Colby Higgins wymyślił już dziwny rower nazwany „Wreck Bike” (rower demolka, katastrofa). Teraz poszedł o krok dalej. W swoim garażu pracował długo i namiętnie, dodajmy ze znajomością sztuki projektowania systemów gazowych.

fot. Vehiclepassion.com
Tak powstał model koncepcyjny motocykla, lekkiego motocykla, zasilanego sprężonym gazem ziemny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie unikalne rozwiązanie napędu. Projektant zastosował sześć komór spalania (potrafią się rozprężać jak pęcherz), rozrząd przypominający prowadnice (wykonane z karbonu). Mieszanka gazowo-powietrzna podawana jest dzięki gaźnikowi z wtryskiem jednopunktowym.

Tak naprawdę wszystko w tym motocyklu jest dziwne i bardzo lekkie. Nawet butla z gazem ziemnym CNG została wykonana z kompozytów. Nie mniej ciekawie wygląda napęd przekazywany na kolo tylne. Nie ma tu klasycznego łańcucha ani wału Kardana. O sprzęgle i skrzyni biegów też nic nie wiadomo.
Fachowcy od budowy silników już teraz zastanawiają się czy to jeździ, dając frajdę swojemu wynalazcy. Bliższych danych technicznych konstruktor nie podaje.
Źródło: vehiclepassion.com
{nice1}







