65. IAA we Frankfurcie trwa do 22 września, ale wystawcy już odczuwają przesilenie. Ale miłośnicy motoryzacji każdego dnia żądają wrażeń, materiałów reklamowych, wielkiej uprzejmości, a nawet dopieszczenia. Dziennikarze z kolei, już kończą pisać swoje wierszówki, a nawet archiwizować materiały zdjęciowe. Niemal każda z agencji prześcigała się w najszybszych, najskuteczniejszych informacjach bezpośrednio z największego Salonu w Europie. Nasza redakcja też była tam obecna, zapisała bezcenny materiał do banku informacji, a przede wszystkim dokonała własnej oceny. Powiemy krótko - Frankfurt trzyma światowy poziom, a nieobecni nie mają racji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ wejście na IAA, kasy otwierane są o 9.00, niemal do godzin popołudniowych kolejki przed kasami
Niemal wszyscy najważniejsi producenci wzięli udział w tej największe europejskiej scenie motoryzacyjnej. Stoisko Volkswagena odwiedziła nawet Angela Merkel, zawiódł natomiast Sergio Marchionne, który nie pojawił się w dniu prasowej prezentacji. Jednak w porównaniu z edycją IAA 2011 zabrakło fali motocykli, skuterów i innych energooszczędnych pojazdów. Namiastką było okrojone stoisko, zresztą porozrzucanych po wielu halach, motocykli BMW. Silne jak zawsze była ekspozycja Triumpha, coraz śmielej wystawia się Peugeot, ale głównie ze skuterami.
Firmy oponiarskie na topie
Mocno akcentowane były opony, przede wszystkim Michelin, Bridgestone, a także Yokohama. Nowością o której będą się pewnie rozpisywać dziennikarze, było najciekawsze chyba stoisko oponiarskie z Dalekiego Wschodu. Firma Hankook pokazała koncepcyjną wersję najnowszej opony (bez powietrza) typu iFlex. Podobno jest nie do zjechania, a przy okazji oddaje zadowalający komfort. Na temat oporów toczenia nie dowiedzieliśmy się wiele. Pokazujemy jednak tego producent, jako ciekawostkę targową.
Jeśli chodzi o hostessy, to było różnie. Podpowiemy jedynie, że najładniejsze, skore do pozowania, a nawet sesji fotograficznej były modelki właśnie Hankook, Nissana, Suzuki, KIA, a także Toyoty, Lexusa i PSA.
Największą halę, a raczej pawilon wystawowy, wielkości boiska piłkarskiego Legii Warszawa miało Audi (Agora), Mercedes-Benz (Forum Festivale) oraz BMW (hala nr 10/11). Najlepszą prezentację miał Mercedes-Benz (Smart oraz nadworny tuner Mercedesa AMG). We wszystkich wymienionych halach samochody jeździły jak kolejka górska, a widzowie siedzieli w środku, jak w Colosseum.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ najpiękniejsze modelki wyszukaliśmy na stoisku Hankook
Logistyka na medal
Genialnie rozwiązano dojazd fanów motoryzacji do Centrum Wystawowego (Frankfurt Messe). Każdy zmotoryzowany pojazd kierowany był do podziemnych parkingów. Wystarczyło wykupić dobowy bilet parkingowy (płatny również kartą) za 12 euro, zaparkować samochód w taki sposób, że nawet otwarte drzwi parkującego sąsiada nie porysują nam lakieru i już kierujemy się do wyjścia (na stojaku karta informacyjna z numerem i poziomem miejsca parkingowego). Później zjazd windą lub… ruchomymi schodami. Jeśli myślicie, że pozostawią Was organizatorzy na łasce losu, to już jesteście w błędzie. Windy towarowe kursują na piętro zerowe do… podstawionych autobusów, które za darmo (w cenie biletu parkingowego) podwożą fanów na teren IAA. Nie ma tłoku, niebezpiecznych sytuacji, kradzieży auta. Dla porównania, Międzynarodowe Targi Poznańskie, to tylko przedsionek wielkiej motoryzacji, szczególnie w zakresie rozwiązań logistycznych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ stoisko oponiarskie Hankook
Planujcie zwiedzanie na dwa dni robocze
Oceńmy jeszcze przygotowanie merytoryczne wystawców. Znajdziemy tu całe spektrum przygotowanych menedżerów władających kilkoma językami (nawet policjanci). Wszyscy chętnie pomogą, wskażą drogę, odpowiedzą na pytania.
Jeśli jednak myślicie, że w ciągu całego dnia zwiedzicie teren Wystawy, to błąd zasadniczy. Ogromny teren, dynamiczne prezentacje, światowe premiery, atrakcje, a nawet catering (jak na stoisku Mercedes-Benz) zmusza do rozłożenia wizyty na dwa dni (w środku tygodnia taniej o 3 euro). Jest co zwiedzać, zapamiętać, oczarować się motoryzacją przyszłości - cena wejściówki 15 euro. Nowinki, które oglądaliśmy tu jako koncepcyjne autka wejdą do produkcji za jakieś dwa lata. I tak do następnego salonu w 2015 roku.
redakcja autoflesz.com
{nice1}