Rośnie sprzedaż aut na polskim rynku. Chętni na zakup nowego mieszczucha żwawo spoglądają w stronę kilku producentów. Od wieków cumuje na polskim rynku Skoda Citigo, VW up!, a ostatnie francuscy producenci pokazali swoje perełki: Citroen C1, Peugeot 107, Renault Twingo. Sporą uwagę skupia na sobie nowa Toyota Aygo, której test zakończyliśmy bardzo dobrym akcentem – zużycie paliwa 3,9 l/100 (średnie). Dziś jednak zaczynamy jazdę od jednego z najładniejszych reprezentantów klasy A. Renault Twingo użyczyła do redakcyjnego testu ASD Uni-Car Bydgoszcz, Autoryzowany Diler Renault, Dacii i Yamahy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jednym z podstawowym pytań klientów odwiedzających bydgoski salon Renault jest zapytanie o cenę. Zatem od razu odpowiadamy, iż podstawowa wersja Life z silnikiem 1.0 SCe o mocy 70 KM kosztuje w Polsce 35. 900 zł. Na drugim miejscu jest pytanie o przeznaczenie tego malucha, czy jest to autko dla kobiety?
- Nie ma aut tylko dla kobiety czy tylko dla mężczyzny. Zarówno piękniejsza część populacji może zasiadać za kierownicą Audi A7, jak i Renault Twingo – powiedziała Edyta Kuziemska, szefowa sprzedaży ASD Uni-Car w Bydgoszczy
Trudno się z tym nie zgodzić, aczkolwiek producenci i tak stosują w tych miejskich modelach sporo udogodnień dla kobiety np. podświetlane lusterka do make-up, miejski tryb wzmocnienia wspomagania, żywe kolory nadwozia czy sprytne systemy składania tylnych foteli + liczne schowki (system Flexicases®). Oczywiście wszystko to znajdziemy w najnowszym Renault Twingo, które projektował zespół pod kierunkiem Laurensa van den Ackera i specjalistów Daimlera.
7 kolorów nadwozia
Gama modelowa nowego Twingo obejmuje 3 wersje wyposażenia oraz 7 kolorów nadwozia, w tym 4 specjalne kolory: jasnoniebieski, biały, żółty i czerwony. Wszystko, co zaproponował producent podkreśla wyjątkową żywiołowość i chęć do pracy nowego Twingo.
Bardziej wymagający użytkownicy mogą dokupić jeszcze bogatsze wersje w tzw. pakietach: możliwości dostępu do usług on-line za pomocą smartfona i aplikacji R&GO® lub systemu R-Link Evolution®. Godny polecenia jest także pakiet SPORT, a w nim: unikalne naklejki na nadwozie, specjalne, 16-calowe aluminiowe obręcze kół, aluminiowe pedały, sportowa gałka dźwigni zmiany biegów, tapicerka ze skóry łączonej z tkaniną i atrakcyjnie wykończone wnętrze nadadzą autu jeszcze bardziej wyrazisty charakter. Pakiet Sport dostępny jest z następującymi kolorami nadwozi: Biały Cristal, Czerwony Flamme i Czarny Etoile.
R-Link Evolution - to nowoczesny, idealnie wkomponowany w deskę rozdzielczą system multimedialny, zawierający niezbędne funkcje takie jak nawigacja TomTom, multimedia, Bluetooth i aplikacje, które można obsługiwać za pomocą wspomnianego 7- calowego ekranu dotykowego. Dodajmy, że zarówno aktualność mapy TomTom, jak i szybkość odnajdywania pozycji czy grafika zajmowania pasa ruchu należą do jasnej strony producenta. Bardzo dobrze oceniliśmy także pokładowy system audio (prosta obsługa, możliwość ustawienia tonów niskich, średnich i wysokich, dobrej klasy głośniki).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jazda jest przyjemnością
Rzeczywiście, zarówno fotele, pozycja za kierownicą (regulacja kierownicy), jak przestronność na przednich fotelach to zdecydowane i wyróżniające akcenty w najmniejszym samochodzie francuskiego producent. Ponadto najlepsza kierownica, z wieńcem obszytym delikatną skórą - spośród wszystkich dotychczas przetestowanych mieszczuchów (Skoda Citigo, VW up!, Citroen C1, Peugeot 107, Opel Adam czy Toyota Aygo). Lista wyposażenia dodatkowego jest długa jak nasza Wisła, ale dość znacznie drenuje kieszeń nowego właściciela(ki). Niestety, brakuje obrotomierza, aczkolwiek można zamówić specjalną opcję z wykorzystaniem smartfona.
Czy jest to uciążliwe, pewnie nie, jednak istnieje spora grupa kierowców, która jeździ „na obrotomierz”. Zamiast tego producent proponuje wskaźnik biegu shift.
Zawieszenie – sprężyste i odporne na polskie drogi
Zawieszenie jest dość sprężyste, taki kompromis pomiędzy komfortem a bezpieczeństwem, do tego bardzo dobre hamulce (z tyłu bębnowe), najmniejszy promień skrętu w segmencie (4,3 m!; lepsze wyniki notuje jedynie Toyota iQ i londyńskie taksówki), doskonałe opony niskoprofilowe 205/45R16H Continental ContiEco Contact z tyłu i 185/50R16 z przodu. Ciekawostką, stosowaną już we wszystkich nowych autach od 2015 roku, jest tu pomiar ciśnienia powietrza w oponach. */
- Dyrektywa Unii Europejskiej nakazuje, aby wszystkie nowe auta wyprodukowane od 1 listopada br. wyposażone były w ten prosty, ale ważny element monitorujący ciśnienie w oponach – powiedział Wojciech Janicki, specjalista ds. sprzedaży, Renault Uni-Car Bydgoszcz
*/ Obecnie stosowane są dwa sposoby pomiaru ciśnienia w oponach. Jeden z nich korzysta z czujników będących już wyposażeniem obowiązkowym systemów ABS i ESP. Gdy opona straci ciśnienie, zmniejsza się obwód koła, co powoduje że ten element obraca się szybciej. Czujniki mierzą stale prędkość wszystkich kół, więc bez problemu zdiagnozują taką różnicę. System jest tani, ale niedokładny. Dlatego też częściej stosuje się bezpośrednią metodę pomiaru z czujnikami ciśnienia umieszczonymi na feldze. Taki pomiar jest dokładny i natychmiastowy. Czujniki uruchamiają się gdy ciśnienie spadnie poniżej poziomu zalecanego przez producenta. Wadą jest demontaż koła np. w celu załażenia felg innego producenta i... cena czujnika (ok. 250 zł/sztuka).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jednostka napędowa – downsizing zastępuje czterocylindrowe silniki
Trzycylindrowy silnik 900 ccm TCe 90, doładowana jednostka z wtryskiem bezpośrednim paliwa należy do wyróżniających się mocarzy downsizingu. Wprawdzie zgłasza się charakterystycznym furczeniem w momencie rozruchu i pracy na niskich obrotach, ale turbosprężarka dodaje wyczuwalnego wigory od 1350 obr./min, później niewiele się dzieje, a większe wzniesienia i podjazdy wiążą się z redukcją 5-stopniowej skrzyni biegów (w drugiej połowie 2015 roku dostępna będzie przekładnia automatyczna EDC). Oszczędność, zwłaszcza w trybie ECO2 jest mocną stroną napędu; w mieście osiągnęliśmy 4,2-4,4 l/100 km. Podobny silnik 3-cylindrowy (ale wolnossący) zastosowany w nowej Toyocie Aygo 1.0 69KM zadowolił się 3,9 l/100 km (tryb ECO jazda miejska i trochę trasy).
Co ciekawe, silnik umieszczono pod podłogą bagażnika o pojemności 219 ddm (po rozłożeniu siedzeń aż 980 ddm). Wystarczy odkręcić kilka plastikowych nakrętek aby dostać się do jednostki napędowej. Zaletą tego rozwiązania jest bardzo mały promień skrętu, napęd na koła tylne, podsterowna charakterystyka prowadzenia jak w bmw. Niestety jest zła wiadomość dla naśladowców driftu, maluch nie nadaje się do jazdy bokiem.
Bazą do zaprojektowania doładowanej jednostki był znany silnik od uterenowionego Captura i Clio. Architektura Twingo polegająca na umiejscowienie motoru z tyłu wymusiła zmodyfikowanie połowy podzespołów, zmieniono też układ smarowania i chłodzenia. Doładowany, 12-zaworowy motor TCe 90 reaguje na dotknięcie pedału akceleratora mniej spontanicznie od atmosferycznego (wolnossącego) SCe 70, na wysokich obrotach jest też nieco głośniejszy. Rekompensatą są lepsze osiągi, a zużycie paliwa nie rośnie drastycznie, jak armia urzędników w Polsce. W dalszej eksploatacji zobaczymy, jak sprawuje się pod względem awaryjności turbosprężarki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Doświadczenie mechaników w obsłudze tego motoru jest całkiem spore, gdyż od co najmniej dwóch lat jednostki te nakręciły więcej niż 100 tys. km, a żadnych niepokojących wad nie stwierdzono. Co więcej, gwarancja (również przedłużona do 5 lat) obejmuje podzespoły silnika (w tym turbosprężarkę). Niestety, na tę chwilę producent nie zezwala na montaż instalacji gazowej (uwaga: wtrysk bezpośredni benzyny)
Urody mogą mu pozazdrościć inni gracze segmentu
Rzeczywiści, linia nadwozia, przestronne wnętrza, wygodne fotele przednie, bezpieczna trakcja, bardzo mała średnica zawracania zapewne spodobają się paniom poszukującym zwrotnego i niebanalnego mieszczucha. Jak przekonywali księgowi i marketingowcy koncernu nowe Twingo nie jest li tylko wozidełkiem z możliwością personalizacji. Ma tak zaprojektowany bagażnik, aby bezproblemowo zapakować saksofon Alicji Szlempo z programu „Jaka to melodia”, a nawet składany wózek młodej mamy. Jak to zrobiono? Dość prosto, siedzenia tylne można przesuwać, mogą się składać w ten sposób, iż podłoga jest wypłaszczona. Nie sprawdzaliśmy, ale wierzymy specjalistom Renault, dziś trudno znaleźć kobietę (profesjonalistkę) grająca na saksofonie.
Wspomnieliśmy też o praktycznych gadżetach i schowkach. Jednym z nich jest pojemnik (torba) na drobiazgi (kolor czerwony na zdjęciu, w schowku pasażera). Jeśli mama zapomniała torby na zakupy, nie wie co zrobić z pieluchą bobasa, bez problemu ten pojemnik załatwi sprawę. Bardzo pomysłowo rozwiązano także otwieranie tylnych drzwi – klamki kasetowe w ramce okiennej. Wprawdzie pomysł nienowy – wcześniej wymyślił to Walter de Silva w Alfie - ale funkcjonalny.
Z przodu zamiast bagażnika mamy przestrzeń techniczną, gdzie pozostawiono kilka elementów potrzebnych do pracy (chłodnica, zbiornik spryskiwaczy, akumulator, serwo, bezpieczniki, itp.) Otwieranie plastikowej pokrywy nie nastręcza problemów, ale wymaga wcześniejszego pokazu u sprzedawcy. Jednym słowem to przestrzeń techniczna dla serwisu, jak w smarcie for four korzystającym z tej samej płyty podłogowej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / wyjątkowo ładna kreska nadwozia, zwinny jak Renault, doładowany silnik 0,9- litra, z tyłu opony Continental 205/45R16H - jednym słowem zawrotnie zwrotne autko miejskie
Wyposażenie w. INTENS: ABS, ASR - system kontroli momentu obrotowego, ESC - system dynamicznej kontroli toru jazdy, HSA - system wspomagania ruszania pod górę, poduszki powietrzne boczne, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, zamek centralny zdalnie sterowany, ISOFIX - system mocowania fotelików dziecięcych, regulator - ogranicznik prędkości, system wspomagania nagłego hamowania, światła do jazdy dziennej LED, światła przeciwmgielne, Bluetooth, felgi aluminiowe 15", kanapa tylna dzielona i składana, kierownica pokryta skórą, radioodtwarzacz, spoiler tylny dachowy, szyby tylne uchylane, wycieraczka tylnej szyby, złącze USB, klimatyzacja manualna, wspomaganie kierownicy, fotel kierowcy regulowany, fotel pasażera składany, immobiliser, kierownica z możliwością regulacji, komputer pokładowy, lusterka elektrycznie sterowane i podgrzewane, system kontroli ciśnienia w oponach, szyby przednie i tylne sterowane elektrycznie czy wyłącznik poduszki powietrznej pasażera.
Bezpieczeństwo: Euro NCAP oceniło nowe Twingo na 4 gwiazdki. W poszczególnych działach przyznano: ochrona dorosłych (30 pkt.) 78 proc., ochrona dzieci (40 pkt.) 81 proc. ochrona pieszych (25 pkt.) 68 proc., inne systemy bezpieczeństwa (7 pkt.) 56 proc. Dla porównania Toyota Aygo i Opel Adam także dostali 4 gwiazdki, VW up! maksymalną ocenę 5 gwiazdek (aż 86 proc. za inne systemy bezpieczeństwa).
tab.1
| Wybrane dane techniczne |
Renault Twingo TCe 90 start&stop |
Toyota Aygo 1.0 VVT-i | Skoda Citigo 1.0.75KM |
| pojemność silnika [ccm] | 898 | 998 | 999 |
| silnik |
z tyłu, 3 cyl./12 zaworów, |
z przodu, 3 cyl./12 zaw. |
z przodu, 3 cyl. |
| moc [KM] przy [obr./min] | 90/5500 | 69/6000 | 75/6200 |
|
maksymalny moment obrotowy |
135/2500 | 95/4300 | 95/3000-4300 |
| prędkość maksymalna [km/h] | 165/169 test | 160/154 test | 171 |
| skrzynia biegów | 5b | ||
|
długość drogi hamowania |
39,7 | 39,9 | b.d. |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 3595/1647/1557 | 3455/1615/1460 | 3563/1641/1478 |
| rozstaw osi [mm] | 2492 | 2340 | 2420 |
| średnica zawracania [m] | 8,59 | 9,4 | 9,8 |
| opony |
205/45R16H tył |
165/60R15H Continental ContiEco Contact |
175/65/R14 |
| masa własna/ ładowność [kg] | 943/ 350 | 925 | 929 |
| pojemność bagażnika [ddm] | 219/980 | 168 | 251/951 |
| emisja CO2 [g/km] | 99 | 95 | 108 |
| średnie zużycie paliwa | 4,3/ 4,4 test eco2 | 4,1/ 3,9-4,2 test eco | 4,7 |
| cena [tys. zł] |
35.900 SCe 70 life |
33.900 X 3D |
35.090 ambition 3D |
| gwarancja |
2 lata (lub 5 lat z dopłatą |
3 lata lub 100 tys. km | 2 lata |
| cena pierwszego przeglądu |
ok. 550 zł po 20 tys. km |
ok. 650 zł po 15 tys. km | co 15 tys. km |
| zalecany olej silnikowy |
Elf SAE 5W-30 |
TOYOTA SAE-5W-30 | Castrol SAE 5W-30 |
Zalety: odporne na polskie realia zawieszenie, urocza kreska nadwozia, multimedialne rozwiązania, najmniejsza w klasie średnica zawracania, pomysł na wykorzystanie wnętrza (schowki, gadżety, składanie siedzeń), bardzo funkcjonalny bagażnik po rozłożeniu siedzeń, klamki kasetowe umieszczone w ramce drzwi tylnych, bardzo dokładna nawigacja (dopracowania wymaga przekaz lektorki), zadowalający system audio, zabezpieczenie antykorozyjne, dość gładka skrzynia biegów, skuteczne hamulce, oszczędny silnik w jeździe eco2, możliwość przedłużenia gwarancji do 5 lat
Wady: brak obrotomierza, dość wysoka krawędź załadowcza bagażnika, przeciętna elastyczność silnika 900 ccm
Ocena redakcji:
- nadwozie 6/6 pkt.
- silnik 5/6
- skrzynia biegów 5,5/6
- wnętrze 6/6
- zawieszenie 5,5/6
- układ hamulcowy 6/6
- układ kierowniczy 6/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
- bezpieczeństwo 5/6
- wyposażenie 6/6
- gwarancja 5,5/6
- strona www. 5,5/6
RAZEM: 68 pkt./72 możliwych
Podsumowanie: trzecia generacja tego modelu (produkowanego od 1993 roku) przypomina najlepsze czasy koncernu, jak również innych producentów chętnie stosujących tylny napęd i nowatorskie rozwiązania. Dziś jednak zerwano z pomysłami Patricka Le Quémenta, wtedy głównego projektanta Renault. Tu jest wręcz optymistycznie, kolorowo, wszystko poukładane jak w szwajcarskim zegarku. Do tego przemyślanie rozwiązania i sporo elektroniki (R-Link Evolution, aplikacja R&Go, nowatorskie wykorzystanie smartfona). W znacznej opinii kierowców nowe Twingo jest urocze, z miękką kreską nadwozia, do tego możliwość personalizacji i zaskakująco dużo przestrzeni po złożeniu siedzeń. Współpraca z Daimlerem i Smartem - podczas projektowania - przyniosło wymierne korzyści, jak chociażby zawieszenie obdarzone małym skrętem, niczym londyńskie taksówki (skręt kół przednich aż o 45 stopni) czy wspomniany bagażnik (po rozłożeniu aż 980 ddm).
Konkurencja rozkłada ręce i liczy na casus przywiązania klienta do marki, szczególnie Volkswagena. Nowe Twingo różni się od tych ostatnich graczy kolorem, możliwością personalizacji, wyjątkowo przemyślanymi rozwiązaniami załadunku (np. składanie fotela pasażera w tzw. stolik, co znów wydatnie zwiększa przewożenie długich przedmiotów), a nawet rozwiązaniami uwielbianego ostatnio downsizingu (dwustopniowe turbodoładowanie, wejdzie do produkcji w Renault Espace i Traffic).
Również wysoki kierowca nie będzie czuł dyskomfortu za kierownicą o ile nie jest siatkarzem reprezentacji Polski (regulacja wysokości siedziska, wystarczająco dużo miejsca na nogi). Sporym atutem jest także wykorzystanie 3-cylindrowych silników, strojonych na różne moce, jak również możliwość wyboru 6-biegowej skrzyni automatycznej EDC (ang. Efficient Dual Clutch, dostępna od września 2015 roku). Niestety nie ma jednostek diesla i wszystko wskazuje na to, że nie będzie.
Jak na autko miejskie, najmniejsze w klasie, nie ma rażąco słabych punktów. Do tego dobra cena, możliwość przedłużenia gwarancji, opieka Assistance i - mamy nadzieję - bezawaryjność. Dziś małe, zwinne i oszczędne autka są poszukiwane. Nie wszyscy producenci jednak spostrzegli, iż trzeba mocno się napracować, aby zaprojektować udany model, przebojem wjeżdżającym do segmentu A. Renault tę sztukę opanowało niemal do perfekcji (trzeba jeszcze popracować nad oceną Euro NCAP w dziale dodatkowe wyposażenie zapobiegające zderzeniom).
redakcja autoflesz.com
{nice1}