Dziś zakończyły się targi Poznań Motor Show 2018. Czterodniowa impreza, niestety komercyjna, przyniosła sporo nowości modelowych i polskich premier. O samochodach napiszemy więcej nieco później. Dziś motocykle, skutery, quady czy rowery. Co ciekawe, także elektryczne...
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W tym roku Organizatorzy nie spędzili wszystkich motocykli do jednej, z całym szacunkiem, zagrody. Owszem, główna kwatera należała do hali nr 6, gdzie królowali giganci: BMW, Triumph, Harley Davidson, KTM, Romet czy Taurus, Bajaj, MTP Cafe. Honda, dla przykładu pozostała wierna swojej matce i wystawiła odlotowe motocykle tuż obok samochodów w hali nr 5. Dodajmy, że dość rzadko Honda Motor Poland wystawia się w Poznaniu, więc tym bardziej musimy pochwalić tę decyzję.
O wielu nowościach Hondy pisaliśmy regularnie. Trudno jednak nie wspomnieć o jednym z klasyków tj. najnowszej Hondzie Gold Wing GL1800 Wing Tour. Ten majestatyczny i piekielnie wygodny – jak podkreślali goście – mastodont ma wszystko co potrzebne jest bikerowi. Pasażerka siedząca na tylnej kanapie także nie będzie narzekać na trakcję i komfort podróżowania. Powiedzmy jedynie o doskonałym prowadzeniu i systemie kontroli momentu obrotowego HSTC. W wersji deLuxe możemy spodziewać się nawet najnowszej generacji 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej DCT, a także kilku nowatorskich systemów bezpieczeństwa i... wodotrysków (np. poduszka powietrzna, Idle Stop).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / najtańsza wersja Gold Wing ABS 2018 kosztuje 110.300 zł
Nowością była tez Honda Africa Twin. To już klasyka przygody, producent powiększył zbiornik paliwa mający wystarczyć na pokonanie co najmniej 500 km. Do tego podgrzewane manetki, większy prześwit, system elektronicznie sterowanej przepustnicy TBW + cztery tryby jazdy, czy – podobnie jak w Hondzie Gold Wing - system kontroli momentu obrotowego HSTC.
Honda CBR1000RR Fireblade SP - dla zawodowców Honda przygotował nową "szlifierkę" o odlotowym momencie obrotowym. Współczynnik mocy do masy motocykla poprawiono aż o 14 proc. Jak tego dokonano? Cóż, zwiększono moc o 10 KM (191,8 KM przy 13 000 obr./min) i zmniejszono masę własną o 15 kg (obecnie 195 kg). Trakcją zarządza system HSTC (Honda Selectable Torque Control), ścigacz wyposażono w nowy system ABS i mapy zapłonu. Doskonale zawieszenie pochodzi od Showa, a elementy wpływające na bezpieczeństwo przeszczepiono prosto z MotoGP. Skrzynia biegów jest 6-biegowa (uwaga: Quickshifter i Downshifter).
Honda nie zapomniała także o nowicjuszach, dla nich przygotowano model CB125R. Silnik, zapewne odjechany, chłodzony jest cieczą i współpracuje z 6-biegową skrzynią. Nowatorskie są także światła wykonane w technice LED.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Na koniec o nowym modelu CB 1000R bazującym na surowym café racerze. Czterocylindrowy silnik oraz elektronicznie sterowana przepustnica throttle by wire i mapa zapłonów dodają wigoru temu dopracowanemu silnikowi. Producent przewiduje także w niedalekiej przyszłości wersje z quickshifterem. Silnik produkuje 145,5 KM przy 10 500 obr/min oraz 104 Nm momentu przy 8 250 obr/min.
Stoisko BMW Motorrad nie miało aż tylu supernowości, ale każdy miłośnik motocykli powinien odwiedzić kuźnię nowinek technicznych. Bardzo silną grupę motocykli BMW stanowił dział enduro. Modele BMW F 750GS i F 850GS to totalne nowości na polskim rynku.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
BMW F 850 GS - nowy model zastępuje chwalonego brata F 800GS; specjalnie dla nowego modelu zaprojektowano stalową ramę portalową, a częścią konstrukcji nośnej jest tutaj także sam silnik. Obecnie 15- litrowy zbiornik paliwa został umieszczony klasycznie, nad silnikiem, dzięki czemu obniżono środek ciężkości i poprawiono rozkład masy.
Nowa jednostka napędowa to rzędowy twin produkujący 95 KM przy 8250 obr./min. (92 Nm przy 6250 obr./min). Pierwsza setka pojawia się na ciekłokrystalicznym ekranie TFT już po 3,8 sekundy, a prędkość maksymalna nieznacznie przekracza 200 km/h. Cena w USA to 17.590 dolarów.
Wersja F750 GS oddaje 77 KM przy 7500 obr./min. Dodajmy, dwucylindrowa jednostka dla obu modeli, została zbudowana od podstaw (dwa wałki rozrządu i po 4 zawory na cylinder).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Wśród skuterów elektrycznych nie można przeoczyć modelu C-evolution, pisaliśmy o nim będąc w salonie BMW Dynamic Motors w Bydgoszczy. Ładny skuter o sporym zasięgu, ponad 100 km na jednym ładowaniu i bardzo dobrym przyspieszeniu.
BMW HP4 Race – zawodowcy twierdzą, że to już kosmiczny ścigacz. Kierowca dostaje aż 215 KM, przy czym masa tego potwora wynosi jedynie 146 kg! Model ten jest dostępny tylko w limitowanej liczbie 750 sztuk, oczywiście w okazyjnej cenie ponad 80 tys. euro.
To koniec dobrych wiadomości, przyszłych nabywców informujemy, iż ten ekstremalnie wysilony silnik HP4 Race żyje średnio 12 dni na torze. Później, jak to się dzieje z motocyklami żużlowymi, trzeba przeznaczyć kolejne tysiące euro na nowe serce.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Triumph Polska także przygotował piękną ekspozycję w hali nr 6. Supernowością był nowy Tiger 1200. Do tej pory wyróżnikiem arystokratycznego Triumpha były trzycylindrowe jednostki. Obecnie niemal każdy producent nie promuje swoich flagowych okrętów w kat. sportowych maszyn tylko rozwija klasę adventure.
Jednocześnie rozpoczyna się walka o każdy kilogram masy. Podobnie jest w modelu Triumph 1200. Odchudzony i zmodyfikowany silnik ma jeszcze lepszą reakcję na gaz. Kierowca ma do dyspozycji kilka trybów jazdy: Rain, Road, Sport, Offroad i Offroad Pro. Zmiany zauważy każdy biker, nie tylko po reakcji układu wtryskowego, ale także w sposobie działania kontroli trakcji, ABS czy charakterystyki zawieszenia. Silnik 1215 ccm, 3 cylindry, moc 141 KM przy 9350 obr./min.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Triumph Tiger 1200 model 2018 w standardzie ma kolorowy wyświetlacz TFT, który jest teraz centrum zarządzania motocyklem. Z elektronicznych nowinek znajdziemy: quickshifter (góra/ dół), system bezkluczykowy, adaptacyjne doświetlanie zakrętów, LED-owe oświetlenie ze światłami do jazdy dziennej, tempomat, elektrycznie sterowana szyba, podgrzewane siedzenie (w tym siedzenie pasażera) oraz podgrzewane manetki. Na dokładkę Tiger 1200 posiada także moduł bezwładnościowy, który pozwala wykorzystać cornering ABS i dopracować będącą w standardzie kontrolę trakcji.
Ceny: Triumph Tiger 1200 XR – 60.900 zł, Triumph Tiger 1200 XRx – 69.900 zł, Triumph Tiger 1200 XRx LOW – 69.900 zł, Triumph Tiger 1200 XRT – 77.900 zł, Triumph Tiger 1200 XCx – 74.500 zł, Triumph Tiger 1200 XCA – 81.900 zł.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Triumph zaktualizował swoją gamę turystyczną, głównie przez dodanie bogatego wyposażenia standardowego. Zmiany znajdziemy w obydwu modelach popularnej klasy 800, szosowego XR i offroadowego XC. Specjaliści z działu sprzedaży mówią o wielu zmianach w nowym motocyklu, choć na pierwszy rzut oka trudno je zauważyć.
Wizualnie nowe Tigery 800 posiadają lekko przemodelowane owiewki, LED-owe oświetlenie i inne kolory. Gdy się zbliżymy w oczy rzuca się wyświetlacz TFT, który znalazł się w standardowym wyposażeniu. Zresztą, bogate wyposażenie standardowe to myśl przewodnia nowych Tigerów 800.
SUZUKI – podobnie jak Honda Suzuki prezentowało swoje motocykle razem z samochodami w hali nr 5. Jeśli omawiamy doskonałe motocykle japońskiej marki, to prawie każdy na ma myśli superszybki GSX R1000R - maksymalnie sportowa wersja napakowana technologiami z MotoGP. Tymczasem także Suzuki - jeszcze mocniej - prezentowało klasę motocykli turystycznych Dual Purpose: V-Strom 1000, 650 oraz 250 ccm. Nowością był także cafe racer SV650XA. Posiadacze prawa jazdy kat. B chętnie przymierzali się do klasy 125 ccm: street GSX-S125 i supersport GSX-R125. W ofercie był także street GSX 250R.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Suzuki wprowadza całkowicie nową, szóstą generację flagowych supersportów - GSX-R1000 oraz jego bardziej zaawansowanej wersji - GSX-R1000R, które zostały przekonstruowane w oparciu o rozwiązania zaczerpnięte z MotoGP. Definicja serii GSX-R - "Jazda -skręcanie-hamowanie" jest teraz jeszcze bardziej widoczna. Harmonia pracy silnika i podwozia została ulepszona i zbalansowana na jeszcze wyższym poziomie.
Nowa jednostka napędowa 999 ccm oddaje moc 185 KM przy 11.500 obr./min, max moment obrotowy 116,7 Nm przy 10. 000 obr./min. wykorzystuje technologię opracowaną podczas Motocyklowych Mistrzostw Świata MotoGP. Zastosowanie cieńszych ścianek drążonych (zatem lżejszych) wałków rozrządu i jednostronnych dźwigienek zaworowych jest rozwiązaniem znanym z budowy silników samochodów F1. Dzięki systemom Suzuki Racing VVT (SR-VVT), Suzuki Exhaust Tuning Alpha (SET-A) oraz Suzuki TOP FEED INJECTOR (S-TFI) zwiększono wydajność w górnym zakresie obrotów, nie ograniczając jej jednocześnie przy niskich i średnich prędkościach, co w efekcie przełożyło się na wyraźny przyrost mocy i lepsze przyspieszenie (obecnie wynosi ono poniżej 2,9 s). /źródło: dane producenta/
Cena od 81 tys. zł, zbiornik paliwa pomieści 17,5 l benzyny.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / damski model GSX-S125ABS, 15KM, cena 15 tys.zł
V-Strom 1000 i V-Strom 1000XT są kompleksowo udoskonalonymi modelami sportowo turystycznymi zapewniającymi wygodną jazdę w różnych warunkach dalekich podróży. Spełniają normy czystości spalin Euro4, utrzymując charakterystyki silnika V-Twin.
Projekt stylistyczny uległ znaczącym modyfikacjom, nadając V-Strom charakter motocykla turystycznego Suzuki, wywodzący się z modelu DR750S z 1988 roku. Podwyższono komfort, stosując osłony dłoni kierowcy i osłony dolne silnika jako wyposażenie standardowe, a długość szyby o regulowanej wysokości i kącie pochylenia zwiększono o 49 mm.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Podwyższono bezpieczeństwo i wygodę, wzbogacając wyposażenie o rozwiązania takie jak system Motion Track Brake, który umożliwia systemowi ABS interweniowanie także wtedy, gdy pojazd jest przechylony na jedną ze stron (automatycznie aplikuje hamulec tylny w celu stabilizacji pojazdu, gdy ciśnienie w obwodzie przedniego hamulca wzrasta do określonego poziomu). Dodano wspomaganie pracy na niskich obrotach i system łatwego rozruchu Suzuki. V-Strom w wersji 1000XT otrzymał szprychowe koła, co zwiększyło skuteczność amortyzacji przy niższych prędkościach jazdy. Motocykl jest też wyposażony standardowo w kierownicę o zmiennym przekroju.
Silnik 1037 ccm V-twin 101 KM przy 8000 obr./min. Cena od 49 tys. zł, model XT kosztuje 51 tys. zł
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
KTM – najchętniej przygotowywane do Rajdu Dakar motocykle, uchodzą za niezawodne, choć mają choroby wieku dziecięcego. W Poznaniu mieliśmy niemal całe portfolio producenta, niemal wszystkie modele w pomarańczowym kamuflażu. Ponadto KTM oficjalnie rozpoczął produkcję dwusuwów z wtryskiem paliwa! Jako pierwsze modele wolne od gaźników, to EXC 250 i EXC 300.
Miłośnicy przygody z pewnością zainteresują się serią Travel i jej przedstawicielem 1290 Super Adventure S w cenie 69 tys. zł. Nieco wyżej na drabince popularności ustawiono serię Sports Tourer z modelem 1290 Super Duke GT w cenie 73 tys. zł.
Ponadto seria Street z modelem 790 Duke Orange w cenie 40.990 zł, dalej seria Sport RC 390 (23.800 zł) czy Travel 1090 Adventure (54.990 zł).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Arkus & Romet Group współtworzy historię branży rowerowej i motoryzacyjnej w Polsce, zapewniając Rometowi zaszczytne miejsce wśród liderów tego rynku. Celem nadrzędnym jest tworzenie rowerów, motorowerów i motocykli lekkich, w których innowacje łączą się z doskonałą jakością, zachowując przy tym rozsądne ceny. Od rowerów trekkingowych, przez miejskie retro, rekreacyjne, wyczynowe, po nowoczesne rowery o napędzie elektrycznym – firma sukcesywnie realizujemy swój cel.
ROMET – to największe stoisko motocyklowe w Poznaniu, jak zawsze ekspresyjna prezentacja i nowości rynkowe. Wśród nowinek także rowery elektryczne, coraz chętniej kupowane, aczkolwiek nadal bardzo drogie.
Wśród najbardziej pożądanych jednośladów z Rometu klasa 125 ccm. Tu wysyp nowości, bazujących na silnikach pochodzących z Dalekiego Wschodu (SCMB 125, Division 125, Zet-One T125 czy ADV 125 FI pro). Pięknie prezentowały się skutery: Valentine 125, RXL 125 czy Black/White City.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Klasa 400 ccm to już bardziej zaawansowanej jednoślady: Classic 400, Classic 400 Cafe Racer, ADV 400/250. Jeśli chodzi o motorowery, to wybór jest przeogromny: Pony, ZXT 50, ZK 50 czy Ogar 50. Romet przedstawił też najnowszą wersję elektrycznego wozidełka Romet 6E, z bateriami żelowymi 60V 120Ah. Zapewniają one jazdę z maksymalną prędkością do 40 km/h na dystansie 100 km, czas ładowania 8-10 godz.
ALMOT – to już bardzo znana firma ze Złotnik Kujawskich, która wykupiła prawo do znaku towarowego Junaka. Ten model był najliczniej reprezentowany, choć jednoślady o poj. 125 ccm także były mocno eksponowane.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W związku z tym, że za dwa lata motocykle muszą legitymować się normą Euro4+, firma z Gniewkowca już myśli o modelach elektrycznych. Wśród modeli Junaka goście chętnie przyglądali się (i siadali) na takie wersje jak: Junak M16, M11 Cafe, M12 Vintage, 121 FL/NK, RS 125 Pro czy 125 RZ.
Wśród motorowerów, jakkolwiek to brzmi, także Junak 49 ccm: Junak 905, 901 Sport czy 902. Jeśli chodzi o skutery, to prezentowano między innymi: Vintage 125, 806 czy 609 (wszystkie 125 ccm).
BAJAJ Motorcycles - lider polskiego rynku motocyklowego Arkus&Romet rozwija się z roku na rok. To bardzo dobry okres dla polskiego producenta, który przejął spuściznę bydgoskiego Rometu. Firma z Dębicy nawiązała współpracę z marką Bajaj. To trzeci - co do wielkości – indyjski producentem motocykli na świecie. Firma założona już w 1926 roku przez Jamnalala Bajaj, a dziś prowadzona przez jego syna.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Bajaj to mocna marka w Indiach produkująca motocykle, skutery i motorowery pod własnym logo. Ale nie tylko, montuje motocykle takich marek, jak KTM, Kawasaki czy Triumph (w planach Husqvarna). Bajaj Auto Ltd. ma 48 procent udziałów KTM Power Sports AG, właściciela KTM i Husqvarny. Jak widać to nie jest kopciuszek rynku motocyklowego, skupia też renomowane marki jak inni indyjscy producenci np. Mahindra&Mahindra czy TATA.
Dominar 400 - to chyba pierwszy na świecie produkcyjny silnik posiadający trzy świece zapłonowe (system DTS). Jednostka produkuje wprawdzie tylko 35 KM (przy 8000 obr./min) oraz 35 Nm (przy 6500 obr./min), ale ma dopracowany i niezawodny silnik. Przeniesienie napędu jest wspomagane przez antyhoppingowe sprzęgło i 6-biegową skrzynię. Całość obudowana plastikami nie przypominającymi drastycznych cięć księgowych.
Bajaj D400 wprawdzie pojawił się już w sprzedaży, ale w Poznaniu miał swoją premierę obok BMW i Harley-Davidsona (hala nt 6). Sieć placówek Bajaj jest systematycznie rozwijana w Polsce, a dopracowana linia motocykli z pewnością przypadnie do gustu początkującym bikerom. Cena 14.999 zł.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Indian Motorcycles – The Indian Motorcycle Manufacturing Company, najstarsza fabryka motocykli w Stanach Zjednoczonych. Od kilku już lat widoczna jest na polskim firmamencie, choć daleko jej do popularności Harley-Devidsona.
Indian Roadmaster Elite to już dzieło sztuki z bardzo bogatym wyposażeniem. Praktycznie każda część składana jest ręcznie, a przepiękne malowanie także wykonywane jest ręcznie. Indian Roadmaster to motocykl bezkompromisowym do tego wyposażony w system bezkluczykowy, centralny zamek, elektrycznie sterowaną szybę, podgrzewane fotele i manetki, system Ride Command czy sprzęt audio z tunerem DAB.
Silnik 1811 ccm V-twin, moc 95 KM, maksymalny moment obrotowy 161 Nm dostępny już przy 2600-3000 obr./min. Cena zabójcza 169.900 zł
Harley-Davidson - amerykańska marka motocykli, kultowych już motocykli. Jej bogate portfolio zapełni wkrótce pierwszy HD z silnikiem elektrycznym.
Marka, która jako jedyna - obok Hondy (20 pozycja) wśród brandów motocyklowych ujęta jest na liście Interband TOP 100, wśród najbardziej rozpoznawalnych na świecie - pozycja 87.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Aktualna kolekcję firma zaprezentowała pawilonie 6a, a wśród nich:
- Sportster Seventy-Two
- Sportster Forty-Eight
- Sportster 1200 Custom
- Softail Slim
- Softail Fat Boy
- Touring Road King Classic
- Touring Street Glide
- CVO Road Glide Custom
- VRSC Night Rod Special
- Dyna Street Bob
- Softail deLuxe
- CVO Ultra Classic Electra Glide
Podsumowanie: targi odwiedziło wprawdzie ponad 150 tys. gości, pasjonatów motoryzacji, VIP-ów i dziennikarzy, ale każdego roku brakuje ikon motoryzacji. Niestety, pawilony przewidziane na kolejne motocykle Organizatorzy zapychali odzieżą, akcesoriami motocyklowymi czy quadami. Zabrakło ikon motocyklowej zabawy, przede wszystkim Kawasaki, Yamahy, Aprilii, Ducati czy Hyosunga. Wspomnieliśmy, że targi to typowa komercja i niebotyczne ceny za wynajęcie stoiska, dlatego wielu wystawców jak Honda czy Suzuki połączyły stoiska motocyklowe i samochodowe. Z uznaniem, jak zawsze zresztą, przyjęliśmy nowości Hondy i BMW, cieszy także dobra kondycja Rometu i Almotu. Nowa Honda Gold Wing, była tym razem gwiazdą Poznań Motor Show 2018.
Ponadto, poza BMW i Rometem, zabrakło supernowości promującej elektromobilność w Polsce – motocykli i skuterów elektrycznych. Dziś trudno powiedzieć, czy to był falstart premiera Morawieckiego (czyt. ustawa o elektromobilności), czy zwyczajna niechęć do czekającej nas elektrycznej rewolucji w motoryzacji.
- przeczytaj koniecznie:
- Premiery: 2018 GL1800 Gold Wing
- Nowe Hondy CB1000R oraz Africa Twin Adventure Sports na czele nowej gamy modeli marki Honda 2018 podczas targów EICMA
- BMW C evolution - skuter elektryczny o sporych możliwościach
Krzysztof Golec redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()