Koncepcyjna Skoda Vision E znów przyciągnęła gości i dziennikarzy do swojego stoiska na IAA we Frankfurcie. Jak powiedział Bernhard Maier CEO Skody na konferencji prasowej już w 2019 r. premierę będzie miała Skoda Superb Hybrid plug-in. Już dziś, koncepcyjna wersja pierwszego samochodu elektrycznego w stajni Skody yj. Vision E zapoczątkowuje erę ekologicznych, ale nie tak tanich samochodów.
fot. Carscoops / jeden z ostatnich projektów naczelnego stylisty Skody Josefa Kabana (i DigiLab), od niedawna będzie projektował dla BMW
Wygląda na to, że Skoda znacznie mocniej zgłasza aspiracje do przewodnictwa w klasie aut elektrycznych niż Toyota, Nissan-Renault czy Hyundai. Nadwozie Vision E już widzieliśmy, jednak zaprezentowany we Frankfurcie model zmienił swoje oblicze, ale ciągle ma świetną kreskę nadwozia i imponujący rozstaw osi 2850 mm. Elektryczna Skoda ma dostać napęd AWD, a maksymalna prędkość oscyluje wokół 180 km/h.
- Dzięki Vision E wizualizujemy przyszłość modeli Skody z napędem elektrycznym. Poza pojazdami hybrydowymi typu plug-in, przed 2025 r. będziemy wprowadzać do sprzedaży pięć samochodów elektrycznych w różnych segmentach - zapowiedział Bernhard Maier, dyrektor generalny Skody
Siłą napędową są dwa motory elektryczne (przy przedniej i tylnej osi) o łącznej mocy 225 kW. Warto zapamiętać, że zasięg jest imponujący ok. 500 km. Jak powiedziano już na konferencji prasowej Skoda prowadzi zaawansowane prace z systemami autonomicznej jazdy, trwają także prace nad wydajnymi bateriami nowego typu.
fot. Carscoops
Model ten był już pokazany na wystawie w Szanghaju w kwietniu br. Wówczas zaprezentowano bezprzewodowe (indukcyjne) ładowanie baterii za pomocą specjalnych paneli podłogowych np. zamontowanych w garażu. Innym wariantem jest szybkie ładowanie stosu poprzez przetwornik o dużej mocy. Trwa to 30 min. (ale do 80 proc. pojemności zestawu).
Jeśli wierzyć szefom koncernu, to wersja seryjna będzie nieco zmieniona. Concept ma wprawdzie ogromniaste koła ze specjalnie zaprojektowanymi oponami 275/40 ZR21 do samochodów elektrycznych, ale to znacznie podraża koszty eksploatacji np. podczas wymiany. Nie mniej to bardzo przemyślana konstrukcja, z pojemnym bagażnikiem i nowatorskimi fotelami (fotel kierowcy można nawet obrócić dookólnie).
fot. Carscoops
Przypomnijmy, że Toyota C-HR też wyglądała we Frankfurcie, jak z innej planety, jednak w seryjnej produkcji wygładzono i wycieniowano chropowatości. Dziś jest najlepiej sprzedającym się crossoverem w tej klasie pojazdów.
redakcja autoflesz.com![]()