Kilka dni temu PKN Orlen podłą ciekawa informacje dotyczącą wytwarzania energii w Polsce. Okazuje się, że w czerwcu, po raz pierwszy energia wyprodukowana - mówiąc kolokwialnie – z wiatraków była ok. 1,7 proc. większa niż ta pochodząca z naszego węgla.
fot. Baltic Power
Mimo to, odchodzący prezydent Andrzej Duda nadal twierdzi, że węgiel jest podstawą polskiej energetyki. Tak było panie prezydencie, ale zarówno czasy inne, jak również elektrownie... inne.
Jednak wiadomością dnia jest informacja, iż Grupa Orlen wspólnie z Northland Power rozpoczęła montaż nowoczesnych turbin wiatrowych o mocy 15 MW. To pierwszy wiatrak w polskiej części Bałtyku.
"To faktyczne otwarcie historii nowej gałęzi polskiej gospodarki - morskiej energetyki wiatrowej. Minuta pracy turbiny pozwoli wyprodukować energię wystarczającą do zasilenia autobusu elektrycznego na dystansie 100 km" - poinformował Orlen w komunikacie.
Turbiny zostały wyprodukowała duńska firmę Vestas, elementy powstają między innymi w Szczecinie. Co to oznacza, morska farma wiatrowa Baltic Power już w przyszłym roku będzie w stanie pokryć ok. 3 proc. krajowego zapotrzebowania na energię.

"W ramach projektu Baltic Power zainstalowano już pierwsze z 76 turbin. Każda z nich jest w stanie wytwarzać energię wystarczającą do zasilenia wszystkich gospodarstw domowych w mieście wielkości Stalowej Woli czy Krosna. Wydajność pracy morskich turbin osiąga niemal 50 proc., to efektywności porównywalna do źródeł konwencjonalnych" – poinformował Orlen w komunikacie.
Uruchomienie farmy planowane jest w 2026 rok. Baltic Power będzie pierwszą farmą wiatrową dostarczającą do Polski energię z morza, ale najprawdopodobniej nie jedyną.
Orlen i Northland Power zawarły umowę o partnerstwie w 2021 r., a farma Baltic Power ma dostarczać rocznie około 4000 GWh czystej energii. Morska energetyka wiatrowa, wespół z zapowiadanymi stacjami wodorowymi, jest kluczowym elementem nowej strategii Orlenu.
redakcja autoflesz.com 
Źródło: PKN Orlen, money.pl![]()