Nowy Seat Leon 1.2 TSI 105 KM – ognista Hiszpanka

Niedawno wjechał do polskich salonów frontowymi drzwiami, aby wreszcie podjąć walkę  z… samym sobą.  Malejące  zainteresowanie hiszpańską marką zakłóciło spokój bossów Audi Brand Group. Już podczas pierwsze polskiej prezentacji w Multisalonie-Reiski wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy  powrót na szczyty. Dlaczego? O wszystkim powiemy, ale po kolei…

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ pod maska seata jednostka z downsizingiem 1,2- litra produkuje aż 105 KM. na tle jednostki 9-cylindrowej popularnego 'antka" to pchełka. AN-2 najczęściej dysponuje motorem gwieździstym  ASz-62 1000 KM

 

Odpowiedź jest prosta, nadal Iberia Motor Poland nie może porozumieć się z Volkswagenem Motor Polska Sp. z o.o. w sprawie wypowiedzenia umowy. Cierpi na tym wizerunek szacownej marki, a zdezorientowani klienci odwiedzają inne markowe salony.

 Po raz pierwszy mięliśmy możliwość podziwiać hiszpański temperament nowego Leona w kwietni tego roku w Multisalonie Reiski. Debiut wypadł obiecująca, a zaproszenie na pierwszą prezentację klienci Salonu i fani Marki z uznaniem wypowiadali się o temperamencie nowego hatchbacka. Brakował jednak  tego najważniejszego czyli pierwszego testu w różnych warunkach terenowych.  Co ciekawe, w ubiegłym roku mieliśmy możliwość zapoznać się bliżej z prestiżowym kuzynem VW Golfem Mk 7, już podczas prezentacji dziennikarze, zaproszenie goście, gazownicy wzdychali jak do objawień w Medjugorie. Specjaliści od reklamy i kreowania  wizerunku sprytnie, zresztą po raz kolejny, wykorzystali znaną metodę „odcinania kuponów”. Zadziałało, ale na horyzoncie pojawiło się co najmniej kilku graczy oferujących nieco więcej (Kia cee’d, Hyundai i30, Ford Focus, Mazda3  czy Toyota Auris). 

Wszyscy mówią o Walterze de'Silvie, ale Leon ma kilku ojców sukcesu
Kreska nadwozia zaprojektowana w zespole projektowym Waltera de'Silvy jest inspirująca. Złośliwi jednak zarzucają stylistom wnętrza powrót do przeszłości i powielania niemieckiego, zachowawczego porządku.  Ale przecie nie od dziś wiadomo, że większość najnowszych modeli to dzieło co najmniej kilku projektantów (wnętrza, linii nadwozia, zawieszenia, materiałów wykończeniowych, etc.). Całość spina naczelny inżynier projektu (w tym przypadku Alejanfro Mesonero-Romanos), a podpis składa główny stylista. Jeśli chodzi o Waltera de'Silvę, to nie ma się czego wstydzić. Nawet niezależne media zauważyły, że nowy Leon nie musi usuwać się w cień lepiej urodnego kuzyna tj. Volkswagena Golfa Mk7.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  \ kobiety trochę narzekają na deskę rozdzielczą, ta  brzydsza cześć populacji zwraca uwagę na inne atuty - przejrzysta, z czytelnymi zegarami, jak w kokpicie ultralekkiego samolotu . Wszyscy są jednak zadowoleni z regulacji wysokości siedziska i bocznego trzymania

 

Podczas debiutu w Paryżu nowego hatchbacka dziennikarze zadawali pytanie o istotne zmiany wersji obecnej od niedawna w polskich salonach, w stosunku do modelu koncepcyjnego IBE pokazanego również w Paryżu w 2010 roku.
Szef działu designu Volkswagena wymienił kilka podstawowych różnic, przede wszystkim zunifikowana płyta podłogowa MQB. Ciekawostką jest tu jednak zabieg polegający na zmniejszenie długości całkowitej o 50 mm (w stosunku do protoplasty), ale przy zwiększeniu rozstawi osi (nawet do 60 mm) i kół. Zmieniono też przedni i tylny zwis, dodano charakterystyczne przetłoczenia linii bocznej  (Linea Dinámica)  i,  co najważniejsze,  zaprojektowana reflektory całkowicie wykonane w technologii LED. Dziś nie ma w tej klasie pojazdów podobnego rozwiązania. Jazda nocą potwierdza przyjęte założenia, a przy okazji znacząco wyróżnia nowego Leona na tle konkurencji.

Od siebie dodajmy, że zarówno światła mijania, jak i drogowe są wyjątkowo skuteczne, co więcej, nie oślepianą innych użytkowników drogi. Przy okazji dają gwarancję świecenia do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej...

Pierwsza jazda – nie wszystko jest w pierwszym gatunku
Wracając na chwilę do VW Golfa Mk7, niektóre redakcje nadal uważają ten produkt za "niedościgniony wzorzec", ale  kuzyn z Martorell pod Barceloną  nie ma się czego wstydzić. Z całą pewnością ma znacznie lepsze materiały wykończeniowe, doskonale wyprofilowane fotele przednie z nienaganną długość  siedziska, a pasowanie elementów wykonano z niemiecką precyzją. Jednym słowem uczeń przerósł mistrza.

Jest jednak kilka szczegółów, nie zawsze pasujących kobiecie. Nasze redakcyjna koleżanka wypunktowało tylko kilka detali: nieergonomiczne gniazdo kluczyka, szeroki rozstaw tunelu środkowego  (kierowca ma ograniczona swobodę podczas operowanie prawą nogą). Największy jednak przytyk dotyczył  zawieszenia, skąd wydobywał się charakterystyczny stuk podczas jazdy po dziurawych polskich drogach. Mamy nadzieję, że to  incydentalny przypadek spowodowany innym wymiarem kół, o niskim profilu.

- Nie jeździliśmy tą wersją, możliwe że ogumienie Pirelli Cinturato P7   225/45R17 ma za niski profil. W mocniejszej wersji 1,4- litra nie zauważyliśmy takiego niedociągnięcia – powiedział Mariusz Płaczek, koordynator ds. sprzedaży, Seat,  Multisalon – Reiski

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ zdecydowanie sportowa kreska nadwozia, duży powiem świeżości i niski Cx =0,27.  Bardzo niski profil opon Pirelli 225/45R17

 

Wnętrze – jeszcze pachnie nowością
Na liczniku zaledwie kilkaset kilometrów. To już trzeci kontakt z ognistym, hiszpańskim hitem. Uwagę zwracają sportowe lusterka z wbudowanym kierunkowskazem (od wewnątrz,  przy lusterku kontrolka dla kierowcy). Bezproblemowo, z charakterystycznym kliknięciem otwierają się (i zamykają ) drzwi przednie, a szyby posiadają czujnik zapobiegający przed przytrzaśnięciem palców.

Deska rozdzielcza, jak powiedzieliśmy,  jest bez wodotrysków, ale wszystkie przełączniki są na swoim miejscu. 

- Postawiliśmy sobie za cel rozwój wnętrza, które dałoby wyrazisty, elegancki i komfortowy klimat. Jakość materiałów, precyzja ich montażu, wykończenie i dbałość o detale jest co najmniej tak dobra jak w segmencie premium -  powiedział Alejanfro Mesonero-Romanos, szef zespołu projektantów SEAT-a

Sporo dobrego należy powiedzieć o regulacji fotela kierowcy i pasażera. Ergonomia i pełna regulacja wysokości siedziska,  boczne trzymanie zdaje egzamin na tzw. agrafce (mocno profilowane zakręty). Trzeba też zauważyć „inteligentne” zagłówki z systemem WOKS, które w istotny sposób zabezpieczają kręgosłup szyjny przed urazami np. podczas kolizji (najechanie z tyłu).

Widoczność niemal we wszystkich kierunkach jest zadowalająca, brakowało jedynie kamery cofania (a także czujników Dopplera w podstawowej wersji Entry). Rozkładanie  tylnej kanapy asymetrycznej (1/3 lub 2/3), to dziecinna zabawa. Wystarczy proste naciśnięcie przycisku i po sprawie.  W bagażniku o pojemności 380 ddm  dodane także koło dojazdowe, zamiast zwykłego zestawu naprawczego. To kolejna zaleta i ewentualne miejsce na zbiornik gazu w razie konwersji gazowej.

- Projekt deski rozdzielczej szanuje naszą nową wewnętrzną filozofię, z silną orientacją na kierowcę. To zwiększa ergonomię dodając projektowi atrakcyjnego, sportowego wyglądu. Całość została zaprojektowana tak by nowy Leon i jego kierowca tworzyli jedność – przekonuje Mesonero-Romanos

 

fot. Anna Chabowska, autoflesz.com \ diodowe światła są niepowtarzalne, a przy okazji dobrze widoczne

 

Na pokładzie znajdziemy także rozbudowany Media Plus System posiadający 5,8- calowy ekran dotykowy z trójwymiarową grafiką o wysokiej rozdzielczości, złączem iPod (opcjonalnie z tunerem DAB i rozpoznawaniem mowy).  Niestety w naszej wersji  Style M6 brakowało nawigacji satelitarnej. Radioodtwarzacz dostępny w  wersji testowej współpracuje z pięcioma głośnikami (ośmioma w  wersji FR). I to jak pracuje, przepiękna scena, oddzielna regulacja tonów niskich, średnich i wysokich. Wreszcie potęga dźwięku o krystalicznej barwie. Producent nie podaje mocy wzmacniacza, ale sygnał daje czadu bez jakichkolwiek przesterowań czy harmonicznych. Słynny „Skyfall”  w wykonaniu Adele brzmi jak na londyńskim koncercie artystki.

Wrażenia z jazdy – jak  w klasie premium
Testowy model wyposażono w silnik doładowany 1.2 TSI 105KM. Od pierwszego kontaktu zadziwia cichą pracą i brakiem wibracji. Czasem, gdyby nie obrotomierz, można odnieść wrażenie, iż w ogóle nie pracuje. Przy okazji chętnie zgłasza się do pracy po depnięciu akceleratora, wyborna jest także elastyczność.

Księgowi nie zapomnieli  o układzie start & stop działającym bezproblemowo w mieście, w zetknięciu z obstrukcją polskich miast czyli permanentnego stania w korkach.  Bardzo ciekawie rozwiązano uruchomienie silnika, wystarczy musnąć pedał sprzęgła i na prędkościomierzy wskazówka rozpoczyna harce pod 900 obr./min. - elektrownia gotowa  do pracy.  Układ napędowy ma też kilka zabezpieczeń, np. przed niepożądanym uruchomieniem. Na włączonym biegu, bez wciśniętego sprzęgła nie uruchomimy doładowanego agregatu. Niby proste, ale jakże pomocne w przypadkach szczególnych.

Na czas wyłączenia silnika klimatyzacja także dostaje przerwę w pracy. Dość ciekawą  funkcją jest tu dodatkowy system wspomagania A/C Max, tj.  zimne powietrze,  już po kilku sekundach przyjemnie schładza wnętrze, nawet jeśli na zewnątrz jest 36 st. Celsjusza. Sprawdziliśmy, to rzeczywiście działa szybko, jak nokautujące uderzenie Władimira Kliczki.

Hatchback jest lekko podsterowny, ale łatwy w prowadzeniu niczym dobrze ułożony pitbul. Zna swoją wartość i możliwości trakcyjne, klei się do asfaltu, w czym pomagają niskoprofilowe opony Pirelli. Przy okazji pokazuje na co go stać podczas awaryjnego hamowania,  zaledwie 37,3 m potrzebuje na wyhamowanie ze 100 km/h do zera. Utrzymuje przy tym nienaganny kierunek jazdy na wprost, bez nurkowania czy tzw. galopowania. Ten sprzęt w rękach średnio doświadczonego kierowcy  jest jak agresywny pies, atakuje kiedy ma chęć (trzy pasy niemieckiej autostrady połyka z prędkością 193 km/h), innym razem hamuje zapędy narowistego kierowcy próbującego postraszyć kierowcę... Audi RS pod światłami. Potrafi przy okazji zadowolić się średnim zużyciem Pb 95 na poziomie 4,8 l/100 km.

Skrzynia biegów – 6 biegów pracujących zgodnie z planem
Gładko zapinające się biegi skrzyni 6-biegowej to kolejny powód do dumy.  Żadnej wpadki nie zanotowaliśmy z wstecznym, zapina się precyzyjnie bez fochów i sportowej histerii. Sporym ułatwieniem dla kierowcy jest również wskaźnik Shift, pokazujący moment zapięcia kolejnego przełożenia. Co ciekawe, elastyczność silnika pozwala na jazdę nawet na 6. biegu przy prędkości 50-60 km/h, a motor nabiera wigoru do dalszej pracy bez charakterystycznych szarpnięć.

Wyposażenie: bez nadmiernych cięć księgowych
Seat musi odrobić stracony dystans do czołówki. Księgowi starają się jak mogą, aby uatrakcyjnić wyposażenie modelu w kilku wersjach (Entry, Reference, Style). Wersja mocno sportowa FR znajdzie się w sprzedaży nieco później. Wyposażenie wersji Style M6 start & stop jest niezłe: ABS + ASR + ESC, poduszka powietrzna chroniąca kolana, poduszki powietrzne boczne, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszki powietrzne kurtynowe,  XDS - elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego, światła do jazdy dziennej LED, system  ISOFIX, felgi aluminiowe 16- calowe (w naszej wersji 17-calowe), klimatyzacja automatyczna dwustrefowa,  komputer pokładowy, lusterka elektrycznie sterowane i podgrzewane, system Easy Entry czy system kontroli ciśnienia w oponach.

Ocena redakcji:

  • nadwozie 6/6 pkt.
  • silnik 6/6
  • skrzynia biegów 6/6
  • wnętrze 5,5/6
  • zawieszenie 5,5/6
  • układ hamulcowy 6/6
  • układ kierowniczy 5,5/6
  • układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
  • bezpieczeństwo 6/6
  • wyposażenie 5,5/6
  • gwarancja 5/6
  • strona www. 4,5/6

RAZEM: 67,5 pkt./72 możliwych

Podsumowanie:  nowy Seat Leon chwyta za serce i budzi pożądane emocje. Wszystko wskazuje na to, że obecny prezes koncernu James Muir wykorzysta ostatnią szansę daną przez szefów koncernu Volkswagena. Nie od dziś wiadomo, że hiszpański oddział produkował swoje modele poniżej progu rentowności, to musiało boleć bossów z Wolfsburga i Ingolstadt.
Nowy Leon dostał niemal wszystko, co pomoże mozolnie wspinać się na szczyty: doskonałe silniki Volkswagena i taką samą technologię, sprawdzone zawieszenie, świeżą linię nadwozia czy ster na wzrost słupków sprzedaży.  Konkurencja, w tym czasie, nie próżnowała. Kia na dniach zaprezentuje najnowszą wersję ceed’a GT, Toyota promowała niedawno Corollę i Aurisa, Opel wabi najnowsza Astrą, Renault zachwala Megane,  a Hyundai  świetnym hatchbackiem i30. Jest w czym wybierać, tym bardziej, iż cena nowego Leona nie jest mocno kusząca.  O wszystkim jednak zadecydują klienci hiszpańskiej marki.

tab. Porównanie wybranych danych t-t

Wybrane dane techniczne

Seat Leon

1.2 TSI

Fiat Bravo

1.4 T-jet 120 

Ford Focus 1.0

eco boost 125

Hyundai i30

in-CVVT

pojemność skokowa silnika [ccm] 1197 1368 999 1396
rodzaj doładowania, ilość zaworów/cyl. turbo, 2 turbo, 4 turbo, 4 wolnossący, 4
moc [KM] przy [obr.min] 105/4500 120/5000 125/6000 100/5500

maksymalny moment obrotowy
[Nm] przy [obr./min]

175/1400-4000 206/1750 170/1500-4500 137/4200
prędkość maksymalna  [km/h] 191/ 193 test 197 193 182
przyspieszenie [s] 10,0/10,1 test 9,6 11,3 13,2

elastyczność silnika  [s]
60-90 km/h  IVb.
80-120 km/h  IVb.
80-130 km/h  Vb. 
90-130 km/h  Vb. 

9,18
8,34
12,1
13,76
 b.d.  b.d.  b.d.
ilość biegów 6
długość/szerokość/wysokość [mm] 4315/1768/1455 4336/1792/1498 4358/1823/1484 4300/1780/1470
masa własna  [kg] 1198 1260 1279 1185
poziom hałasu [dB] 65,5 b.d. b.d. b.d.
długość drogi hamowania od 100-0 [m] 37,3 b.d. b.d. b.d.
ładowność  [kg] 846 b.d. 635 b.d.
rozstaw osi  [mm] 2578 2600 2640 2650
średnica zawracania  [m] 10,2 b.d. 10.6 b.d.
pojemność bagażnika  [ddm] 380 400/1175 363/316/277 378/1316
prześwit  [mm]  b.d.  b.d.  150 140
średnie zużycie Pb 95  [l/100 km] 4,9/ 4,8 test 5,2 5,0 6,0
emisja CO2  [g/100 km] 114 146 114 139
okres międzyobsługowy  co 15 tys. km co 30 tys. km b.d. b.d.
gwarancja 2 lata

2 lata

+ g.rozszerzona

3 lata 5 lat
 cena [tys. zł]

52.835 Entry

71.594 Style

94.824 Style
2.0 TDI

 57.900

62.700 trend


70.700 titanum

 52.100 Base

70.600 Style

 

Zalety: świeży design, bardzo dobra widoczność, cicha jednostka napędowa, gładka skrzynia biegów, całkiem spory bagażnik, niskie spalanie, światła wykonane w technologii LED, 5 gwiazdek w teście Euro NCAP

Wady: stuki pochodzące od zawieszenia, przeciętna gwarancja, nieuregulowane sprawy wokół polskich importerów, dość wysoka cena

 

Autor:  Krzysztof Golec, Anna Chabowska, autoflesz.com

 

Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji autoflesz.com - zabronione, chronione prawem autorskim 
podstawa: ustawa o prawie autorskim  i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 63

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.