Wyścig zbrojeń trwa pomimo pandemii i częściowego lockdownu. Przykładem może być amerykańska firma Northrop Grumman, która testuje z powodzeniem nowatorski, chroniony wielką tajemnicą silnik taktyczny Solid Fuel RamJet. To nowość w klasycznej artylerii lufowej, gdyż obecnie wystrzelony pocisk ma możliwość znacznie większego zasięgu, a nawet można modyfikować jego tor. Wydaje się to nieprawdopodobne, wręcz niezgodne z balistycznym torem lotu, którego uczona dotąd w akademiach wojskowych.
fot. Northrop Grumman / materiały prasowe
Nowatorski silnik Northrop Grumman jest częścią programu amerykańskiego programu XM1155 Extended Range Artillery Projectile. Zgodnie z założeniami klasyczny pocisk artyleryjski, który nadal jest podstawą uzbrojenia sił lądowych i piechot , może w krótkim czasie pokonać nawet 100 i więcej kilometrów. Ale to nie jedyna zaleta takiego pocisku, ma on możliwość zmiany kursu po wystrzeleniu z "niby klasyczne"j lufy działa.
Największe na świecie działo kolejowe z II wojny światowej Kanone 5Gustaw, nazywane pieszczotliwie przez nazistów Dora miało kaliber 800 mm a skuteczność celnego ognia wynosiła do 35 km, donośność była jeszcze większa. Można zatem porównać te maskotki choćby w dziale skutecznego zasięgu.
Pat Nolan, wiceprezes ds. produktów rakietowych w firmie Northrop Grumman zwraca uwagę, że nowa broń zapewnia operacje wojskowe niemal w każdym środowisku i przy zmiennych warunkach pogodowych.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg, interia.pl