"Nikt już nie chce diesla. Ulubiony silnik Polaków właśnie umiera" pisze Paweł Rygas z interii.pl podpierając się statystykami JATO Dynamics czy ACEA. To mniej więcej tak, jak z wyborami prezydenckimi, liczby, afery, niespodzianki ws. niezatapialnego kandydata - wysyłane z obozu jego kontrkandydata - działają zupełnie odwrotnie niż chciałby Donald Tusk czy cała KO(alicja). Podobnie jest z silnikami Diesla - jedni je chwalą pod niebiosa, inni chcą widzieć w muzeum, jeszcze inni chcieliby mieć prawo wyboru.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ BMW E83 z silnikiem 3.0 286 KM - " Engine of the Year"... cztery razy z rzędu silnik roku...
Dziękujemy, że taki temat pojawił się na stronie interii.pl, ale prawda tkwi w szczegółach, które spróbujemy wyłuskać.
„Już tylko 9,5 proc. nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w pierwszym kwartale bieżącego roku w Europie napędzanych było silnikami wysokoprężnymi. Dla porównania, jeszcze kilkanaście lat temu diesle odpowiadały za blisko połowę rejestracji nowych aut na Starym Kontynencie Dziś przegrywają w rankingu popularności z samochodami elektrycznymi, a wkrótce wyprzedzą je w notowaniach również hybrydy plug-in” – pisze Paweł Rygas.
Odpowiedź redakcji
Grillowanie diesli przez dziennikarzy motoryzacyjnych zaczęło się po słynnej aferze dieselgate Volkswagena (2015). Prawda jest taka, że wielu innych producentów też nie było bez winy, ale padło na hołubionego Volkswagena. Dziś Unia Europejska i Ursula von der Leyen nie odpuszcza dieslom, dając okres przejściowy.
Jednak obowiązująca norma Euro 7 nałożyła nowe limity – od początku roku 2025 dopuszczalna emisja CO2 dla samochodów osobowych poruszających się na terenie UE została zmniejszona z 120g CO2/km do 93,5g CO2/km. Natomiast w przypadku samochodów dostawczych ta norma została uregulowana do poziomu max 153,9 g CO2/km.
To dość trudne zadanie nie tylko dla aut osobowych z silnikami iskrowymi, jeszcze trudniejsze dla silników wysokoprężnych, zwalcza tych wiekowych nadal pracujących z normą Euro 5 i przebiegiem ponad 300 tys. km. Można zatem zadać pytanie, dlaczego rząd nie daje jakichkolwiek preferencji dla posiadaczy diesla, którzy chcieliby zmienić rodzaj napędu np. na hybrydę plug-in, która rzeczywiście robi robi karierę w Polsce. Naszym zdaniem, na siłę, faworyzuje się elektryki, jak słupki poparcia w kampanii prezydenckiej. Z przykrością odebraliśmy też przekaz od kandydatów, którzy w ogóle nie pochylili się nad tematem elektromobilności w Polsce.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ najlepszy silnik Diesla określony mianem silnika wszech czasów BMW E83 biturbo. 3.0 sd/xDrive 35d. Dostępny tylko z z przekładnią automatyczną ZF, moc 286 KM 580 Nm momentu obrotowego, przyspieszenie od 0-100 km/h w 6,6 s.
Argumenty, że silnik Diesla pali zdecydowanie mniej od typowej hybrydy, silnika benzynowego a nawet elektryka ładowanego z zewnętrznych ładowarek nie trafiają ani do urzędników UE, ani do dziennikarzy zachłystujących się ekspansją samochodów elektrycznych czy plug-in z Chin.
Przypomnijmy tylko, że słynny gaz LPG, a także CNG, który dawał nie tylko gwarancje ekologiczne, ale był dość tanim medium także został utrącony przez polskiego ministra w b. rządzie Donalda Tuska. Warto pochylić się jednak nad zarobkami Polaków, nie zarabiają nawet polowy tego co nasi sąsiedzi zza Odry, jak zatem mają konkurować, aby jeździć bezemisyjnymi samochodami? Takich jeszcze nie ma, a elektryki nadal trują w fazie produkcji, ich ślad węglowy wcale nie jest mniejszy od produkcji auta z silnikiem Diesla, co wielokrotnie udowodnili specjaliści z Mercedes-Benz.
Spójrzmy na flotowy model BMW 320d E90/91, który pomimo 270 tys. przebiegu spala zaledwie 4,5 l/100 km ON, produkując moc 184 KM (po korekcie 212 KM).* Inny przykład BMW X3 E83 3.0 twin-turbo 286 KM (po korekcie 327 KM) – spalający ok. 7,8 l/100 km** i zamykający skalę prędkościomierza.
*/ W 2006 roku E90 został wybrany Światowym Samochodem Roku. Był również najlepszym sportowym sedanem w kanadyjskiej edycji konkursu na Samochód Roku.
**/ Sześciocylindrowy silnik rzędowy zdobywał co najmniej cztery razy tytuł najlepszego silnika na świecie. Mechanicy nazywają go pancernym, a użytkownicy mają niespotykaną frajdę z jazdy, rzadko zaglądając na stację paliw.
Prawdą jest, że zmorą tych nowszych modeli z silnikami Diesla są filtry DPF, często zapychające się po przebiegu 170-190 tys. km, a po czyszczeniu kończą swój żywot na ok. 300 tys. km. Nowy kosztuje do BMW X3 E83 ok. 5- 6 tys. zł (zalecany tylko oryginalny), ale to i tak mniej niż wymiana akumulatorów litowo-jonowych (albo litowo-polimerowych) w elektryku czy hybrydzie. Podkreślamy, że nadal w Polsce nie ma systemu złomowania (odzyskiwania, utylizacji) niesprawnych akumulatorów hybrydowych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ BMW E90 - eden z najlepszych sedanów w historii, w roku 2006 uzyskał tytuł "Car od the Year"; średnie zużycie paliwa 4,5 l/100 km, moc 184 KM (korekta 212 KM), silnik 2.0d, Vmax 241 KM/h...
„By zobrazować sobie tempo zmian jakie zachodzą na europejskim rynku warto przypomnieć np. sytuację na koniec 2020 roku, gdy udział hybryd w ogóle rejestracji sięgał 11,9 proc, a aut z silnikami wysokoprężnymi - 28 proc. Doskonale widać, że na przestrzeni zaledwie 5 lat, sytuacja na europejskim rynku odwróciła się o 180 stopni. Silnik Diesla, który przez lata napędzał miliony samochodów na europejskich, w praktyce zniknął z cenników" - pisze Paweł Rygas.
Nie jest to prawdą, bo w ofercie mają go ikony motoryzacji:
TOYOTA
- Toyota PROACE City: oferowane z dwoma silnikami diesla o pojemności 1,5- litra: 100 KM i 130 KM;
- Toyota PROACE Max: dostępne z silnikami Diesla o mocy od 120 do 180 KM;
- Toyota Hilux: w ofercie są silniki diesla 2.4 i 2.8, a także wersje hybrydowe, gdzie silnik elektryczny wspomaga jednostkę Diesla.
BMW Seria 1 i X1
- W tych kompaktowych modelach nadal dostępne są silniki Diesla, oferując ekonomiczne i wydajne jednostki napędowe.
- BMW Seria 7 i X7 - w tych większych modelach również można znaleźć silniki diesla, które zapewniają komfort i moc.
Mercedes-Benz z silnikiem Diesla:
- technologia z BlueTEC diesel np. w SUV-ie Mercedes-Benz czy van Sprinter;
- Mercedes Klasy E z silnikiem OM 654 (jeden z najlepszych silników Diesla).
Mazda
Mazda CX-60 jest teraz dostępna z najnowszą technologią e-Skyactiv Diesel (napędem na tylne koła o mocy 200 KM lub napędem na wszystkie koła Mazda i-Activ o mocy 254 KM). To przykład wysoce innowacyjnej, zaawansowane technologii spalania, co czyni go jednym z najczystszych – jeśli nie najczystszych - silników Diesla dostępnych na rynku.
Audi: Audi wprowadza do swojej oferty modele S6, S6 Avant oraz S7 Sportback. Wbrew wszelkim przewidywaniom o rychłym końcu silników Diesla w tych modelach pod maską znajdziemy właśnie jednostki wysokoprężne, które dodatkowo będą wspierane elektrycznie kompresorem. Wymieńmy niektóre z nich:
- Audi A4: różne wersje, w tym 2.0 TDI, 1.9 TDI, 2.0 TDI 143 KM;
- Audi A6: różne wersje, w tym 2.0 TDI, 3.0 TDI;
- Audi Q5: trzecia generacja nadal oferuje silniki 2.0 TDI;
- Audi A3: różne wersje, w tym 2.0 TDI;
- Audi A1: różne wersje;
- Audi Q7: różne wersje, w tym 3.0 TDI.
Hyundai
Silnik Hyundai U to seria trzy- lub czterocylindrowych silników wysokoprężnych produkowanych do zastosowań motoryzacyjnych przez Hyundai Kia Automotive Group. Seria silników U obejmuje najmniejsze silniki wysokoprężne samochodowe produkowane przez koncern Hyundai.
Silnik wysokoprężny 1.6 CRDI będzie dostępny w dwóch wersjach mocy, z ręczną lub automatyczną skrzynią biegów, układem miękkiej hybrydy w mocniejszym wydaniu, a dostępny będzie także napęd 4WD.
Renault – Dacia
Obecnie Renault oferuje trzy samochody z silnikiem diesla: Duster, Captur i Lodgy. Z tych trzech Lodgy jest modelem wyłącznie z silnikiem diesla. Dacia, jako jedna z nielicznych, proponuje także modele zasilane fabryczną instalacja LPG.
„Europejskim potentatem w dziedzinie aut wysokoprężnych jest obecnie Mercedes. Aż 37 proc. z ponad 48 tys. sprzedanych w kwietniu egzemplarzy z gwiazdą na masce miało pod maską silniki Diesla” – pisze Paweł Rygas
Oczywiście, to prawda, podpowiemy tylko, że Mercedes nie rezygnuje do 2035 roku z tych silników, które nadal mają grono zagorzałych zwolenników. Zdaniem inżynierów niemieckiego koncernu (podobnie jak u Mazdy; silnik Diesla ma jeszcze rezerwy).
„Drugie miejsce wśród dziesięciu największych dostawców nowych aut w Europie, którzy wciąż mają w swojej ofercie sporo pojazdów z silnikami wysokoprężnymi zajmuje BMW. W kwietniu aż 24 proc. z około 80,4 tys. zarejestrowanych w Europie w kwietniu nowych BMW napędzanych było silnikami wysokoprężnymi – prawda jw.
Podsumowując
Jeszcze nie czas na odesłanie silników Diesla do muzeum. Tego będą bronić jak niepodległości szejkowie z Zatoki Perskiej, a kartele olejowo-naftowe jeszcze długo będą decydować o cenie ropy naftowej. Transport ciężki, wojsko, samochody specjalistyczne (budowlane), traktory i maszyny rolnicze, waga ciężka - to nadal domena silników Diesla. Optymalizowany, usprawniany (jak to robi Mazda czy Mercedes-Benz) jeszcze trochę będzie obecny na firmamencie.
Polacy myślą nieco inaczej niż unijni biurokraci, jeszcze inaczej ws. wyborów prezydenckich. Niepodważalne zaś są zalety silnika wysokoprężnego... dopieszczonego, zadbanego, tankowanego dobrym paliwem, np.: niskie zużycie ON, bardzo długie przebiegi, dynamika, wcale nie taki trudny rozruch zimą.
Walka na argumenty jest ważna, ale ważne są też realia polskich kierowców. Niewielu stać, aby za dwie-trzy pensje kupić wypasiony model elektryka, hybrydy czy modelu z instalacją wodorową (niestety nadal nie jest promowana, jak elektryki). Diesel - czysty z Euro 6/7, jak pokazuje Mazda, Mercedes czy Audi powinien być kwestią wyboru, a nie nakazu wynikającego z niepełnej wiedzy w tym temacie.
- przeczytaj koniecznie:
Używane: BMW 320d E90 sedan 2.0 184 KM - jeden z najlepiej ocenianych modeli bawarskiego koncernu
redakcja autoflesz.com