Tata od jakiegoś czasu pracuje nad ekonomicznym samochodem zasilanym... powietrzem. Obecny projekt takiego napędu nazwano Mini Cat. I co najważniejsze jest mocno zaawansowany, ponieważ pozwala na jednym tankowaniu sprężonego powietrza przejechać dystans 200 km z maksymalną prędkością 80 km/h! Jeśli plan się powiedzie, autko będzie wykorzystywane miejskiej aglomeracji Delhi i innych miast o dużym natężeniu ruchu.

fot. Tata
Samochód teoretycznie w eksploatacji jest tani, niemal "za darmo", ponieważ prawie wszystkie stacje na świecie nie pobierają opłat za pompowanie kompresorem powietrza do... kół. Aczkolwiek w Indiach, niektóre stacje żądają 2 - 2,5 dolara za tę usługę.
Mini Cat w Indiach będzie kosztować 366.000 rupii (ok. 5,270 euro). Samochód jest 4 razy tańszy w porównaniu do samochodów elektrycznych, a zbiornik będzie można napełnić sprężonym powietrzem zaledwie w 2 minuty!
fot. Tata
Warto dodać, że pomysł nie jest nowy, ale nowatorski z uwagi na wykorzystanie sprężarki do pompowania o kół. Autko ma własną sprężarkę do naładowania zbiornika powietrza. Trwa to jednak kilka godzin.
Wspomnieliśmy, że pomysł nie jest nowy. Przypomnijmy, że już w 1870 roku inż. Ludwik Mękarski skonstruował taki silnik, przeznaczony dla... tramwajów we Francji. Konstrukcja inżynierów TATA jest licencyjną modyfikacją firmy MDI (Motor Development International). Jej właściciel, francuski inżynier Guy Negre, opracowywał w przeszłości silniki dla Formuły 1.
fot. TATA
Z kolei Ratan Tata, właściciel koncernu TATA, już w 2010 roku chwalił się niemal całemu światu, że wyprodukował kilka prototypów Mini Cat o zasięgu 160-180 km. Dziś to już coraz bardziej zaawansowana konstrukcja, znacznie tańsza od napędów elektrycznych EV. Jako taksówka np. w Bombaju sprawuje się rewelacyjnie.
Źródło: Technologicvehicles