MON zakupi czołgi M1A2 Abrams w USA

To już niemal pewne, MON zakupi w Stanach Zjednoczonych 250 czołgów M1A2 Abrams SEPv3 za niebagatelną sumę 23 mld 300 mln zł. Zakup ten nie jest po myśli premiera, który miał zupełnie inną wizję (zamówienie w Korei Pd).

fot. US Army

Jednak zwyciężyła opcja Jarosława Kaczyńskiego i ministra Błaszczaka. Czy mieli rację? Wygląda na to, że góra nie planuje strategicznych zakupów jednomyślnie, co więcej, w oparciu o opinie ekspertów. A te są rozbieżne, jak w przypadku słynnych Caracali (Eurocopter EC725). Ponadto zamówienie ma być wykonane tuż przed wyborami w 2023 roku.

Wygląda więc na to, że chodzi o defiladę, już z udziałem najnowszych czołgów w Wojsku Polskim. Najnowszych, owszem, ale czy najlepszych? Podobno nie ma to znaczenia, bo nowoczesne wyposażenie armii nie ma ceny, taką opcję wyznają min. Błaszczak i gen. Mika.

Niestety, nic nie wiadomo o offsecie, jak w przypadku zamówionych supermaszyn F-35. Gdyby MON zakupiło czołgi w Korei Pd., to produkcja tych czołgów mogłaby zaistnieć w Polsce.

Przypomnijmy, że SL Wojska Polskiego już eksploatują zmodernizowane Leopardy 2, polskie i rosyjskie czołgi. Teraz dojdą amerykańskie, co de facto zaciśnie stalowy pierścień wokół polskiego przemysłu zbrojeniowego. To nie jest najlepszy układ, tylko gra na czas. A może wygramy kolejne wybory?
Tarcia na szczytach władzy, jak również po stronie opozycji przesłaniają cel nadrzędny, jakim jest Polska Racja Stanu.

Z ostatniej chwili: 

czwartek, 29 lipca br. - Ciekawie zapowiada się batalia o TVN. Amerykanie mówią wprost, jeśli  nie będzie koncesji, to słynne Abramsy nie będą dla Polski. Co więcej, drzwi do Białego Domu, dla prezydenta RP będą zamknięte.

Tymczasem posłowie opozycji już pytają o zakup amerykańskich czołgów. Temat ten dzieli zarówno lewą, jak i prawą stronę.
Dziennikarskie śledztwo ujawniło, iż nawet nie rozpoczęto postępowania, brak jasnego finansowania i trybu zakupu. Suma na ewentualny zakup opiewa na niemal 23,3 mld zł, to dużo, zbyt dużo dla budżetu obciążonego wydatkami socjalnymi.

Smaczku całej sprawie dodaje informacja, iż nie będą to najnowsze (czytaj: nowe) Abramsy, tylko po głębokiej modernizacji!

Abrams M1A2 weszły do służby w SL USA w 1992 r. i od tamtej pory doczekały się kilku wersji różniących się głównie wyposażeniem. Polska najprawdopodobniej kupi czołgi w nowoczesnym wydaniu SEPv3, które weszły do służby w latach 2019-2020. Są to maszyny o długości 9,7 m, szerokości 3,7 m, wysokości 2,4 m i masie aż 66 t. W tej wersji czołg ma zasięg 425 km (na drodze) i maks. 200 km w terenie oraz rozpędza się do prędkości 67 km/h na drodze i 40 km/h w terenie.
Sam czołg służy już od ponad 40 lat i stanowi kręgosłup amerykańskich sił pancernych. Jego chrzest bojowy odbył się w trakcie wojny o Zatokę Perską, Amerykanie korzystali z niego także w trakcie wojny w Afganistanie i Iraku. /źródło: wikipedia.org; komputerswiat.pl/

 

redakcja autoflesz.com


Publish modules to the "offcanvas" position.