Ludzie zmieniają poglądy, samochody właścicieli, jedynie Ferrari pozostaje przy swoim zdaniu, że pierwszy samochód elektryczny będzie pochodził z Maranello. Ciekawe co na to Elon Musk, który obecnie ma kłopoty sprzedażowe ze swoją Teslą. Tak czy owak popularność sportowego jak diabli Ferrari nadal nie może przekroczyć 10 tys. pojazdów rocznie.
fot. Carscoops / tak najprawdopodobniej będzie wyglądał elektryczny model Ferrari
Sergio Marchionne, CEO Fiat Chrysler Automobiles ma głowę nie od parady. Nie sprzedał Alfy Romeo Volkswagenowi i Audi a teraz kombinuje z pierwszym SUV-em – a właściwie FUV- em (Ferrari Utility Vehicle). Tak, nie przesłyszeliście się, bogaci, nieprzyzwoicie bogaci ludzie na tym świecie chcą jeździć takimi samochodami. Na trwającym obecnie salonie w Detroit Marchionne zapowiedział, iż taki FUV powstanie już w 2019 roku. Wzorem Alfy Romeo Stelvio Quadrifoglio ma mieć atomowy napęd i nieprzeciętne właściwości jezdne.
Dodajmy, że podobnie kombinuje Bugatti a nawet Lamborghini (np. premiera Lamborghini Urus) czy Bentley Bentayga. Ferrari FUV ma zaimplementować pod maskę motor V8 z GTC4Lusso T, co zgodnie z życzeniem Marchionie wyniesie ten model Ferrari na piedestał najszybszego w segmencie FUV i SUV na świecie.
Podczas NAIAS w Detroit Marchionne odniósł się także do pierwszego samochodu elektrycznego ze stajni Ferrari. Szef FCA chce, aby ten model pobił chorwacki prototyp Rimac Concept One, który dysponuje już mocą... 900 kW!
fot. Rimac
Zapowiada się niezła zabawa w dziale samochodów elektrycznych, TESLA już może czuć oddech wielkich koncernów. Przypomnijmy jedynie, że Elon Musk nie dogadał się z Toyotą w sprawie wspólnego kierunku projektowania najnowszych "elektryków".
Ferrari - Ferrari oddzieliło się od Fiat Chrysler Automobiles. Koncern dokonał szachowej roszady, która sprawiła że włoska sportowa marka pozostała w rękach udziałowców. Głównym celem tego zabiegu było odseparowanie ferrari od światowego giganta - FCA. W praktyce sprzedaż aż 80 proc. udziałów w Ferrari pozwoli włosko-amerykańskiemu koncernowi uwolnić się z finansowej zapaści. W praktyce oznacza to, iż Ferrari przejdzie teraz bezpośrednio w ręce rodzin Agnelli i Ferrari. Obecnie największą część FCA ma w swoich rękach John Elkann, wnuk Gianniego Agnelliego. Obie znane rodziny najprawdopodobniej wykupią udziały pozostałych udziałowców.

Związek Fiata (później FCA) i Ferrari trwał 47 lat. Dopiero w 2014 roku pojawiły się pierwsze sygnały świadczące o tym, że w niedalekiej przyszłości może nastąpić rozwód. Formalnie rozwód przeprowadzono 3 stycznia 2016, zaraz po tym, Luca di Montezemolo przestał pełnić funkcję prezydenta Ferrari. Po odejściu na emeryturę Amedeo Felisa udziałowcy wybrali Sergio Marchionne na nowego szefa Ferrari.
redakcja autoflesz.com![]()