak, iż nie każdy musi od razu kupić Lexusa czy Mercedesa. Podobnie jest z elektrykiem z logo Giant,  Cube czy Scott. Ale to górna półka na rynku jednośladów dla średniozaawansowanych amatorów.

Dla kogo ten rower? Z pewnością dla amatorów lubiących podkreślić swój prestiż, a przy okazji chcących pokonywać większe wzniesienia bez stresu, wysiłku, spocenia.  Jeżeli zastanawiasz się jaki elektryczny rower trailowy kupić – w cenie powyżej 12 tys. zł - to Giant Fathom jest wart uwagi. Znajdziesz tu ramę aluminiową ALUXX SL, o niskiej masie i zadowalającej  sztywności. To sprawia, że na rowerze jeździ się dynamicznie, komfortowo przy akceptowalnej, ergonomicznej pozycji za kierownicą.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / silnik powstał przy współpracy Yamahy...

Zalety można mnożyć, ale powiemy o tych najważniejszych: elektryczny napęd z silnikiem SyncDrive Sport umieszczonym w mechanizmie korbowym, amortyzator Suntour XCR, świetna przerzutka Shimano Deore, hamulce tarczowe (hydrauliczne) oraz wzmacniane, aluminiowe koła o średnicy 29 cali.

Nowością w tym rowerze z roku modelowego 2022 roku jest akumulator EnergyPak Smart Compact 500 z tzw. kompatybilnym podwojeniem zasięgu - średnio można przyjąć do 105 km - zależy to od masy kierowcy, warunków atmosferycznych, techniki jazdy czy ukształtowania terenu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Jazda zapewnia czystą przyjemność
Nie jest to typowy rower trekkingowy, z bagażnikiem i niemal prostą sylwetką, jak w popularnej „damce”,  na szybkie zakupy w hipermarkecie. Jego domeną są góry, wzniesienia czy szuter, ale bezproblemowo dowiezie nas do pracy, zwłaszcza w zakorkowanym mieście, przed siódmą rano. Do tego dowiezie nas bez zmęczenia, nadwyrężania kondycji, nawet zimą. Tu jednak konieczne będzie doposażenie tego e-roweru w dedykowane błotniki i obowiązkowe światła (co jest zapisane w prawie drogowym).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Trzeba też mieć na uwadze dość sporą masę roweru (wynosi ok. 24 kg), jeśli dodamy wyposażenie, to może przekroczyć nawet 26 kg. Trudno np. kobiecie wnieść taki e-rower na ostatnie piętro budynku, panowie też mogą mieć problem.  Wszyscy zaś rowerzyści powinni wiedzieć, że kierowca autobusu może wyprosić z pojazdu MZK, jeśli np. blokuje miejsce dla wózka i matki z dzieckiem (albo inwalidy na wózku). *

*/ Kierowcy autobusów sugerowali też, że akumulator w takim rowerze elektrycznym (lub hulajnodze) może eksplodować. Ogólnie rzecz biorąc, nie ma jednolitych, spójnych przepisów dot. przewożenia takich rowerów...

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Warto zauważyć, że dolna rama estetycznie ukrywa litowo-jonowy akumulator, możliwy do naładowania - 80 proc. pojemności w 2,5 godz., można go także podładować z tzw. powerbanku (nie jest na wyposażeniu). To naprawdę dobrze zaprojektowany rower w pracowni tajwańskiego Gianta (ang. ogromny), aczkolwiek spawy znacznie lepiej wykonaliby polscy fachowcy spawalnictwa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Bardzo łatwo zdejmuje się zasobnik z taką baterią, ale można także ładować bezpośrednio z ładowarki Smart (bezpośrednio na ramie). Ciekawym rozwiązaniem jest kolejna ładowarka (nie jest w zestawie) Energy Pack, która jest tak naprawdę "powerbankiem". Oznacza to tylko to, że można awaryjnie naładować akumulator z tego urządzenia, praktycznie tak samo, jak dowolny model smartfona z zewnętrznego źródła zasilania.  Oczywiście nie grozi nam katastrofa z powodu wyładowanej baterii czy niemożliwości jej doładowania, bo przecież Giant Fanthom zachowuje się niemal tak samo, jak zwykły rower napędzany siłą mięśni bikera. To oczywista przewaga roweru elektrycznego nad skuterami elektrycznymi, motocyklami, czy wreszcie samochodami elektrycznymi. Innymi słowy, jako jednoślad używany głównie na dojazdy do pracy jest doskonałym środkiem transportu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Ciekawostki: tuż pod główką ramy znajdziemy ogranicznik skrętu widelca, który spełnia nie tylko rolę ogranicznika skrętu, ale bywa pomocny w przypadku upadku – rama najprawdopodobniej nie ulegnie zarysowaniu.

Kolejna ciekawostka, to prowadnica łańcucha roweru, może nie wygląda to ładnie, ale zapobiega zsunięciu się łańcucha z przedniej tarczy (pojedyncza kaseta, dwie, tym bardziej trzy nie zmieszczą się). Jakie to ma znaczenie np. podczas podjazdu pod strome zniesienie, wie każdy miłośnik roweru. Takie przypadki widzieliśmy podczas wyścigu MTB Uphil Race Śnieżka.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Silnik zbudowano przy współpracy znanego producenta motocykli, japońskiej firmy Yamaha. Naszym zdaniem to świetny wybór, a w tym modelu silnik elektryczny pracuje cicho, praktycznie liniowo, a właściciele salonów rowerowych mówią nawet, że pracuje inteligentnie. Z pewnością coś w tym jest, bo napęd rzeczywiście jest inteligentny, wykorzystujący kilka ważnych czujników:

  • momentu obrotowego,
  • prędkości,
  • obrotów silnika i pedałów,
  • wykrywania pochylenia,
  • akcelerometru.

Dzięki temu komputer Smart Assist sam oblicza wydatek mocy jakiej potrzebuje rowerzysta, to jest właśnie ukłon w stronę amatora dosiadającego tak zaawansowany sprzęt. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Wprawdzie nie jest to nowinka techniczna, jak kiedyś koło w rydwanie, ale warta zauważenia. Dziś większość samochodów klasy premium - z automatycznymi skrzyniami biegów - dostosowuje się do upodobań kierowcy, dopełniając komfortu jazdy, rozwiązuje niuanse pokonywania wzniesień, a nawet wybierając najodpowiedniejsze  przełożenie podczas pokonywania trudniejszego terenu.

Opisywany model (wersja limitowana, już trudna do zdobycia) Giant Fathom, to bazowy model w dość przystępnej cenie (choć wielu może mieć inne zdanie), gdzie silnik SyncDrive Sport dysponuje momentem obrotowym 70 Nm oraz zintegrowaną baterią EnergyPak Smart o pojemności 500 Wh.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Ten zestaw pracuje – jak twierdzi producent – bezawaryjne z nakazaną w przepisach prędkością (blokada) do 25 km/h. Jednak w serwisach  bezproblemowo można odblokować ten silnik, tak aby rozpędzał się do - co najmniej - 35 km/h w trybie elektrycznym.

W pierwszej wersji tego modelu rowerzysta miał do dyspozycji diodowy panel Ride Control One, obecnie to mały komputer z ciekłokrystalicznym wyświetlaczem, pokazujący prędkość i wszystkie niezbędne funkcje tego roweru. Istnieje też możliwość pobrania aplikacji Giant Ride Control i sparowania naszego smartfona z e-rowerem za pomocą funkcji Bluetooth.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Kolejną ciekawą funkcja jest intensywność siły wspomagania:

  • sport+ 350 proc.,
  • sport 250 proc.,
  • normal 175 proc.
  • eco+ 100 proc.
  • eco 50 proc.

Jazda w trudniejszym terenie – dla przyzwyczajonych do kręcenia korbą np. w:  Meridzie, Krossie czy Treku - charakterystyka jazdy tym e-rowerem pewnie przypadnie  do gustu (nas przekonuje coraz bardziej). Czuć wspomaganie silnika elektrycznego, natychmiastowe oddanie momentu obrotowego, jak również doceniamy zrównoważony balans tego jednośladu. Warto podkreślić, że oprócz „inteligentnej” charakterystyki silnika Yamahy, również środek ciężkości jest niemal identyczny, jak w tradycyjnym rowerze napędzanym - tylko - siłą mięśni rowerzysty (kolarza). Przy gwałtownym hamowaniu z użyciem przedniego hamulca nie ma odrywania tylnego koła. W przypadku tańszego rozwiązanie - umieszczenia silnika w tylnej piaście -  przenoszenie momentu obrotowego, a przede wszystkim inny rozkład środka ciężkości może powodować nienaturalne zachowanie się roweru w ekstremalnych sytuacjach (np. upadek).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Trzeba też wyraźnie zaznaczyć, że brak tylnej amortyzacji powoduje wyczuwalną sztywność tego jednośladu, trzeba się do tego przyzwyczaić, jak do jazdy rowerem szosowym czy popularnym ostatnio gravelem. Dla przykładu, zjazd ze stromych wzniesień wymaga od kierowcy większego balansu ciałem i wybranie mniej agresywnego  toru zjazdu (szczególne z wystającymi kamieniami czy konarami drzew). Gorzej jest też podczas pokonywania wysokich krawężników, lawirowania na dukcie leśnym (najazd na kamienie narzutowe) czy ekwilibrystyka, tak modna u młodych bikerów. Masa roweru robi swoje, ale nie ma tu złotego środka, wszystko nie może przemawiać za rowerem elektrycznym, nawet markowym z logo Giant.

Hamulce Shimano 203/180 mm pozytywnie zaskakują, są skuteczne, nie piszczą i jeszcze rasowo wyglądają.

Łańcuchowy napęd to  SRAM Eagle PG-1210, 11-50T (12-rzędowa kaseta, z przodu pojedyncza tarcza). Zmiany biegów dokonują się perfekcyjnie z wykorzystaniem cenionego mechanizmu Deore.
Bezdętkowe opony Maxxis Rekon 29x2.40 WT EXO TR (z zaworem Dunlopa) mają solidny bieżnik terenowy, ale na ścieżce rowerowej też dają radę (aczkolwiek trochę je słychać).

Widelec SR Suntour XCR 34 Boost Air LOR 29, o skoku 120 mm, jest znacznie lepszy niż w wersji E+ 1  29. Tu mamy lekki widelec o tłumieniu powietrznym, gładko pokonując łagodniejsze przeszkody terenowe. Ręce rowerzysty i barki nawet po dłuższej jeździe terenowej nie bolą na drugi dzień.

- przeczytaj także:

- Kross Level R3 Hydraulic – jeden z lepszych rowerów górskich firmy Kross

Giant -  tajwańskim producent rowerów, firma produkuje rowery pod własną marką,  jest także podwykonawcą dla wielu innych firm rowerowych. Centrala znajduje się w Taizhong.
Historia firmy zaczęła się w 1972 roku. Wtedy Giant rozpoczął produkcję ram, był też podwykonawcą dla innych marek rowerowych, dokładniej montownią rowerów.  Pod koniec lat 80. ubiegłego wieku  rozpoczął się dla tajwańskiej firmy etap przyspieszonego rozwoju, po podpisaniu kontraktu z amerykańskim Schwinnem, dla którego - w najlepszych latach ich współpracy - produkował aż 2/3  rowerów. Koniec współpracy nastąpił w roku 1987, ale  otworzył nowy rozdział w historii Gianta. Firma była rozpoznawalna, produkowała  znaczne więcej rowerów i sprzedawała je pod własnym brandem, aż do 1981 roku.

Już w 1987 r. zaprezentowano model Cadex - pierwszą seryjnie produkowaną karbonową szosówkę, a w roku 1997 Giant wraz ze swoim modelem TCR zrewolucjonizował segment modeli szosowych - był to pierwszy rower ze slopingową (klasyczną) ramą. Obecnie wszyscy producenci korzystają z ich dorobku, oferując swoje ramy z mniej lub bardziej klasyczną geometrią. Portfolio Gianta jest oczywiście pełne innych ciekawych rozwiązań, jak choćby cenione zawieszenie Maestro w górskich rowerach full suspension. W 2008 Giant rozpoczął też produkcję rowerów dla kobiet pod osobnym brandem - Liv.  Wielkość produkcji i roczne obroty Gianta czynią z niego jednego z liderów globalnego rynku.

Pandemia  Covid-19 spowodowała popyt na rynku rowerów na tyle mocno, że poza produkcją w Azji, Giant planuje wybudować nową fabrykę w Europie (obecnie ma zakład w Holandii). Jak przystało na czołowego producenta na świecie, rowery Giant słyną z wysokiej jakości i trwałości, a ich oferta zawiera oczywiście jednoślady ze wszystkich rynkowych segmentów. Firma produkuje od kilku lat zaawansowane modele rowerów elektrycznych (Talon E+,Trance X E+, Regin E+ czy Fathom E+), ma w swojej ofercie także ceniony model szosowy dla zaawansowanych kolarzy Propel Advanced SL.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.