Idą święta, ale nie wszyscy już świętują... Aż 17 młodych smoków i wojowników z Kujawsko-Pomorskiego Klubu Sztuk Walki, przy Gimnazjum nr 23 im. Szarych Szeregów w Bydgoszczy przystąpiło dziś do egzaminu na kolejne stopnie egzaminacyjne. Dla niektórych to pierwszy tak poważny egzamin w życiu, na który specjalnie przyjechał Prezydent International Budo Do Federation grandmaster Zbigniew Jeż, 10 DAN ze swoimi asystentami, mistrzem Rafałem Nowakowskim 5 DAN, Stany Zjednoczone i mistrzem Andrzejem Kaczmarczykiem, 5 DAN, Polska.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W egzaminie który odbywa się dwa razy w roku wzięły także udział najmłodsze smoki z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 im. Dra Jordana w Bydgoszczy. Tu ćwiczą dzieci 5-6 łatki i nieco starsze smoki 7-8- latki. Dla nich, jak i ich rodziców, a także opiekunów i dziadków, to bardzo ważny dzień. Od razu przekazujemy też najważniejszą informację. Wszyscy, którzy zostali objęci szkoleniem obejmującym wymagania egzaminacyjne zaliczyli ten trudny sprawdzian - celująco.
Jak każe ceremoniał wojownika Bushido, każdy smok, który zaliczył egzamin na 10 tjie (i wyżej) był pasowany mieczem samurajskim przez grandmastera Zbigniewa Jeża, 10DAN. Ponadto otrzymał okolicznościowy certyfikat i przynależny pas do zdobytego stopnia.
W gronie najmłodszych smoków, egzamin na 10 tjie/kyu zdali:
- Patryk Stasiński
- Aleksander Przybylak
- Aleksandra Leonidowa
- Weronika Gajoch
- Paweł Stępień
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mistrz przyjął także egzaminy od młodych i tych nico starszych wojowników, którzy wytrwale ćwiczą sztuki walki. W wyniku przeprowadzonego egzaminu, swoje kolejne certyfikaty i stopnie otrzymali:
- Jacek Gackowski, 2 tjie
- Grzegorz Rozbicki, 4 tjie
- Alicja Gotowska, 6 tjie
- Bartosz Fons, 6 tjie
- Bolesław Kozłowski, 6 tjie
- Zbigniew Gackowski 6 tjie
- Piotr Okoński, 7 tjie
- Eryk Gotowski, 7 tjie
- Hubert Ptaszyński, 7 tjie
- Mateusz Antoniewicz, 7 tjie
- Bartosz Garczyński, 9 tjie
- Anna Lanska, 10 tjie
Pokazy walki
Styl chan shaolin si, dju su, kung-fu składa się z kilku – nazwijmy umownie - dyscyplin: podstawy karate, ju-jutsu, grappling, samoobrona przed przeciwnikiem uzbrojonym w niebezpieczne narzędzia (kij Bo, nóż, pistolet, pałka), formy smoka. Uczniowie zdający na wyższe stopnie muszą zaliczyć wiec egzamin nie tylko z podstaw karate, ale także elementy walki w parterze (grappling). Taki dynamiczny pokaz zaprezentowali: Alicja Gotowska, 6 tjie oraz Bolesław Kozłowski, 6 tjie. Z kolei elementy ju-jutsu i grapplingu energetycznie przegotowali: Piotr Okoński, 7 tjie oraz Mateusz Antoniewicz, 7 tjie. Doskonale w pokazie walki full-contact (techniki bokserskie, kickboxing) wypadła Anna Lanska, 10 tjie oraz Hubert Ptaszyński, 7 tjie.
Dodajmy, że najmłodsze smoki z "emdeku" pokażą swoje umiejętności już podczas pierwszej wywiadówki, która odbędzie się w styczniu 2017 roku, przed feriami zimowymi. Ze szczególnym zainteresowaniem będziemy oglądać umiejętności ju-jutsu Lii Gnap (5 lat), najmłodszej uczennicy MDK nr 2, która niedawno wygrała zawody "Mini Judo Cup" w Bydgoszczy. Mówiąc krótko rośnie nowe pokolenie, są emocje, narasta duma rodziców.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Seminarium
Jak zawsze podczas egzaminów końcowym etapem spotkania z Mistrzami Sztuk Walki jest seminarium. W tym roku instruktorami poszczególnych grup byli: mistrz Rafał Nowakowski, 5 DAN Stany Zjednoczone oraz mistrz Andrzej Kaczmarczyk, 5 DAN Polska. Ten pierwszy wprowadził uczniów w tajniki dynamicznych, wysokich kopnięć, drugi pokazał techniki shuttingowe z użyciem kija Bo. Dzieci w tym samym czasie miały zajęcia z tarczami, które prowadził mistrz Nowakowski.
Spotkanie z VIP-em
Już tradycyjnie Kujawsko-Pomorski Klub Sztuk Walki i jego instruktorzy, zapraszają ciekawe osobowości na spotkanie z dziećmi i ich rodzicami, opiekunami, dziadkami. Do tej pory dojo przy Gimnazjum nr 23 im. Szarych Szeregów odwiedzili: pani prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, p. Martyna Siwak z Grupy Społecznych Instruktorów Młodzieżowych Polskiego Czerwonego Krzyża a ostatnio prezes Firmy Gotowski Sp. z o.o. Marek Gotowski. Pan prezes przywitał się z dziećmi, rodzicami, mistrzami sztuk walki i ciekawie opowiedział o najważniejszych inwestycjach w Polsce a także w Niemczech.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Firma znana jest z doskonałej opinii i trudnych konstrukcji drogowo-mostowych. Jedną z największych inwestycji była budowa trasy „Tramwaj do Fordonu”, Most Uniwersytecki ze słynnymi już pylonami, wiadukt przy ul. Artyleryjskiej czy obecna modernizacja wiaduktu przy ul. Wojska Polskiego. Co ciekawe, firma nie zatrudnia tabunu wiceprezydentów, jak w grodzie nad Brdą i armii pracowników jak w urzędach RP. Stawia na inżynierów i kreatywne grono specjalistów. W swojej prezentacji Marek Gotowski nawiązał do wyjątkowo trudnych operacji mostowo-drogowych jak: modernizacja techniczna na magistrali kolejowej w Niemczech (wykonanie w ekspresowym tempie dwóch dób), Most Uniwersytecki i precyzyjne mocowanie części pylonów ważących ok. 120 ton czy wspomniana już ostatnia operacja opuszczania wiaduktu przy ul. Wojska Polskiego w Bydgoszczy. Pan prezes odniósł się także do perełek inżynierii mostowej, jak np. most drogowo-kolejowy im. Rudolfa Modrzejewskiego w Fordonie czy innych konstrukcji tego typu polskiego projektanta wykonanych w Stanach Zjednoczonych. Na koniec prezes zaprosił dzieci, które w przyszłości chcą zostać inżynierami od budowy mostów. Propozycja została przyjęta z dużym zainteresowaniem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / gość specjalny prezes Marek Gotowski - Firma GOTOWSKI sp. z o.o.
Zamiast podsumowania
Egzaminy na kolejne stopnie uczniowskie to dowód na coraz większe zainteresowanie sztukami walki. Sytuacje niebezpieczne stale nagłaśniane przez media, brak poszanowania wartości i autorytetów, a przede wszystkim coraz słabszy kontakt rodziców z synem czy córką (przerażająca fala rozwodów), powodują głębokie zmiany w osobowości młodego człowieka. Komputer, tablet czy najnowszy model smartfona zastępuje rozmowę z rodzicami czy nauczycielem. Co więcej, brutalne gry czy filmy afirmujące przemoc powodują utratę orientacji behawioralnej i poznawczej u młodego człowieka. Jeśli do tego media dołożą swój przekaz informujący - na pierwszej stronie - o groźnym przestępcy, pozbawiającym życia nauczycielkę włoskiego, jakby to był bohater jednego z filmów Festival de Cannes czy o morderczyni-poetce z Rakowisk to już wiemy, iż zło jest "ciekawszym" tematem lądującym na pierwszej stronie nie tylko tabloidów. Można być erudytą, władać kilkoma językami, ale często jest tak, że nie można się dogadać z własnym dzieckiem. Oczywiście to są skrajne przypadki, ale mocno nagłaśniane - odwrotnie proporcjonalnie - np. do bestialskiego pobicia Jarka Dyksa w Bydgoszczy. Zło, przemoc znacznie lepiej się sprzedają niż bohaterski czyn np. p. Łukasza Łady, kierowcy bydgoskiego autobusu (uratował kobietę z płonącego samochodu). Zresztą przykładów takich czynów, niezwykłych czynów jest więcej, ale nie wszyscy bohaterowie chcą o tym mówić.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ceremonia pasowania na kolejne stopnie uczniowskie
W szkołach, na ulicy a nawet na renomowanych uczelniach dochodzi do słownych zaczepek, a nawet pobicia – tylko dlatego, iż studenci czy uczniowie pochodzili z Ukrainy, Turcji czy Erytrei. Dla jednych, znanych z kartotek policyjnych za chuligańskie wybryki, to rozrywka, dla tych drugich to niezrozumiała niechęć do obcokrajowców.
Jest jeszcze trzecia grupa, która właśnie w sporcie może się odnaleźć, często zastępując ślęczenie przed monitorem komputera. Sporty walki, a także sztuki walki mogą być mocnym antidotum na niedoskonałości codziennego życia, chęć przeżycia przygody, czy odnalezienia własnej drogi np. w rywalizacji sportowej. Wielki mistrz Bruce Lee powiedział, że nie są ważne pasy, najważniejszy jest szacunek dla drugiego człowieka. Z kolei Janusz Korczak, pedagog, lekarz, publicysta, działacz społeczny zostawił po sobie piękne przesłanie:
„Dziecko chce być dobre, jeżeli nie umie – naucz, jeżeli nie wie – wytłumacz, jeżeli nie może – pomóż”.
I to praktycznie wystarczy, aby zakończyć temat – dlatego warto głębiej wejść na drogę wojownika Bushido. Nie każdy zostaje takim mistrzem jak Bruce Lee, ale już samo dążenie do doskonałości jest właśnie istotą kung-fu. Tego właśnie uczy Mistrz Szkoły Zbigniew Jeż, 10 DAN.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ceremonia pasowania wojowników na kolejne stopnie techniczne przez grandmastera Zbigniewa Jeża 10 DAN
Opłatek wigilijny
Opłatek to znak pojednania i przebaczenia, wprowadzenie do atmosfera świątecznego ciepła i miłości, bez niesnasek, zawiści i uprzedzeń. Niektórzy dodają, iż to także czas na refleksję a także zwiastun "nowych czasów".
Zwyczaj łamania się opłatkiem pojawił się w Polsce dopiero w drugiej połowie XVIII wieku, wynika z tego, iż i nie jest to polski zwyczaj religijny. Ma on początek w ostatniej wieczerzy i był kultywowany na jej pamiątkę. Opłatkiem dzielą się na Litwie, Ukrainie, na Słowacji, Czechach a także we Włoszech, niektórych stanach USA czy na Białorusi. W początkach chrześcijaństwa łamanie się opłatkiem nie miało związku z Bożym Narodzeniem. W Kujawsko-Pomorskim Klubie Sztuk Walki to już kilkuletnia tradycja zapoczątkowana przez Mistrza Szkoły.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Od Gospodarzy: gospodarze seminarium dziękują wszystkim gościom, rodzicom i dziadkom, a także sympatykom za liczne przybycie. Słowa podziękowania kierują także do mam, które upiekły pyszne ciasto świąteczne. Podobno byli też tatusiowie, ale chcą pozostać anonimowi. Nie mniej rosną nam także talenty kulinarno-cukiernicze. Dziękujemy też Pani Agnieszce Adamskiej-Okońskiej za sprawne przeprowadzenie ceremonii dzielenia się opłatkiem wigilijnym, a pani Alicji Gotowskiej za ogarnięcie matczynym okiem całej oprawy i świąteczny nastrój. Na koniec podziękowanie dla senseiego Ryszarda Dolaty (Gimnazjum nr 23) za to, że jest od początku z nami i Pana Bolesława Kozłowskiego, który dokonał rzeczy - podobno - niemożliwej tj. obecności prezesa Gotowskiego na naszym spotkaniu.
Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com![]()