Dziennikarze z mainstreamowych tygodników motoryzacyjnych już odtrąbili zmierzch silnika Diesla, ale pewnie zjedzą koniec własnego języka. Oprócz grupy PSA, Hyundaia, Nissana/Renault - kolejny producent pokazuje, że turbodiesle nadal trzymają się mocno.
fot. BMW
A wyglądało to, jak zmowa producentów, po aferze "dieselgate" drugiego producenta na świecie. Tymczasem plejada gwiazd ma w zanadrzu kolejne modernizacje i plany rozwojowe silnika Diesla. Udowadnia to także koncern BMW z 3,0- litrowym motorem Diesla dla modeli 750d xDrive i jej przedłużonej wersji 750Ld xDrive.
Sześciocylindrowy motor, a dokładniej rzędowa „szóstka” pracuje w z wtryskiem common rail pod bardzo wysokim ciśnieniem 2,5 MPa (2500 barów), z piezoelektrycznymi wtryskiwaczami. Za potężną moc odpowiadają aż cztery turbosprężarki (dwie pracują w dolnych rejestrach, dwie w górnych – prędkości obrotowych); przy czym - trzy pracują ciągle, a czwarta w trakcie dynamicznego wyprzedzania.
Dziś motor spełnia normy EURO6 i neutralizuje NOx (tlenki azotu) po zastosowaniu systemu selektywnej redukcji katalitycznej SCR. Turbodiesel produkuje, co najmniej, 401 KM i aż 760 Nm (przy 2000-3000 obr./min). Emisja CO2 to jedynie 149-154 g/km.
Tak duża moc i moment obrotowy przekazywana jest do systemu AWD poprzez 8-stopniową skrzynię Steptronic. Pod maską BMW 750Ld xDrive napęd eksploduje mocą, po dotryski piezoelektrycznych wtryskiwaczy Boscha i potrzebuje zaledwie 4,6 s na katapultowanie do pierwszej setki. Co ciekawe, już 450 Nm dostępne jest przy 1000 obr./min.
- przeczytaj także:
- Najnowsze silniki Diesla nadal języczkiem u wagi wielkich producentów
- Skrzynie dwusprzęgłowe wypierają przekładnie ręczne?
- Daimler zainwestuje 2,6 mld dol. na modernizację silnika Diesla
- Nowe źródła napędu - silnik EMDrive
Źródło: BMW, paultan.org