Na ten debiut fani Hondy czekali dość długo. Nowa Honda NSX zadebiutowała na Salonie w Genewie w hybrydowej wersji. Jest nie tylko piękna, ale także mocna, jak nigdy dotąd. Minęło już 10 lat od czasu zakończenia produkcji poprzedniej generacji, to szmat czasu, ale warto było czekać.
fot. Carscoops
Nowa Honda NSX debiutuje w wersji hybrydowej, z trzema silnikami elektrycznymi, z napędem na obie osie. Główny motor (podwójnie) doładowany V6 DOHC (z rozstawem cylindrów 75 st.) przekazuje moment obrotowy na oś tylną. Niemal 550 KM (nie znamy momentu obrotowego, ani dokładnej mocy zestawu) przekazywane jest poprzez 9-biegową, dwusprzęgłową przekładnię DCT. Jednak dwa motory elektryczne poprzez system Sport Hybrid, napędzają koła osi przedniej, co więcej, służą także do dynamicznego sterowanie momentem obrotowym.
O doskonałej trakcji mówić nie trzeba, przebadano to na słynnym torze Nürburgring. Kierowcy testowi tego bolidu potwierdzili, iż system napędu na wszystkie koła Sport Hybrid Super-Handling All Wheel Drive (Sport Hybrid SH-AWD) jest wyjątkowo posłuszny woli kierowcy. Nowa Honda NSX ma także unikalny system AHA ( Agile Handling Assist) dodatkowo pracuje na rzecz bezpieczeństwa, wykorzystując przy tym energię pochodzącą z układy rekuperacji (podczas hamowania).
fot. Carscoops
W kabinie kierowcy dostępny jest system IDS (Integrated Dynamic System) pozwalający wybrać dżojstikiem jeden z czterech trybów: Quiet, Sport, Sport+ i Track. Co ciekawe, inżynierowie od układów wydechowych zadbali o rasowy, soczysty dźwięk doładowanego silnika. Funkcja Launch Control dodatkowo zapewnia rozwinięcie pełnej mocy ze startu zatrzymanego.
fot. Carscoops
Przedstawiciele Hondy obecni w Genewie ujawnili, iż koncern będzie przyjmował zamówienia na ten nietuzinkowy model już w II połowie roku. Klienci europejscy otrzymają nowy bolid dopiero na początku 2016 roku. Cena w Stanach Zjednoczonych nie jest mała – 100 tys. dolarów netto. Model ten będzie schodził z taśmy fabryki Hondy w Ohio USA.
Źródło: Carscoops, Honda
